niedziela, 22 września 2019 r., imieniny Maurycego, Tomasza, Joachima

Eldor

Aktualności

Jak powstała najstarsza cukiernia w Ostrołęce?

W setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości ratusz publikując "Ostrołękę Samorządową" postanowił sięgnąć do różnych miejsc, ludzi i wydarzeń związanych z Ostrołęką. W kwietniowym wydaniu opisano historię powstania cukierni Leszczyńskich.

Autorką artykułu o cukierni Leszczyńskich w Ostrołęce jest Maria Rochowicz, dyrektor Wydziału Promocji Miasta, Kultury i Sportu Urzędu Miasta Ostrołęki. Poniżej prezentujemy pełną treść opublikowaną w biuletynie informacyjnym "Ostrołęka Samorządowa".

Ostrołęka w 100-lecie - Cukiernia Leszczyńskich

Wacław przybył do Ostrołęki z Sokołowa Podlaskiego. Miał tam piękny dom, cukiernię, restaurację i klub bilardowy. Sprowadził się do Ostrołęki z całym majątkiem i urządzeniami cukierniczymi podobno aż czterema wagonami kolejowymi. Tu się osiedlił otworzył cukiernię. Miał dziesięcioro dzieci.

Reklama - Historia rodziny jest bardzo bogata i ciekawa. Prababka ze strony matki walczyła w oddziałach Emilii Plater w okresie powstania listopadowego 1831 r. Najstarszy syn dziadka, też Wacław, był szafarzem w Belwederze u Piłsudskiego. Wrócił jednak z Warszawy do Ostrołęki. Prowadził tu klub wioślarski i miał pierwszą taksówkę w Ostrołęce marki Ford. Wuj Henryk walczył i zginął w drugim powstaniu śląskim jako harcerz. Jego grób jest w Zawierciu. Siostra ojca, Zofia, założyła cukiernię w Ostrowi Mazowieckiej, która prosperuje do dziś. Jej wnuczka, Anna, zakupiła w roku 1998 pałac w Szczawinie - wspomina rodzinę spadkobierczyni rodu, Zofia Leszczyńska.

Cukiernia Leszczyńskich w 1918 roku była jedyną w mieście polską cukiernią. Były tu też cukiernie żydowskie, ale one miały nieco inny charakter, właściciele byli ze sobą zaprzyjaźnieni. W wojnę Jan Leszczyński, ojciec pani Zofii, ukrywał Żyda, doktora Dreznera, inicjatora wydania Księgi Żydów Ostrołęckich. Kiedy doktor Drezner po latach przyjechał z Izraela do Ostrołęki, pierwsze kroki skierował do pana Jana Leszczyńskiego, który ocalił mu życie. W 1938 r. Jan założył przy ul. Głowackiego drugą cukiernię, oddzielając się od ojca, Wacława.

Reklama Cukiernia Leszczyńskich była znanym i cenionym miejscem. Nie brakowało tu nigdy amatorów smakowitych ciast, a już od maja ustawiały się długie kolejki po lody. Do lat 50. produkowano tu także cukierki - krówki, śliwki w czekoladzie i pyszne landrynki. A był czas, kiedy serwowano także pełne śniadania wiedeńskie. Przed wojną cukiernia była czynna w godzinach od 7 do 23. W pobliżu było kino, więc po drodze do późna w nocy można tam było wstąpić na ciastko czy lody. Mieszkańców przyciągały tu smakowite receptury i rzemieślnicza solidność. Cukiernia przetrwała trudne czasy II wojny światowej, a potem stalinizmu.

- Ojciec był twardym człowiekiem. Od dziecka ciężko pracował u dziadka w cukierni. Opowiadał mi, że jako 10-letni chłopiec przed pójściem do szkoły zawijał 400 sztuk pączków. Mając 29 lat ożenił się i usamodzielnił, otworzył własną cukiernię w obecnej lokalizacji. Podczas wojny, za Niemców, siedział w więzieniu. Podczas okresu stalinowskiego też nie było mu łatwo. Co kilka dni ubecy wpadali na "kontrolę". Zmuszali go, aby zapisał się do spółdzielni, jak reszta rzemieślników, ale nie chciał. Zamknęli więc cukiernię na pół roku. Ale jakoś przetrwał i ten zły czas - wspomina pani Zofia.

W najlepszym okresie w cukierni pracowało nawet 20 osób. Mieli zawsze uczniów, zawód tu zdobyło ponad 100 uczniów. Dziś pani Zofia ma ich tylko dwóch i ubolewa, że młodzi nie garną się do nauki tego zawodu.

Reklama Po 100 latach, cukiernia nadal działa. Po dziadku i ojcu zostały pani Zofii stare receptury przepisywane do coraz to nowych zeszytów. Zostały też stare urządzenia: maszynka do landrynek, lodówka drewniana na amoniak z 1920 roku czy dzielarka do ciasta z 1918 roku. Wkrótce pewnie trafią do muzeum, jak twierdzi pani Zofia. Ale ciągle, jak za dawnych lat, można tu kupić kruche i drożdżowe ciasteczka, pyszny makowiec, bezy, ptysie, pączki, mazurki czy ciasto francuskie. Jednym z niezwykłych wypieków były sękacze pieczone przez panią Zofię dla papieża Jana Pawła II i zawożone do Rzymu w okresie wielkanocnym.

Dziś z najstarszych, stuletnich receptur nadal pieczone są krajanki z figami, pyszne kruche ciasteczka leńskie, zwane przez klientów "przedwojennymi". Pani Zofia zaprasza do ich degustacji. Planuje też otworzyć kawiarnię.


Kwietniowe wydanie "Ostrołęki Samorządowej" można pobrać ze strony Urzędu Miasta Ostrołęki.
Wyświetleń: 7589 komentarze: 55
13.05.2018, 10:16r. Drukuj

PROMOCJA





Powrót


Krzyś @ 10:47, 13.05.2018

IP: 37.248...206

Dzięki za pyszności😁

Nn @ 10:54, 13.05.2018

IP: 37.47...167

Przepyszne drożdżówki , nigdzie takich nie ma!

Kasiaaaa @ 10:56, 13.05.2018

IP: 31.1...184

Najwspanialsze pączki w mieście! Czekamy na klimatyczną kawiarenkę... może przyciągnie Ostrołęczan na deptak??

Stary mieszkaniec @ 11:20, 13.05.2018

IP: 197.85...133

Błędem było oddać władze miasta prezydentowi, który nie ma ani wykształcenia, ani doświadczenia w zarządzaniu, nie wspomnę o zatrudnionych doradcach(koledzy partyjni z PIS, byli policjancji, nauczyciele, znajomii, koledzy) oraz radzie miasta przychylnej PIS za przywileje, miejsca pracy i udziały w inwestycjach.

Brak wizji, katastrofalny plan zagospodarowania oraz kuriozalna lokalizacji obiektów wielkopowierzchniowych doprowadziły do wyniszczenia starego miasta, które historycznie powinno być centralnym miejscem kultury, rozrywki i wypoczynku dla mieszkańców.

W każdym dobrze zagospodarowanym mieście stare miasto tętni życiem i jest najbardziej odwiedzanym miejscem w dni wolne przez mieszkańców. W Ostrołęce stare miasto umarło przez decyzje prezydenta i rady miasta, a mieszkańcy zostali pozbawieni atrakcyjnych lokalizacji do wypoczynku, relaksu i spacerów. Błędnymi decyzjami wypchano mieszkańców do galerii, aby celowo dorabiać hipermarkety, w który mają udziały panowie z PIS. Takie miejsca z tradycjami jak cukiernia " Leszczyńskich ", kawiarnia "Na skarpie", pizzeria " Pod Niedzwiedziem" i wiele innych straciła klientów na rzecz pana posła Czartoryskiego oraz udziałowców w galeriach radnych z PIS i członków PIS, a takich przykładów jest mnóstwo.

Być może w wyborach wygra inna opcja polityczna, która położy nacisk na rewitalizacje miasta, które zostało wyniszczone, a ma ogromny potencjał.

do Stary mieszkaniec @ 11:27, 13.05.2018

IP: 94.254...16

Masz rację, ale lepiej byłoby, żeby wygrał ktoś bezpartyjny. Dobry gospodarz, a nie polityk.

beza @ 11:33, 13.05.2018

IP: 37.47...95

Niestety pozostały tylko wspomnienia. Pyszne, pachnące ciasta i lody, czystość, elegancja i i kultura obsługi. Po śmierci pana Jana i pani Zofii to już nie było to samo. Znikł zapach, ciasta pakowano w szary papier z Celulozy.....zdarzało się , że biały papier lub firmowe torebki były tylko dla "wybranych".Niestety spadkobierczyni i jej pracownicy nie sprostali spuściźnie i tradycji .A dziś....no cóż....jakoś jest.Ale tylko "jakoś"

Darek @ 11:34, 13.05.2018

IP: 94.254...16

Pani Zofio, w oknie nowej kawiarni koniecznie kopia szyldu z cukierni. Na sam widok budzi się sentyment i najlepsze wspomnienia smakowe.

L @ 11:35, 13.05.2018

IP: 94.254...21

Powstanie Listopadowe nie było w 1931 tylko 1831.....

Zdzich @ 11:48, 13.05.2018

IP: 94.254...67

Kiedyś to ta cukiernia to było coś. Jako mały chłopczyk chodziłem tam na słodkie bułki, pączki i najlepsze wtedy w całym mieście lody. Przy zakupie lodów pałciło się za ilość gałek, dostawało się kolorowy żeton, którego kolor oznaczał ilość gałek i od następnej sprzedawczyni odbierało się lody. tongue tongue tongue tongue

Mural @ 12:29, 13.05.2018

IP: 89.65...225

Za "komuny"/lata 60te i 70-te/ pamiętam, jak lody u Leszczyńskich osładzały nam czas po obowiązkowym pochodzie pierwszomajowym! Lata mojego dzieciństwa.

Do stary mieszkaniec @ 12:39, 13.05.2018

IP: 178.235...182

Co Ty bredzisz :) jak Kotowski chciał zamknac deptach dla aut, to rady z PO wieszal psy na prezydencie, że jak tam można itd. Gdyby nie to deptak tętnilby życiem, a dziś słyszymy o zbieraniu podpisów za ożywienie deptaku....

Do Zdzich @ 12:42, 13.05.2018

IP: 188.146...238

Zgadzam się z Panem to było coś, nigdzie nie zjadło się tak pysznych lodów ale dzięki naszym władzom Stare Miasto sukcesywnie upada a w innych miastach kwitnie i tętni życiem ale niestety nie tu w pisowskim mieście zmiana z roku na rok na gorsze. Gratulacje dla włodarza za upadające miasto.

do IP: *.*.176.182 @ 13:00, 13.05.2018

IP: 185.9...118

Od kiedy pan prezydent KOTOWSKI liczy się z opinią opozycji? To pan Kotowski podejmując kluczowe decyzje ukierunkował rozwój miasta. Zgadzam się z wypowiedzią pana Stary mieszkaniec @ . Wystarczyłoby, aby zatrudnił wykształconych specjalistów na stanowisko doradców, podobnie na stanowiskach od pozyskiwania funduszy unijnych. W innych miastach udało się stożyć piekne starówki z interesującą ofertą kulinarną i kulturalną dla mieszkańców za pozyskane fundusze, nie bylo powodu, aby w Ostrołęce było inaczej. Błędne decyzje, brak doświadczenia, wpływy partyjne, prywatny interes spowodowały, iż dobro ogółu mieszkańców zeszło na ostatni plan, a teraz gdy wybory tuż tuż nagle zaczyna się czarowanie. Niestety wszyscy mają świadomość, że miasto zostało zniszczone ekonomicznie i kulturalnie, młodzi ludzie, rodziny nie odnajdują się w orientacji politycznej narzuconej im odgórnie przez prezydenta, a on wciąż nie rozumie, że to on ma podejmować kroki i działania w celu poprawienia codzienności mieszkanców, a nie swojej i kolegów partyjnych, bo te wszystkie działania są finansowane z pieniedzy mieszkańców i podatników.
Narobić długów na ponad 100 milionów, wypłacac wybrancom ponad 2 miliony nagród i premii, natworzyć fikcyjnych miejsc pracy dla swoich, doprowadzić do zakorkowania miasta i zamkniecia mostu, wyremontować drogi i ulice pod domami działaczy PIS, to chyba nie najlepsze dzialanie w interesie społeczności i mieszkanców.

rodowita Ostrołęczanka @ 13:49, 13.05.2018

IP: 31.0...151

Co obecnego prezydenta mogą obchodzić cukierniane zapachy naszego dzieciństwa.Ta gdzie mieszkał,miał lody,jak zamarzła woda w wiadrze.A

... @ 14:37, 13.05.2018

IP: 178.235...5

...a zapachy z obory...

on @ 14:51, 13.05.2018

IP: 79.185...10

o ile mi wiadomo, to nikt z ostrołęczan nie ukrywał Żydów podczas wojny, gdyż ich tu nie było, dostali rozkaz opuszczenia miasta w październiku 1939 i wyjechali

a @ 17:21, 13.05.2018

IP: 178.235...171

- Historia rodziny jest bardzo bogata i ciekawa. Prababka ze strony matki walczyła w oddziałach Emilii Plater w okresie powstania listopadowego 1931 r. Taka ciekawostka w tym artykule.

tępiciel lemingów @ 17:21, 13.05.2018

IP: 178.213...239

Do Zdzich , rodowita Ostrołęczanka , co ma prezydent do prywatnych firm? A tym bardziej co ma mieć do zapachów z cukierni? Czy zabronił im działalności?

Ja uważam, że stare miasto upadło tylko i wyłącznie z winy właścicieli, którzy zaspali, myśleli, że są nie do zastąpienia. Dlaczego nie zmienili lokalizacji np. na galerię? Dla nich najlepiej jakby władze miasta nadal blokowały konkurencję.

Marek @ 17:34, 13.05.2018

IP: 94.254...47

Do "Leszcza" chodziło się na pyszne wypieki i lody, cukierki t.zw. ślazowe( na kaszel). Dzisiaj jak przyjeżdżam do rodzinnej Ostrołęki to zawsze idę na pączki właśnie do "Leszcza" Pamiętam Pana Jana i jego sękacze zwane wtedy jakoś z niemiecka. Stare miasto rzeczywiście zamiera. Można je ożywić, chociażby tak jak w Łomży! A kawiarenka u Leszczyńskich, to fajny pomysł. Powodzenia! Także inne gastronomie- ogródki, na pustym placu Bema.

Chłopcy z placu Bema @ 17:40, 13.05.2018

IP: 185.99...57

tępiciel lemingów @ twoje zdanie się nie liczy. Nie jesteś z Ostrołęki, a z jakiejś dziury to nie zrozumiesz o czym rozmawiają rodowici mieszkańcy.

Jako dziecko dzień w dzień przechodziłem przed cukiernią u Leszczyńskich, chodząc po mleko do mleczarni. Zapachy niesamowite. Podobnie chodzilem po chleb z blaszki do Rajkowskiego.

Podzielam zdanie przedmówców najeżdzcy, którzy rządzą miastem zniszczyli te klimaty.

Do Marek @ 17:54, 13.05.2018

IP: 94.254...47

A po drugiej stronie ulicy była rozlewnia piwa i wód gazowych P. Rećko, a Jego córka Basia była świetną sportsmenką!. A ten sękacz to nazywał sie bankuchen!

tępiciel lemingów @ 17:54, 13.05.2018

IP: 178.213...239

Chłopcy z placu Bema , w jaki sposób rządzący miastem to zniszczyli? Także chodziłem w te miejsca, ale teraz nie chodzę, i na pewno nie z powodu władz miasta. Najłatwiej oglądać się na innych, a w lustro spojrzeć trudno. Weźcie się właściciele na starym mieście do roboty.

Rocznik 73 @ 18:06, 13.05.2018

IP: 109.241...46

Stare miasto umarlo w chwili kiedy wprowadzono zakaz spozywania alkoholu w miejscach publicznych . Za mojej mlodosci to np. Plac Bema tetnil zyciem . Spotykali sie tam mlodzi muzycy ostroleccy i urzadzali jamsession przy piwku . Mlodziez z miasta pielgrzymowala do Karczmy , Ostoi lub do Rancza za mostem . Te knajpy oraz Plac Bema tetnily zyciem . Dzisiaj mlodziez np. do Mcdonalda jezdzi samochodami bo za daleko isc pieszo i Stare Miasto wymarlo . Jest jeszcze Avalon i knajpa ,, Daewoo " ale to juz dla starych bywalcow .
Otwarcie Starego Miasta dla mlodego pokolenia nic nie znaczy bo nie ma dla nich takiej wartosci sentymentalnej jak dla rdzennych mieszkancow Ostroleki . Watpie zeby kawiarnie czy knajpy utrzymaja sie jesli klientami beda ,, sami swoi " .
Pomysl radnego to nic innego jak kolejna ,, szpila " wbita w rzady ratusza ale ni jak sie ma do rzeczywistosci obecnych czasow .

Dorota @ 18:11, 13.05.2018

IP: 83.28...60

Ach te lody...... Śmietankowe, truskawkowe i czekoladowe. Smaki dzieciństwa 😊 Czasami jeszcze mi się śnią i wtedy czuję ich smak 😊

Dorota @ 18:12, 13.05.2018

IP: 83.28...60

Ach te lody...... Śmietankowe, truskawkowe i czekoladowe. Smaki dzieciństwa 😊 Czasami jeszcze mi się śnią i wtedy czuję ich smak 😊

Dorota @ 18:14, 13.05.2018

IP: 83.28...60

Ach te lody...... Śmietankowe, truskawkowe i czekoladowe. Smaki dzieciństwa 😊 Czasami jeszcze mi się śnią i wtedy czuję ich smak 😊

do Chłopcy z placu Bema @ 18:15, 13.05.2018

IP: 31.0...182

To był pyszny chleb.przy tzw małym rynku/przy pompie/.Smakowita kiełbasa u Drozdowskiego i Szacherskiego.

Dorota @ 18:17, 13.05.2018

IP: 83.28...60

Ach te lody...... Śmietankowe, truskawkowe i czekoladowe. Smaki dzieciństwa 😊 Czasami jeszcze mi się śnią i wtedy czuję ich smak 😊

Lesław @ 18:17, 13.05.2018

IP: 94.254...47

A na rogu Gomulickiego i wówczas Waryńskiego z wózka sprzedawała lody P. Baczewska!
Były pyszne!

Anna @ 19:32, 13.05.2018

IP: 37.47...14

Uwielbiam pączki, bułeczki z serem i ciasto drożdżowe i wiele innych produktów z tej cukierni, lodów nie miałam okazji spróbować, ale może jeszcze kiedyś będzie okazja.. mam nadzieję, że ta cukiernia będzie zawsze czynna :-)

Ewa @ 20:27, 13.05.2018

IP: 188.146...190

Kto wie gdzie mieściła się cukiernia Państwa Leszczyńskich?

Never give up @ 20:44, 13.05.2018

IP: 2a00:f41...3856

Morał z tego taki, że nic nie jest dane na wieczność. Wszystko przemija, zostają tylko wspomnienia tych, co przyjdą po nas. I trzeba robić wszysko, aby być warci wspomnienia...

mirek @ 20:46, 13.05.2018

IP: 94.254...50

kiedy będą lody z lat 60- tych

Lilo @ 20:58, 13.05.2018

IP: 37.47...221

Ja też wspominam smak lodów w tej starej cukiernice były pyszne_ to fakt! Ale zastanawiam się czy teraz byłyby równie pyszne czyli w konfrontacji z lodami Białobrzeskich lub Cafe Rialto byłyby tak samo pyszne? A może były takie dobre bo nie było konkurencji?

Mural @ 07:42, 14.05.2018

IP: 80.55...89

Jak jeszcze mieszkałam w O-ce/20 lat temu/, to ul. Głowackiego była deptakiem. W określonych godzinach samochody mogły tam dostarczać towar do sklepów. Co potrafią samochody zrobić z pobliskimi budynkami wszyscy wiemy. Po choćby TIR-ach na Kilińskiego. A co mają powiedzieć mieszkańcy tych domów???Samochody w niewielkiej odległości od domów, smród spalin, drgania murów itp. Ani żyć tam, ani sprzedać. Bo kto kupi...Pan Szczapa łapówek nabrał i nic nie poradził na to w latach poprzednich. I tak nie ma szczęścia w architekturze to miasto moich narodzin. Brzydkie miasteczko, bez konsekwencji urbanistycznej. Bo władze zajmują się tym co lubią: wątpliwej jakości historią. A miasto traci, uciekają z niego młodzi, nie chcą wracać tacy jak ja, na emeryturę.

tępiciel lemingów @ 08:01, 14.05.2018

IP: 37.248...184

Mural, co mają władze miasta do tego? Mieszkańcy starego miasta mają co chcą, był deptak to źle, są tam auta to też źle.
O co Ci chodzi z tą historią? A młodzi zamiast zabrać się za miasto to uciekają na gotowe.

abc @ 10:12, 14.05.2018

IP: 194.50...34

Do dziś można tam kupic najlepsze drożdżówki świata, kruche ciasteczka i sernik z prawdziwego twarogu! Pycha!!!

Pociągiem do Olsztyna @ 10:24, 14.05.2018

IP: 84.219...236

W 1975 cukiernia państwa Leszczyńskich to było jeszcze coś. Teraz jakoś ubogo. Myślę, że zapomniana ulica to i zapomniana cukiernia. Ożywmy Stare Miasto i sięgnijmy do tradycji.

WKurzony @ 10:31, 14.05.2018

IP: 37.47...228

JESZCZE TROCHĘ I W OSTROLECE NIE BĘDZIE ŻADNEJ MIEJSCOWEJ PIEKARNI CZY CUKIERNI, BO CORAZ WIĘCEJ SKLEPOW FIRMOWYCH OTWIERA U NAS PIEKARNIA Z LOMZYCY I PIATNICY, NIEKTORZY OSTROLECZANIE MAJĄ LOKALNY PATRIOTYZM W DU..... PIE, POSWIECILI SALON RENAULT FIRMY M PLUS W WLASNIE NA RZECZ SALONU W LOMZYCY, TO POSWIECA TEZ I NASZE PIEKARNIE, TAKICH PATRIOTOW
JAK U NAS TO NIE MA NIGDZIE INDZIEJ

Jan Kowalski z Ostrołęki @ 10:32, 14.05.2018

IP: 185.166...57

Tępy, a co mają władze miasta do czegokolwiek w tym mieście - podasz jakieś przykłady, za co odpowiadają te Twoje "władze miasta"?

Jan Kowalski z Ostrołęki @ 11:03, 14.05.2018

IP: 185.166...57

WKurzony - jak myślisz, czy ktoś, kto chce kupić samochód, jeśli ma do dyspozycji tańszy w Łomży i droższy w Ostrołęce, to w imię, lokalnego patriotyzmu, wybierze ten droższy?

Kupuję chleb "wiejski", wytwarzany w Piątnicy, bo mi smakuje, jeśli jakiś Ostrołęcki piekarz, upiecze lepszy, to kupie u niego - patriotyzm lokalny nic do tego nie ma - jeśli ktoś broni się jakością i ceną, to ma klientów, jeśli nie, to nie - ot, cała filozofia.

Jan Kowalski z Ostrołęki @ 11:08, 14.05.2018

IP: 185.166...57

Przepraszam, chleb, który kupuję nazywa się "Domowy".

Jan Kowalski z Ostrołęki @ 11:10, 14.05.2018

IP: 185.166...57

WKurzony, poza tym, nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale ostrołęccy przedsiębiorcy, mają swoje filie w Łomży :)

WKurzony @ 11:28, 14.05.2018

IP: 37.47...228

DO JAN KOWALSKI Z OSTROLEKI. PATRIOTYZM POLEGA NA TYM ZE SIĘ KUPUJE OD SWOICH GDY JEST I DROGO I TANIO, ALE NIEKTORZY ZAWSZE COŚ WYMYSLA ŻEBY KUPIC OD OBCYCH, PRAWIE ZAWSZE OD LOMZYCY, MOŻE SAMOCHODY RENAULT Z SALONU W LOMZYCY BYŁY TANSZE, ALE W OSTROLECE Z TEGO POWODU A MOŻE I Z INNEGO ZAMKNIETO 3 SALONY SAMOCHODOWE I KILKANASCIE OSÓB STRACILO PRACE, NIE MA NA TO USPRAWIEDLIWIENIA A MOŻE WSZYSTKIE SKLEPY U NAS POZAMYKAC I JEZDZIC DO LOMZYCY PO CHLEBEK, MLECZKO CZY BULECZKI, WIELU BY SIĘ UCIESZYLO

Seba @ 11:34, 14.05.2018

IP: 80.55...89

Mural, wstrzymaj się kobieto! Piszesz jasno, że jaśniej nie można. Jak to władze nie mają nic do tego???Każdy wychodzi i robi co chce, buduje co chce....Historia ma wiele wspólnego z wyglądem miast. Czytałem o Twojej O-ce i wielokrotnym zniszczeniu miasta. Rzeczywiście, nie jest piękne! Mało dba się o żywych, a ci uciekają z tego raju. Pozdrawiam

WKurzony @ 11:37, 14.05.2018

IP: 37.47...228

DO JAN KOWALSKI Z OSTROLEKI. TY NIE JESTEŚ Z OSTROLEKI, JESTEŚ Z LOMZYCY DLATEGO TAK BARDZO BRONISZ LOMZYCY, PRZYZNAJ SIĘ, ŻE PRZYJECHALES TU DO PRACY, ALE NIE MUSISZ, JA I TAK TO WIEM, OSTROLEKA DLA WAS OD DAWNA JEST CZYMS W RODZAJU KORYTEM, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA

Jan Kowalski z Ostrołęki @ 11:45, 14.05.2018

IP: 185.166...57

WKurzony, nie wiem jak Ty, ale ja, kupuję chleb, który mi smakuje, a to, że jest produkowany przez piekarnię w Piątnicy, mnie nie interesuje, z resztą dowiedziałem się o tym, dużo później, niż zacząłem go kupować - czy w imię, patriotyzmu lokalnego, mam kupować coś, co mi nie smakuje, tylko dlatego, że jest wytworzone w Ostrołęce - co się tyczy salonów samochodowych - one utrzymują się z marży, jeśli więc salon w Łomży sprzedaje te same samochody taniej, to znaczy, że ten z Ostrołęki, jest bardziej "pazerny", od tego z Łomży.

Powtarzam - wiele ostrołęckich firm, ma swoje filie w Łomży, do wielu lat, to kto w nich kupuje, jeśli nie Łomżynianie? To co, tam jest ok, a tu już nie?

Twoje domysły, dotyczące mojego pochodzenia, mnie nie interesują, a więc daruj sobie - chleb, o którym piszę, kupuję w eLeclercu od wielu, wielu lat.

Al @ 17:09, 14.05.2018

IP: 37.47...205

Do Jan Kowalski,
w L.Leclerc-u stoisko piekarskie piekarni m.in. z Piątnicy jest od chwili przejęcia/kupienia/ przez E.Leclerc-a od REWE -Billa,wcześniej Mini-Mal.
Lat,może 8,9 temu.
A chleb domowy to tzw. "gotowiec."
I tyle.Ale ,jak smakuje,to co tam...

Jan Kowalski z Ostrołęki @ 17:22, 14.05.2018

IP: 185.166...57

Nie rozumiem powodu, opowiedzenia historii zmian właścicielskich, tej placówki handlowej.
Niestety, nie jestem specjalistą od określania procesu produkcji chleba, no chyba, że sam go piekę, tyle, że nie widzę związku między Twoim wpisem, a pretensjami, że firmy z Łomży, sprzedają swoje produkty w Ostrołęce, no chyba, że chcesz powiedzieć, że wypieki ostrołęckich piekarni, nie są gotowcami, ale w jaki sposób, ja, jako konsument miałbym to weryfikować?

Andrzej @ 18:22, 14.05.2018

IP: 94.254...98

Moi drodzy Ostrołęczanie, zapomnieliście o piekarni Nowakowskiego na Gomulickiego. Takiego czarnego chleba nie ma nigdzie w Polsce,tylko jeden z Łomży( koło Rynku ) przypomina go w smaku, ale to nie to samo!

tępiciel lemingów @ 18:52, 14.05.2018

IP: 194.126...230

Ostry, co mają władze miasta do prywatnych firm? Czy zabraniają im działalności?

Ja uważam, że młodzi właściciele lokali na starym mieście porzucili tradycję.

Anna - Kurpiowska Panna @ 19:05, 14.05.2018

IP: 87.205...227

Dobry wieczór! Witam serdecznie!

A ja, moi drodzy, nie mam dylematów, "chleb z Piątnicy, czy chleb z Ostrołęki", bowiem jadam tylko chrupiące bułeczki i kruche ciasteczka...

Pozdrawiam... Życzę miłego wieczoru...

Ewa @ 19:43, 14.05.2018

IP: 188.146...212

ProsZę tylko zachować wystrój i nic nie zmieniać. Cudownie się patrzy na pozostałości dawnej epoki.

Do Andrzej @ 06:28, 15.05.2018

IP: 87.205...41

To cudowne, że przetrwała piekarnia Państwa Nowakowskich, szkoda tylko, że po pyszne naturalne chlebki trzeba być dobrze rano . Niech istnieje jak najdłużej. Pani Ewo, nie daj się zniszczyć.

Mural @ 06:38, 15.05.2018

IP: 89.65...225

Kto prowadzi teraz piekarnię Nowakowskich na Gomulickiego?