piątek, 21 lutego 2020 r., imieniny Eleonory, Kiejstuta, Fortunata

Reklama   |   Kontakt
MS Serwis

Aktualności

"Newsweek": koszmar w schronisku dla bezdomnych w Pokrzywnicy

Ogólnopolskie media od kilku dni żyją aferą, którą ujawnił "Newsweek" na temat schroniska dla bezdomnych w Pokrzywnicy niedaleko Pułtuska. Z reportażu wynika, że w placówce dochodzi do znęcania się nad podopiecznymi. Panuje tam również wszechobecne robactwo i pijaństwo.

Schronisko dla bezdomnych - jak podaje "Newsweek" - prowadzone jest przez stowarzyszenie "Serdeczna dłoń". Mieści się w pobliżu komendy policji, urzędu gminy, ośrodka pomocy społecznej i niepublicznego ośrodka zdrowia.

Reklama Życie w schronisku - jak przyznają jego pensjonariusze - to wszechogarniające pijaństwo, przemoc i robactwo. Mówią, że na terenie ośrodka pije się alkohol i że mieszkańcy nawet się z tym nie kryją. Podopieczni najbardziej boją się "pielęgniarza", nazywanego "katem". Z informacji, do jakich dotarli dziennikarze tygodnika wynika, że mężczyzna miał szczególne skłonności do znęcania się nad przydzielonymi mu podopiecznymi: 90-letnim Henrykiem i 80-letnim Adamem.

- Przywiązanych do łóżek bił, uderzał butem i kopał, dusił poduszką. Nie trzeba mu było wiele - przesunięcie pampersa, zabrudzenie łóżka odchodami, ochlapanie pościeli, gdy niepełnosprawny miał trudności z jedzeniem - czytamy w relacji "Newsweeka".

W ośrodku - jak podają reporterzy - nie brakuje też robaków, które gryzą mieszkańców. Pensjonariusze boją się zasypiać w nocy, bo prusaki i pluskwy chodzą po kołdrach i materacach. Robactwo jest też w żywności.

Reklama - W makaronach, kaszach aż roiło się od wołków zbożowych. W jedzeniu, które musieliśmy podawać też było robactwo. Muchy wlatywały do sera, składały tam larwy. Potem ser z larwami podawaliśmy na śniadanie - wyznał dziennikarzom "Newsweeka" pan Robert, który kiedyś pracował w kuchni schroniska.

Podopieczni twierdzą, że dyrektorka wie o nieprawidłowościach, jakie mają miejsce w placówce.

- Ale służb nikt nie miał odwagi wzywać, bo dyrekcja groziła, że za donoszenie będą kary, łącznie z wyrzuceniem z domu. Dom miał być nieskazitelny - przynajmniej w papierach - czytamy na stronie tygodnika.

Z informacji, do których dotarli dziennikarze wynika, że w ośrodku dochodzi również do tajemniczych zgonów.

Cały reportaż znajduje się w "Newsweeku".

Wyświetleń: 9782 komentarze: 12
03.08.2019, 10:07r. Drukuj




Powrót


X @ 12:54, 03.08.2019

IP: 2a00:f41...7a58

Boże... Niech się tym zajmą!

X @ 14:00, 03.08.2019

IP: 5.173...125

Pod bokiem urzędników funkcjonuje obóz i biedni staruszkowe mają gehennę? Takie zjawisko w cywilizowanym państwie, w XXI wieku! Straszne! Co robią ci wielce ważni, nadęci urzędnicy i instytucje państwowe odpowiedzialne za to?

. @ 14:29, 03.08.2019

IP: 2a00:f41...a615

Nie składajcie na urzędników, każdy z tych "bezdomnych" ma rodzinę i na nich spoczywa moralny obowiązek zaopiekowania się krewnym. Ale w tych czasach dla ludzi ważniejsze są cyferki niż rodzina :(

Do wyzej @ 15:48, 03.08.2019

IP: 185.166...129

Co ty pier.dolisz blaznie , wielu bezdomnych nie ma zadnej rodziny

katarzyna @ 17:33, 03.08.2019

IP: 87.153...235

No i co sie dziwic, ze wola spac pod lawka w parku niz znalezc sie w takim przybytku.

Do . @ 19:41, 03.08.2019

IP: 90.232...73

Co ty pieprzysz o moralnym obowiązku. Nie każdy chce pomocy i nie każdy na taką zasługuje. Z różnych względów.

. @ 20:58, 03.08.2019

IP: 2a00:f41...2042

I takie są skutki jak się nie pier. doli, nie ma się rodziny i nie ma dla kogo żyć.

Glupoto @ 21:45, 03.08.2019

IP: 188.146...139

I teraz sobie wyobrazcie jaka to pralnia pieniedzy. Przeciez na kazdego podopiecznego sa kwoty na utrzymanie ich. I to jakie przeciez na chorego z danymi dolegliwosciami sa przeznaczane pieniadze. To sa ogromne uklady.... szkoda tych ludzi. A ludzie tam pracujacy to potwory. A ten kto pisze ze bezdomni z wyboru oj zycia nie zna. Przykra szara rzeczywistosc...

xyz @ 22:12, 03.08.2019

IP: 83.28...160

dps-y do likwidadcji za takie znęcanie sie nad tymi osobami niech ich spotka to samo dziadostwo a w Ostrołęce inaczej ci co się opiekują nimi też wydzierają -------mordy na staruszkami

Juźio @ 07:58, 04.08.2019

IP: 37.30...62

Hahahaha ,wielkie odkrycie każdy mysli,że pocieranie pupy to przyjemność i satysfakcja.Własne dzieci nie chcą się opiekować rodzicami a tu się dziwić obcym ludziom,że take mają podejście.

SiostraFlakonia @ 14:26, 04.08.2019

IP: 188.146...192

Dla mnie to żenada, że od kilku jak nie kilkunastu dni czytam o tym artykuły a nikt się tym nie zajął

Xyz @ 14:29, 04.08.2019

IP: 188.146...83

Jedni i drudzy siebie warci. Opiekuni - jakoś muszą zaprowadzić porządek, nie cackając sie z pijakami. Podopieczni - piją, wymiotują po kątach, więc nie dziwne chyba, że potem żyją w brudzie...