piątek, 22 listopada 2019 r., imieniny Cecylii, Marka, Maura

Aktualności

Nie taka elektrownia straszna, jak ją malują. Miks ekologiczny

O Elektrowni C nie zamierzałem pisać, bo temat jest "przegrzany", ale szeroko opisywane spotkanie w Urzędzie Miasta Ostrołęki w dniu 23 lipca br. zmieniło trochę ten pogląd. Postanowiłem do tematu podejść trochę inaczej. Oprócz nudnego już chyba dla wszystkich wątku tejże elektrowni poruszyć sprawy jak oceniamy różne przedsięwzięcia i trendy.

Poza tym media i internet to też siewcy fakeinformacji. Ludziom brakuje umiejętności krytycznej analizy wiadomości. Ten kłopot będzie narastał.

Wracając więc do wątków nazywanych popularnie ekologicznymi wybrałem do kompletu naszej ukochanej Elektrowni C jeszcze zgigantyzowania portu w Elblągu, drogi ekspresowej przez Mazury, smogu i ideologii szkodliwości mikroplastiku.

Reklama Nie chcę wymieniać osób uczestniczących w spektaklu pod tytułem budowa Elektrowni Ostrołęka C, aby nie było to uznane za lokalną akcję polityczną, ale jedną jednak wymienię. To prof. dr hab. inż. Jan Popczyk, który w ubiegłym roku był w Ostrołęce z ekipą topowych polskich "ekologów".

Może to wybitny polski elektroenergetyk, znawca systemów elektroenergetycznych, ale o innych aspektach ma albo blade pojęcie, albo działa koniunkturalnie lub ideologicznie. Podpadł mi strasznie razem z jakimiś docentami też od pseudonauk. Próbowałem z nimi dyskutować, ale mój tytuł zwykłego magistra w dodatku bez formalnego dodatku inżyniera to niestety "nie była moja półka". Ale będę się upierał przy swoim, że magister interdyscyplinarny znaczy czasami więcej niż wybitny specjalista, który chce działać interdyscyplinarnie.

A czymże podpadł mi wymieniony profesor? Pomysł pokrycia Kurpiowszczyzny setkami biogazowni to czysta utopia. Prezentacje jego doktorów czy docentów na temat przerażających skutków budowy Elektrowni C, w tym ilości zwiększonej ilości zgonów w Polsce to czysty surrealizm, który jednakże dobrze dociera do opinii publicznej. Skrytykowałem poważne autorytety, to muszę dowieść swoich racji. Muszę zrobić to językiem prostym, bo większość z naszego społeczeństwa to tzw. humaniści czyli osoby mające mgliste pojęcie o naukach ścisłych. Od tych biogazowni odstąpię bo to jest zrozumiałe na tzw. chłopski rozum, że to brednie. Wrócę więc do zanieczyszczeń i jak one oddziałują na organizmy żywe.

Po pierwsze: jakie zanieczyszczenia powietrza? Jest ich jakościowo bardzo niewiele. A dlaczego niewiele? Bo proces spalania (utleniania) w blokach energetycznych jest prawie idealny. To znaczy, że przebiega całkowicie i nie ma produktów tzw. niepełnego spalania (sprawa smogu). Jak to jest możliwe? Po prostu węgiel jest mielony bardzo drobno i jest następnie wdmuchiwany do komory spalania i spala się tam w całej objętości. Czyli dostęp tlenu jest tak duży, że każdy atom węgla zostanie bezwzględnie przez ten tlen obezwładniony. To znaczy powstanie dwutlenek węgla. Powstanie też woda, bo węgiel mineralny to nie węgiel pierwiastkowy i trochę wodoru w strukturze minerału też będzie. Produktem spalania jest dwutlenek węgla jako tzw. gaz cieplarniany, a nie zanieczyszczenie.

Są jeszcze trzy inne, każde o innej naturze.

1. Dwutlenek siarki. Powstaje z utleniania siarki organicznej i nieorganicznej zawartej w węglu. Siarka jest składnikiem wszystkich organizmów żywych, dlatego też występuje w węglu, który powstał z pradawnych roślin.

2. Tlenki azotu. One powstają na ogół nie z węgla, tylko z azotu i tlenu z rozgrzanego już powietrza. W normalnych temperaturach taka reakcja nie następuje. I tu paradoks - czym lepsza jest wydajność spalania, tym więcej powstaje tlenków azotu.

3. Pyły. Pyły są, bo węgiel to również przemielona skała niepalna.

No i cóż musimy zrobić z tymi trzema zanieczyszczeniami w elektrowni węglowej? Należy je odseparować ze spalin. Czyli każda duża instalacja na świecie i w Polsce zgodnie z prawem musi posiadać instalacje odsiarczające, odazotywujące i odpylające. Oczywiście nie są tą to procesy doskonałe. Coś zawsze odleci. I teraz dochodzimy do sedna sprawy.

Twardzi ekolodzy twierdzą, że każda ilość jest szkodliwa. A racjonaliści, że to antynauka, ponieważ wszystko zależy od stężeń. Do organizmu docierają cząstki chemiczne w określonych stężeniach. Poziom toksyczności jest dla konkretnych związków bardzo różny. Nic nie prześcignie w toksyczności słynnego rosyjskiego nowiczoka, ale pozostałe związki różnią się toksycznością też setki czy tysiące razy.

Te emitowane przez elektrownie nie są znacząco toksyczne. Przypadek zniknięcia lasów w Górach Izerskich przy nadmiernych stężeniach dwutlenku siarki został opanowany. Lasy odrosły, a kilku elektrowni z trzech krajów opalanych węglem brunatnym wcale nie zlikwidowano. Co zrobiono? Po prostu wybudowano instalacje odsiarczające. Trzeba sobie wyobrazić, że cząsteczka zanieczyszczenia to nie kula karabinowa. Wystarczy, że trafi to zabija. Tu występuje mechanizm podtruwania organizmu przy przekroczeniu pewnego poziomu stężeń. Przy tzw. wysokiej emisji stężenia bardzo się "rozrzedzają" . Do powierzchni ziemi docierają poza tym wiele kilometrów od źródła i są bardzo mocno rozrzedzone.

Elementy pierwiastkowe tych zanieczyszczeń są też jednym z podstawowych elementów budowlanych organizmów żywych. Kto widział organizmy bezsiarkowe? Siarkę organizm żywy musi bez przerwy uzupełniać. Taka siarka z dwutlenku też może być przerabiana w reakcjach. Organizm żywy to przecież niezwykle skomplikowana fabryka chemiczna. Ostatnio miłośnicy szkodliwości niezależnie od stężenia lansują teorię szkodliwości tzw. mikropyłów. Wyciąłem sobie artykuł z "Gazety Wyborczej" z 14 marca 2019 roku z tytułem "Złe powietrze zabija. Bardziej, niż się wydawało". Standardowe zdjęcie z widokiem Elektrowni Bełchatowa. Pochmurne niebo i ciemne smugi spalin. To, że te ciemne smugi w słoneczny dzień są jasne, bo to w 99,99 proc. para wodna to może niewielka grupa osób wie, ale na reszcie robi to przygnębiające wrażenie. Na mnie takie wrażenie zrobiła sama gigantyczna dziura w ziemi (są dwa tarasy widokowe ogólnodostępne od strony Kleszczowa). Byłem tam niedawno przy temperaturze 38 st. C. Widok przerażający, ale warto tam zajrzeć np. jadąc na Śląsk lub do Częstochowy.

Sprostuję też często powielaną informację, że nowa elektrownia obciąży i tak obciążoną rzekę Narew. Otóż nie, bo zainstalowano chłodnię kominową. To w sumie największy gabarytowo obiekt nowej inwestycji, ale obieg wody chłodniczej jest niemal zamknięty. Co z pyłami z odpylania? Nie zdążyłem tego jeszcze zgłębić.

No to zraziłem dotychczasowym tekstem wszystkim znajomych i nieznajomych, którzy uważają, że budowany jest obiekt nadmiernie szkodliwy. Teraz pora, aby narazić się innym, ale do elektrowni wrócę dopiero na koniec - w podsumowaniu. Wstępnie tylko stwierdzę, że inwestycja jest dyskusyjna, ale o jej sensie można rozmawiać.

Polityka na Mierzei

Przejdę teraz do inwestycji, która jest już typowo ideologiczna. Ideologia ta polega na dogmacie, że władza jest nieomylna i każdy kto ma inne zdanie jest wręcz wrogiem Polski. Inwestycja ta jest znana jako tzw. przekop Mierzei Wiślanej. Ten przekop rzeczywiście jest planowany, ale celem właściwym jest ponoć uruchomienie prawdziwego portu w Elblągu. Bo Rosjanie nas blokują i my Im pokażemy.

Sam przekop to zaledwie jakaś cząstka kosztów. Aby jakiekolwiek barki mogły wpłynąć do Elbląga,  sam zalew trzeba pogłębić do min. 5 metrów (średnia naturalna głębokość to ok. dwóch metrów) na długości ok. 15 km. Popłyną więc nim stateczki o zanurzeniu do 4 metrów. Ten tor wodny będzie głównym generatorem kosztów. Ilość materiału dennego w postaci mułów będzie tak duża, że powstanie z niego sztuczna wyspa o powierzchni ok. 2 km kw. Gdyby więc ci straszni Rosjanie nie blokowali cieśniny, to tor musiałby być cztery razy dłuższy. I taki tor będzie przez cały czas zamulany i będzie musiał być na bieżąco odmulany.

Jaka flota będzie go obsługiwać? Statki morskie mają zanurzenie większe niż 10 metrów. Równoległy Kanał Sueski (druga nitka) powstały niedawno ma głębokość nawet powyżej 20 m. Nikt nie buduje jednostek bardzo małych, bo to się po prostu nie opłaca. Jedynie barki rzeczne mają małe zanurzenia. Tak więc, gdy jakieś towary dotrą drogą morską, to po prostu będzie potrzeba je przeładować w Gdańsku lub Gdyni na te stateczki i wysłać do Elbląga. Czyli trzeba i tak zatrudnić te pobliskie porty i takie stateczki wybudować. Specjalnie nie piszę o potencjalnych zagrożeniach ekologicznych, bo sama ekonomia przedsięwzięcia jest tak kuriozalna, że wystarcza. A te zagrożenia polegające na zburzeniu struktury biologicznej całego akwenu są ponoć poważne (jak przemieścić te gigantyczne masy mułu bez zatrucia wód?).

Oceniam to całe przedsięwzięcie jako skrajnie szkodliwą ideologię, która brzmi : "nie będzie Ruski pluł nam w twarz" i co obiecaliśmy to zrobimy, bo to niehonorowo nie postawić na swoim. Ponieważ najbardziej znana postać naszej władzy kilka razy wbijała już swoją łopatkę w Mierzeję i była z tego powodu wyśmiewana, to tym bardziej chęć pobawienia się skutecznie w piaskownicy wzrosła. Ten bezsensowny projekt jest forsowany niezmiernie agresywnie. Fakt wycinki lasu długo przed przetargiem na wykonanie inwestycji w trybie skomasowanego ataku był elementem pokazu siły. Nam nikt nie podskoczy, a jeżeli podskoczy to spacyfikujemy. No i dżentelmen z łopatką został na razie usatysfakcjonowany. Co będzie potem, tego nikt nie wie. Wiemy tylko, że wszelkie głosy przeciw to knowania Sorosa, rowerzystów i zdrajców narodu. A portal Fronda dobrze opisze wszystkie zalety tejże inwestycji.

Reklama Szybciej przez Mazury

Na Mazurach ma powstać droga szybkiego ruchu. Obecnie nr 16, docelowo S16. Na razie jestem za i to mimo licznych protestów lokalnych samorządowców i organizacji ekologicznych. A dlaczego? Bo na północy brakuje połączenia równoleżnikowego i według mnie da się zminimalizować koszty środowiskowe. To tak jakby nie budować zakopianki, która też poprzez wielkie estakady psuje krajobraz. Układ wielkich jezior jest taki, że na jakieś jezioro zawsze się trafi. Most nad Tałtami może być po pewnym czasie nawet ciekawym elementem. A po oddaniu Via Baltici skrót dla pojazdów jadących z zachodu Polski właśnie do krajów Pribałtiki byłby sensowny. Po prostu krótsza droga to mniej spalin globalnie w Polsce, a i ruch pojazdów osobowych w dotarciu na Mazury turystów też zdjąłby go z wąskich i krętych dróg, które są właśnie ozdobą Mazur. Lokalne władze często dążą do wycinki drzew przy tych pięknych drogach.

Argument podstawowy broniących Mazury przed S16 jest taki, że zatrzyma się naturalny przepływ wody przez bagniska ciągnące się od jeziora Tałtowisko w kierunku południowym. Spowoduje to ponoć wyschnięcie jeziora Łuknajno (rezerwat), a potem nawet Śniardw. Wydaje mi się, że jest to założenie "dęte" i środki techniczne, aby takiego zagrożenia uniknąć, znajdą się. Wstępnie popieram drogowców. Bałem się tego powiedzieć kolegom wodniakom, bo ich ta wiadomość poruszyła. Trudno być racjonalistą.

Mikroplastik

Mikroplastik to cząstki plastiku o średnicy mniejszej niż 5 mm. Jaki więc mikro, jeżeli skala mikro jest mniejsza od 1 mm. Szkodzi głównie organizmom morskim. I przenosi się wzdłuż łańcucha pokarmowego. Nawet rzeczywiście mikrodrobiny wydzielają się z butelek PET. Rzeczywiście takie duże mikro, to może blokować przewody pokarmowe ryb. I jest to działanie mechaniczne. Natomiast co z prawdziwym mikro. Tworzywa sztuczne mają długi okres degradacji. Nie są więc szkodliwe chemicznie. Tak więc fakt, że jakieś ilości znajdą się w organizmie ludzkim nic nie znaczy. Taki balast w większości przeleci sobie przez układ trawienny, a jeżeli gdzieś się zabłąka to też nic nie zmieni. Do wnętrza komórek poprzez błony komórkowe się nie dostanie. A nawet gdyby to też nic by się nie działo.

Jaki jest wniosek: ideologia bezwzględnej czystości to ideologia wydumana i szkodliwa. Tak świat nigdy nie wyglądał. Teraz tylko metody analityczne na tyle się rozwinęły, że można odkrywać to co zawsze było. Tak więc pozorne czynniki szkodliwe będą zawsze odkrywane, bo tak działa ludzka niewiedza. Wracając do chemii i biochemii trzeba sobie wyobrazić, że szkodliwość danej substancji chemicznej zależy od jej budowy i właściwości (np. rozpuszczalność). Tak więc bar jest metalem ciężkim według teorii jak każdy metal ciężki szkodliwym, ale już siarczan baru był przez lata używany jako wypełnienie przewodu pokarmowego w prześwietleniach, bo charakteryzuje się bardzo niską rozpuszczalnością i jest chemicznie trwały czyli obojętny.

Dobry, zły dwutlenek węgla

Wróćmy więc do elektrowni Ostrołęka C i gazów cieplarnianych (w tym przypadku dwutlenku węgla). Podstawowym problemem jest to, czy ocieplenie klimatu jest spowodowane nadmierną emisją tego z drugiej strony związku życia. A dlaczego związek życia? To już przypomnienie wiedzy ze szkoły podstawowej. Gdyby dwutlenku węgla nie było w powietrzu, to życie by zamarło. Masa roślinna będąca na początku łańcucha pokarmowego powstaje w procesie fotosyntezy czyli absorpcji dwutlenku z powietrza. My też jesteśmy zbudowani głównie ze związków węgla. Te "fabryki przyrodnicze" pracują w cyklu zamkniętym. Organizmy wyższe nie pobierają węgla z atmosfery. Gorzej energetycznie go spalają, aby mieć energię na wszystkie procesy.

Chodzi więc o tę nadwyżkę dwutlenku węgla. I tu racjonalista ma też pewien problem, bo klimat to rzecz wynikająca z tak wielu parametrów, że trudno nawet mając duży zasób wiedzy podstawowej przeprowadzić jakąś własną analizę. Czyli trzeba założyć, że czegoś nie można być pewnym, ale że jest to możliwe i to powinno rozsądnemu człowiekowi wystarczyć, aby pogodzić się z faktem, że trendu walki z globalną katastrofą nie można wyśmiewać i uważać za spisek, tylko przyjąć jako zadanie dla ludzkości najważniejsze. Cóż robią zwolennicy ideologiczni spalania paliw kopalnych? Muszą wszystko zakwestionować i zrzucić winę na międzynarodowy spisek (przewija się i mityczny Soros), który ma osłabić Polskę i Polaków. Dowodem na duże prawdopodobieństwo występowania efektu cieplarnianego będzie krótki tekst "Klimat: takiej zmiany jeszcze nie było".

A dlaczego węgiel mineralny jest tym czynnikiem najgorszym? Energia cieplna przypadająca na jedną cząsteczkę powstałego CO2 jest w tym przypadku spalania węgla mineralnego najmniejsza. Ze spalania jednego atomu węgla z paliw płynnych czy gazowych jest tej energii więcej. Czyli dążąc do zmniejszania emisji nadmiernego CO2 węgiel będzie na cenzurowanym w pierwszej kolejności. Bo, aby dojść do dopuszczalnych stopni redukcji zanieczyszczeń, trzeba od czegoś zacząć. Przyjęto model wymuszający, który w pierwszej kolejności eliminuje węgiel, a dopiero w następnej kolejności inne paliwa kopalne. Jeszcze dla jasności obrazu trzeba wyjaśnić, że przemiana energii chemicznej w prąd to proces dwuetapowy: pierwszy etap to uzyskanie energii cieplnej i kolejny to przemiana tej energii w turbinach na energię elektryczną. I na tym drugim etapie występuje ta bardzo wysoka sprawność, którą chwalą się inwestorzy. Ale ten drugi bardzo sprawny człon może wystąpić również w obiektach opalanych gazem. I wtedy kiedy obydwa człony są większe (iloczyn) to i emisja jednostkowa CO2 na jednostkę energii jest niższa. Czyli węgiel zawsze w tyle.

Reklama Ideologia na ustach świata

Wrócę do działań zarówno czynników rządowych jak i lokalnych polityków. Wydarzeniem znaczącym, ale i ośmieszającym Polskę i jej obecnych liderów była organizacja szczytu klimatycznego w Katowicach w grudniu ubiegłego roku. Sama lokalizacja jak i szczegóły organizacyjne szczytu można uznać wręcz za toporną prowokację. Nawet jeżeli chcielibyśmy trochę przedłużyć nasz byt węglowy, to potrzebna jest dyplomacja, a nie prowokacja. Tak więc opowieści o dwustu latach polskiego węgla, współfinansowanie szczytu przez spółki węglowe i różne wystawki prowęglowe uzupełniają tę prowokację. Przysłowiowa walka z wiatrakami jest domeną obecnej władzy. Lobby wiatrakowe we władzy ma nawet portal internetowy stopwiatrakom.eu. Na tym portalu otwarcie pisze się o "religii klimatycznej" i zaprzecza zmianom klimatu. A słynna żarówka, której Unia nie pozwala nam kupować, to już degradacja umysłowa.

Polska jest opisywana na łamach gazet z całego świata. Nawet w krajach egzotycznych. Nazwa Ostrołęka też się pojawia. Niestety chyba nasze miasto zapisze się jako miejsce zjawisk negatywnych. W Polsce to symbol nietolerancji po dziwnym blokowaniu znanego filmu ze względów ideologicznych. Teraz upór w forsowaniu pomysłu z kontynuacją spalania energetycznego paliw stałych to też jakaś ideologia, a dla niektórych może interes.

A jak było na konferencji? Wszystko jest wspaniale i będzie jeszcze lepiej. To właśnie ideologia. Nie będę powtarzał pozytywów, które może i wystąpią, ale też nie są pewne. Czy finansowanie będzie zapewnione? Stwierdzenie, że Grupy Energa i Enea są odpowiedzialne za finansowanie inwestycji i pracują nad strukturą finansowania to jakby nic nie powiedzieć. Generalny wykonawca nie będzie niczego oceniał, bo będzie egzekwował swoje należności bezwzględnie. Środków na taką inwestycję nie można wziąć sobie z budżetu, bo to nie cele socjalne. Na razie są, a co będzie potem to dalej nie wiadomo.

Utrwaliło mi się jeszcze jedno słowo. Słowo "pochłonie". Budowa elektrowni pochłonie tyle i tyle betonu, stali itd. Pochłonąć to może ponoć piekło. Czy inwestycja się spłaci? Tu też wątpliwości. Czy przez 40 lat będzie w Polsce węgiel? Wydobycie spada i będzie spadać. Jest wielki sprzeciw nie tylko w Polsce, ale i w Europie przeciwko forsowaniu tej inwestycji. I nazwa Ostrołęka jest już i będzie znana w Europie jako miejsce panowania ideologii, a nie racjonalności.

Podsumowując mój ekologiczno-nieekologiczny tekst apeluję do środowisk ekologicznych. Nie przesadzajcie z krytyką wszystkiego. Czystego środowiska nigdy nie było. Blokowanie wszystkiego nie jest racjonalne. Na razie jestem za drogą szybkiego ruch S16. Zmienię zdanie, jeżeli argumenty przeciwników będą naprawdę sensowne. Konstytucja mówi o zrównoważonym rozwoju, a więc trzeba wszystko wyważać. W Ostrołęce trzeba powalczyć ze smogiem, a tego na razie nie widzę. O energetyce OZE i atomowej może wkrótce napiszę, ale na razie zbieram materiały.

Pozdrowienia dla wszystkich czytelników działu "Krzywym okiem".

Stanisław Giżycki

O autorze

Stanisław Giżycki - od wielu lat związany z turystyką i ekologią. Założyciel stowarzyszenia "Ekomena" działającego w Ostrołęce i regionie, przewodnik górski, były pracownik państwowych służb ochrony środowiska, obecnie na emeryturze.

Więcej felietonów w dziale "Krzywym okiem"

Wyświetleń: 8738 komentarze: 53
11.08.2019, 10:52r. Drukuj




Powrót


ketuks @ 12:27, 11.08.2019

IP: 2a00:f41...419f

smog który wisi nad miastem to głównie kwestia nieumiejętnego rozpalania, to wtedy wydobywają się z komina kłęby dymu, które przy bezwietrznej pogodzie "wiszą" nad aglomeracją, ludzie rozpalają jakimiś nasączonymi łatwopalnym świństwem szm.atami i wszystkim co sztuczne, wkładają na początek grube kawałki do palenia, otóż to się będzie na początku nie palić tylko tlić produkując poteżne ilości dymu. umiejętne rozpalanie odpowiednim ekologicznym materiałem generuje niewielkie ilości dymu i bardzo ograniczy efekt smogu.

Maja @ 12:27, 11.08.2019

IP: 5.173...41

W swoich rozważaniach pominął Pan skutki dla środowiska wynikające z wydobycia węgla brunatnego. Jego spalanie stanowi 50% źródła energii, info z rachunku za prąd.

tak tylko... @ 12:47, 11.08.2019

IP: 2a01:110f...6f36

A moim skromnym zdaniem budowa elektrowni jest nie "dyskusyjna" ale wręcz konieczna, choćby po to żeby choć trochę poprawić bezpieczeństwo energetyczne - prąd kupujemy chyba od wszystkich sąsiednich krajów. Co do przekopu Mierzei Wiślanej, to nie chodzi tu o "zabawy w piasku pana z łopatą" czy "nie będzie rusek pluł nam w twarz", ale bardziej o dostęp do również NASZEGO akweny choćby dla łodzi patrolowych i żeglarzy. A nawet jakby do Elbląga miały wpływać tylko małe jednostki, to przecież powszechnie wiadomo że transport wodny jest najtańszy. Dodając do tego swobodny (nareszcie!) dostęp do Zalewu Wiślanego, fakt wykonania robót przez Polskie firmy - to po prostu WARTO zrobić ten przekop, ja jako podatnik jestem ZA.

Ryszard @ 13:08, 11.08.2019

IP: 176.109...180

Czemu nie porusza Pan tematu lokalizacji nowej elektrowni? Przecież ekonomiczniej jest wytworzyć prąd w pobliżu kopalni i przesłać go kablami niż wysyłać codziennie kilkanaście składów z Lublina do Ostrołęki przez kilkadziesiąt lat.A może lokalizacja jest właśnie taka za względu na wschodni kierunek importu?

Jerzy Brojek @ 14:05, 11.08.2019

IP: 178.235...108

Te najbardziej rozpowszechnione 200- Megawatowe bloki energetyczne zużywające
węgiel kamienny - posiadają sprawność brutto oscylującą w okolicach 36 %. Najnowsze
bloki budowane w technologii tak zwanych parametrów nadkrytycznych - uzyskują
tą sprawność w pobliżu 45%. Te "stare dwusetki" posiadają już bardzo sprawne systemy o d p o p i e l a n i a oraz " o d s i a r c z a n i a spalin
Przy tak zwanej "skojarzonej" produkcji ( energii elektrycznej i ciepła) - można uzyskiwać sprawności nawet na poziomie około 70%, ale problem w tym że ani miasto ani tym bardziej okolica - NIE POSIADAJĄ ODPOWIEDNIEGO ZAPOTRZEBOWANIA NA CIEPŁO. Gdyby decydenci polityczni postanowili ten nowy
blok wybudować na obrzeżach choćby Lublina - tamta aglomeracja przynajmniej w
okresach grzewczych - mogłaby to ciepło spożytkować. Warto jednak przypomnieć,
że z połączenia węgla i tlenu atmosferycznego - ZAWSZE POWSTAJE DWUTLENEK
WĘGLA. Był nawet taki niezbyt rozgarnięty wiceminister Energii ( jest obecnie posłem
do Europarlamentu ) - który mamił Społeczeństwo wizją zatłaczania CO2 do wyrobisk
kopalń węgla.Wyrażenie zgody ( przez ostrołęcki Ratusz ) na budowę przez Celulozę
własnej elektrociepłowni - także nie było szczytem inteligentnego przewidywania..
Podobna była decyzja o budowie K O M P O S T O W N I odpadów komunalnych..
Aby przekonać się ile BIOGAZOWNI posiadają ( i budują ) Niemcy - proszę odwiedzić
internet. Dlaczego rząd nie stworzył PREFERENCYJNEGO systemu sprzedaży
elektrownianego ciepła odpadowego - zachęcającego do jego ( ciepła ) wykorzystywania - mogą wiedzieć tylko rządowi tępawi biurokraci.
Pozdrawiam wszystkich Państwa komentujących.
Z poważaniem Jerzy Brojek z Ostrołęki dnia 11 sierpnia 2019 roku

J @ 14:44, 11.08.2019

IP: 95.49...77

Zalew to zamulony ściek więc o jakiej ekologii tego ekosystemu mówimy? Kopać choćby dla samego zatrudnienia okolicznych firm...

Prol @ 15:56, 11.08.2019

IP: 46.171...11

Wpływ człowieka na środowisko jest taki sam jak dinozaurów

Ja @ 16:43, 11.08.2019

IP: 5.173...23

To,że nic z tego nie będzie, wiadomym jest od dawna.

Zyczliwy @ 16:46, 11.08.2019

IP: 5.173...54

Wreszcie troche merytorycznej rozmowy.

nieradiomaryjny jest tańszy o 350 zł miesięc ... @ 16:47, 11.08.2019

IP: 188.146...27

Ryszard, przesłanie 1000 MW na odległość kilkaset kilometrów to większe straty niż przewóz węgla, a poza tym przy uszkodzeniu linii przesyłowej cały nasz region od razu nie będzie miał prądu, a zapas węgla w elektrowni jest pewnie miesięczny.

Nie można budować elektrowni tylko w jednym miejscu w kraju.

123 @ 18:47, 11.08.2019

IP: 95.49...77

Nie wiem czy to ten sam człowiek który protestował przeciwko budowie mostu w Laskowcu. Jeśli tak to trochę dziwne że droga przez tereny bogate przyrodniczo na Mazurach mu nie przeszkadza a jeśli chodzi lokalną drogę przez jakieś pustkowia to protestuje.

N @ 18:59, 11.08.2019

IP: 176.109...48

Felieton, moim zdaniem, bardzo ciekawie napisany i podparty merytorycznie. Dyskusja pod artykułem - jak zwykle - prowadzona przez wyznawców i przeciwników - kto i co by nie napisał - "ja swoje wiem! i wiem lepiej od reszty!" Pan Jerzy Brojek ze swoją głęboką wiedzą jest jak wołający na puszczy. I w zasadzie mógłbym poprzeć tezy p. Giżyckiego lecz na przeszkodzie stoi rachunek ekonomiczny. Elektrownia będzie trwale nierentowna i nie znam żadnego publicznie przedstawionego raportu, który byłby oparty na realnych wyliczeniach i mojej tezie przeczył. Elektrownia to było takie "zrobienie lo.a" Trumpowi aby nasz Duduś mógł wejść do gabinetu (proszę przypomnieć sobie jakie były relacje z USA przed podpisaniem umowy z GE a jakie po). O przekopie nawet nie chcę wspominać, bo to obok CPL są to takie MISIE naszych czasów.

nieradiomaryjny jest tańszy o 350 zł miesięc ... @ 19:58, 11.08.2019

IP: 37.30...80

N, kto to jest"Duduś"?

Po co ta mowa nienawiści?

Misie naszych czasów to były za poprzednich rządów. Brak nowej elektrowni, brak przekopu, brak CPL i kolei do niego, brak "+" itp.

Stanislaw giżycki @ 21:24, 11.08.2019

IP: 178.213...164

Dzień dobry czytelnikom.
Cieszę się, że dyskusja jest mało agresywna. Tytuł nadała redakcja. Ale zgodziłem się wcześniej na korekty i nie mam w związku z tym pretensji. Tekst nie może być za długi i z tym się zgadzam. Trochę wątków było więc wyciętych.
Elektrownia była tylko pretekstem, bo możemy tylko już tylko obserwować co się dzieje. Ja nie uważam się za jej zwolennika, ale chciałem, aby nie podawane były przy okazji fejkowe informacje o wzroście umieralności w Polsce. Nie dziwię się Panu Prezydentowi, że zaczął niby popierać jej budowę, bo też nie ma najmniejszego wpływu na jej realizację, a znika temat konfliktowy z władzami państwowymi. To zapewne udane politycznie działanie. Ale braku aktywności w skutecznym eliminowaniu tzw. niskiej emisji w mieście raczej w przyszłości nie odpuszczę.
Wracając do komentarzy to wyjaśnię osobie 123. Most w Teodorowie ( nie Laskowcu ) nazwany przeze mnie mostem znikąd do nikąd jest kompletną kompromitacją logistyczną i ekonomiczną, a trasa przelotowa o znaczeniu krajowym to insza inszość.
Do podsumowania dyskusji przystąpię we wtorek. Dzisiaj byłem trochę zaskoczony, bo myślałem, że ukaże się później.
Wrócę też do wątków pominiętych przez redakcję.

Manola @ 22:03, 11.08.2019

IP: 178.235...141

.

"...Misie naszych czasów to były za poprzednich rządów. Brak nowej elektrowni, brak przekopu, brak CPL i kolei do niego, brak "+" itp..."

Z tego, co wymieniłeś, jak na razie jest tylko ten +. tongue


.

do radiomaryjny @ @ 06:18, 12.08.2019

IP: 83.28...90

Węgiel zabija

Analiza kosztów zdrowotnych emisji zanieczyszczeń z polskiego sektora energetycznego

raport dostępny w internecie

raportgp_wegiel_zabija.pdf

raport węgiel zabija @ 06:23, 12.08.2019

IP: 83.28...90

Przykłady badań nad wpływem elektrowni węglowych na zdrowie

Na podstawie badań prowadzonych w jednym z regionów północnych Włoch stwierdzono, że kobiety mieszkające na terenach zagrożonych zanieczyszczeniem powietrza dwukrotnie częściej mogą zachorować na nowotwory płuc. Niedaleko badanego miejsca swoją siedzibę miała elektrownia węglowa i inne źródła przemysłowe.

Badania przeprowadzone w Hiszpanii potwierdziły zwiększone ryzyko wystąpienia nowotworów płuc, gardła oraz pęcherza moczowego u osób mieszkających w odległości 50 km od elektrowni węglowych; stwierdzono również korelację między zamieszkiwaniem w bliższej odległości od takiego zakładu a wyższym ryzykiem zachorowania.

W trakcie badań dotyczących słowackiej elektrowni Nováky, wykorzystującej węgiel o wysokiej zawartości arsenu, stwierdzono zwiększone stężenie tego pierwiastka we włosach i moczu okolicznych mieszkańców, postępującą utratę słuchu u dzieci i zwiększone ryzyko wystąpienia nowotworów skóry.

Zamknięcie elektrowni węglowej w chińskiej prowincji Chongqing doprowadziło do spadku stężenia zanieczyszczeń organicznych w pępowinie noworodków, poprawy zdolności motorycznych i językowych u dzieci oraz ich ogólnego rozwoju umysłowego.

kl @ 06:31, 12.08.2019

IP: 178.235...58

Teraz czekam na reakcję następnego ,,fachowca,, słynnego wojtka,,. Panie Stanisławie niepokoją mnie użyte przez Pana sformułowania ,, coś się przedostania,, , odleci daleko,, , ,,rozrzedzi się,, , ,,przedostanie się,,. W tym jest chyba klu sprawy. Tego dziadostwa nikt nie powinien budować i tyle. Za sześć miliardów złotych można zrobić coś dobrego i z sensem.

Do Stanislaw giżycki @ 09:06, 12.08.2019

IP: 178.235...253

Panie Stanisławie, pan się nie znasz, co z pana za ekspert, zaraz pan zobaczysz jak Jan Kowalski z Ostrołęki obali pańskie argumenty i jeszcze powie, że pan jest Pisior albo kolaboruje pan z Jarosławem z Nowogrodzkiej. Hop hop Janie gdzie jesteś?! Chyba zarzygał się po weekendzie...

do do radiomaryjny @ @ @ 09:31, 12.08.2019

IP: 2a01:110f...f02a

to moze jeszcze zacytujesz taki raport,tylko Niemiecki...? angry
Niemcy wydobywaja najwiecej wegla brunatnego na swiecie,i spalaja go we wlasnych elektrowniach... angry

do IP: 2a01:110f...f02a @ 10:01, 12.08.2019

IP: 83.28...90

Ja mieszkam z dziećmi w Polsce i leczę się w Polsce, a nie w Niemczech.

Niemcy odchodzą od węgla, a my importujemy rosyjski, aż a ponad 70%.

Niemieckie stowarzyszenie reprezentujące sektor energetyczny i wodociągowy BDEW podało, że w pierwszej połowie tego roku odnawialne źródła energii wyprodukowały w Niemczech 118 mld kWh energii elektrycznej, co jest wynikiem lepszym o 10 proc. w stosunku do generacji z OZE za pierwszą połowę ubiegłego roku.

Dzięki temu udział źródeł odnawialnych w niemieckim miksie energetycznym w okresie styczeń-czerwiec 2018 r. wzrósł do 36,3 proc., co oznacza, że OZE stały się najważniejszym źródeł energii w Niemczech.

Kluczowym źródeł OZE są elektrownie wiatrowe na lądzie, które w pierwszej połowie br. stanowiły 14,7 proc. niemieckiego miksu energetycznego (+2,2 pkt proc. r/r), udział fotowoltaiki wzrósł do 7,3 proc. (+0,6 p.p.), elektrowni biomasowych do 6,9 proc. (+0,2 p.p.), elektrowni wodnych do 3,3 proc. (+0,4 p.p.), a elektrowni wiatrowych na morzu do 2,9 proc. (+0,2 p.p.).

Mniej energii od OZE wytworzyły elektrownie węglowe (35,1 proc.), produkując w pierwszej połowie br. 114 mld kWh w stosunku do 127 mld kWh w analogicznym okresie 2017 r.

Wszystkie niemieckie elektrownie wytworzyły w pierwszej połowie br. 324,6 mld kWh energii elektrycznej, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku generacja wyniosła 328,5 mld kWh.

We wtorek, 1 maja br., niemieckie elektrownie wiatrowe, słoneczne, wodne, na biomasę i biogaz przez dwie godziny dostarczały nawet do krajowej sieci elektroenergetycznej więcej mocy (łącznie 54 GW), niż wynosiło zapotrzebowanie całego kraju (53 GW).

Niemiecki rząd przyjął również, że do roku 2030 udział odnawialnych źródeł w krajowym miksie energii elektrycznej wzrośnie do około 65 proc.

Dolek @ 10:04, 12.08.2019

IP: 5.172...179

Zużycie powietrza, człowiek -670 litrów 1/ godzinę,
samochód osobowy 56 000 litrów 1/godzinę,
samolot pasażerski 42 345 000 litrów 1/godzinę 2 miliardy samochodów spala dziennie około 15 miliardów litrów paliwa 13000 samolotów spala dziennie około 300 tysięcy ton paliwa,
elektrownie węglowe spalają Dziennie około 9 mln ton węgla do których spalenia potrzeba 72 miliardy m3 powietrza. Spaliny z tego wszystkiego zabijają nas i naszą planetę - Ziemię

Polska STEPOWIEJE i brak wody ( pitnej ) staje się coraz większym problemem.
Na Wskutek swojej bezmyślności i głupoty Człowiek doprowadza do zagłady naturalnego środowiska Naszej planety - Ziemi. Jak Nic nie będziemy robić Sami się zniszczymy jako gatunek.

Bipi @ 10:10, 12.08.2019

IP: 178.235...137

Piszcie co chcecie A elektrownia i tak nie bedzie wybudowana.
To taka fatamorgana aby stworzyć pracę z wysokimi zarobkami dla niektórych.

nieradiomaryjny jest tańszy o 350 zł miesięc ... @ 11:24, 12.08.2019

IP: 188.147...170

Dolek, natychmiast odłącz się od prądu i zacznij piechotą chodzić.

Gdy cała ludzkość tak zrobi, to nie będzie potrzeby budować elektrowni, samochodów i samolotów.

Pisząc swój komentarz ile powietrza zużyłeś w elektrowni? Tacy jak Ty doprowadzą do zagłady naturalnego środowiska naszej planety.

Dolek @ 11:56, 12.08.2019

IP: 5.172...179

Należysz do tych ludzi, którzy jakąkolwiek krytykę budowy elektrowni węglowej przyjmują jako atak na władzę PiS-owską. Otóż ja wcale nie mam zamiaru odłączać się od prądu elektrycznego. Ja zwracam uwagę na bezsensowność budowy kolejnego truciciela węglowego jakim jest ta elektrownia. Jestem zwolennikiem rozwijania energetyki jądrowej i OZE bo to jest przyszłość i innej drogi nie ma. Postępowanie takich ludzi jak Ty doprowadzi do tego, że To Przyroda odłączy Cię od tej elektrowni i po ciemku będziesz powoli umierał z braku wody i pożywienia. Taka przyszłość jest coraz Realniejsza. Jeżeli nie będzie deszczów na Jesieni i bezśnieżna zima to na drugi rok będzie stan katastrofy i głód w Polsce.

do do IP: 2a01:110f...f02a @ @ 12:54, 12.08.2019

IP: 2a01:110f...ca80

A co mnie obchodza ich kilowaty.Podaj ile spalają wegla we wlasnych elektrowniach...? angry

Prof. Jędrysek: Niemcy spalają blisko połowę węgla, jaki spala się w całej UE. Ale dzięki propagandzie to nas uważa się za ekologicznego „brudasa”

A czy węgiel brunatny jest bardziej niebezpieczny dla środowiska, czy kamienny? Owszem, uważa się, że to bardziej brudne paliwo. Ma więcej zanieczyszczeń, pozostawia więcej popiołu, tylko około połowa jego masy to pierwiastek węgiel itd.

Ale jeśli patrzeć przez pryzmat wartości bezwzględnych to Niemcy spalają 170 mln ton węgla brunatnego, znacznie więcej także per capita niż Polacy. Więcej niż my per capita spalają Serbowie, Grecy, Bułgarzy i właśnie Niemcy.


Dlaczego wiec Niemieckie fundaje,i ich "niezalezni eksperci" czepiaja sie Polski....???
angry
A popaprancy im przytakują.... angry

Bmp @ 13:28, 12.08.2019

IP: 31.0...85

Niemcy wycofują się z węgla.

do Bmp @ @ 13:37, 12.08.2019

IP: 2a01:110f...ca80

Nie dosc ze popeline POsiewasz,to jeszcze besczelnie klamiesz.... angry

nieradiomaryjny jest tańszy o 350 zł miesięc ... @ 13:48, 12.08.2019

IP: 188.147...170

Dolek, jeśli nie ma elektrowni atomowej to trzeba zastępować stare elektrownie nowymi, bo tacy jak Ty:

"Otóż ja wcale nie mam zamiaru odłączać się od prądu elektrycznego"

Coraz więcej jest odbiorców, coraz większe są rekordy poboru mocy, coraz większy jest import prądu. A Ty piszesz, że bezsensowna jest budowa nowej elektrowni.

Elektrowni atomowej nie ma, stare elektrownie są za małe, a Ty krytykujesz władze, że chcą zapewnić Ci dostawy prądu poprzez budowę elektrowni. ?

do IP: 2a01:110f...ca80 @ 14:08, 12.08.2019

IP: 83.28...90

Widać, że jesteś zacofanym ignorantem bez edukacji i dobrego wychowania, a na dodatek chcesz truć polskie dzieci, odpadami pochodzacymi głownie z importu rosyjskiego węgla?

W Polsce już się nie będzie budowało elektrowni węglowych tylko gazowe, więc po co Ostrołęce budować coś co jest nieopłacalne, przestarzałe i szkodliwe dla wszystkich?

- Aby elektrownia Ostrołęka C mogła dostarczać prąd, to każdego dnia do elektrowni muszą wjeżdżać 4 składy 70 wagonowe z węglem. Elektrownia będzie spalała na dobę od 9 do 11 tysięcy ton węgla. Te składy trzeba będzie codziennie rozładować, oprócz tego elektrownia będzie musiała mieć 30 dniowy zapas węgla - wyjaśnił minister energii.

Gdy Europa ogranicza lub wręcz całkowicie likwiduje emisję gazów ze spalania surowca, rząd Prawa i Sprawiedliwości chce realizować inwestycję w Ostrołęce. I to pomimo tego, że nie przemawiają za tym ani względy ekologiczne, ani ekonomiczne.

Jeszcze w tym roku Polska Grupa Energetyczna ma ogłosić przetarg na budowę w Dolnej Odrze dwóch olbrzymich bloków gazowych po ok. 700 MW. W sumie w ciągu najbliższych sześciu lat może powstać w naszym kraju ponad 4 tys. MW gazowych elektrowni i elektrociepłowni.

Dotychczas PGE zapowiadała dwa bloki, ale o nieco mniejszej mocy – ok. 500 MW. Analizy wykazały jednak, że większe jednostki będą bardziej efektywne. - W pierwszej połowie 2019 r. planowane jest ogłoszenie jednego przetargu na oba bloki – mówi rzecznik PGE Maciej Szczepaniuk.

Bloki o mocy 650- 700 MW przeszły certyfikację do rynku mocy, co oznacza, że będą mogły wystartować w aukcji na moc organizowanej przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne. To będą pierwsze elektrownie gazowe w Polsce produkujące wyłącznie prąd – obecnie w systemie działają tylko zasilane błękitnym paliwem elektrociepłownie m.in. w Płocku i Włocławku (PKN Orlen), Zielonej Górze i Gorzowie (PGE) oraz Nowej Sarzynie (Polenergia). Elektrociepłownie są znacznie bardziej wydajne, ale w Dolnej Odrze nie ma klientów na ciepło.

Budowa elektrowni gazowych jest nieco tańsza niż węglówek – to ok. 4 mln zł na megawat, przy węglówce co najmniej 6 mln zł. Nowa Dolna Odra będzie więc kosztować ok. 5,6 mld zł. Oczywiście gaz jest droższy od węgla, ale o połowę mniej emisyjny. Elektrownia o takich parametrach bez trudu zmieści się w unijnym limicie 550 g na 1 KWh i będzie mogła skorzystać ze wsparcia w postaci rynku mocy.

Tak wielkich bloków gazowych nie ma nigdzie w Europie – zbudowano je w USA, Japonii czy Rosji. Faworytami do wygrania przetargi będą japoński Mitsubishi Hitachi, który ma w ofercie największe bloki gazowe o mocy 700 MW, niemiecki Siemens, który dysponuje nieco mniejszymi jednostkami powyżej 600 MW oraz amerykański GE. O ile oczywiście przezwycięży problemy z turbiną, które ostatnio trapią amerykański koncern, a które objawiły się niedawno we Włocławku.

To nie koniec gazowych planów PGE. Nasz narodowy czempion chce także budować gazowe elektrociepłownie, które skorzystają z uchwalonej w zeszłym roku ustawy o wsparciu kogeneracji. Największa o mocy 110 MW ma powstać w Siechnicach pod Wrocławiem (110 MWe), nieco mniejsze w Bydgoszczy (50 MW) i Zielonej Górze (30 MW), a całkiem małe w Kielcach i Zgierzu. Jak poinformował nas rzecznik PGE, rozważane są także inwestycje w gazowe elektrociepłownie w Gdańsku, Gdyni i Wrocławiu. Wszędzie tam mogłyby zastąpić stare jednostki węglowe.

Jeśli ziszczą się także plany innych firm, to budowniczych elektrowni gazowych czeka prawdziwy boom. Energa chce wybudować dwa bloki po 400 MW w Grudziądzu ( również elektrownia). PKN Orlen rozwijał projekt gazowego bloku szczytowego w Płocku (500 MW) i być może do niego wróci. Tauron cały czas analizuje inwestycję w gazową elektrociepłownię o zbliżonej mocy w Łagiszy.

Do tego trzeba dorzucić plany firm prywatnych – analizy w sprawie inwestycji w nowe jednostki kogeneracyjne prowadzą m.in. Synthos i Ciech, które dysponują obecnie starymi węglówkami.

Dorzućmy do tego budowane obecnie bloki na Żeraniu w Warszawie (400 MW, PGNiG Termika) oraz w Stalowej Woli (460 MW, Tauron i PGNiG) i w 2025 możemy mieć niemal 4 tys. MW nowych elektrowni i elektrociepłowni gazowych.

do do IP: 2a01:110f...ca80 @ @ 14:33, 12.08.2019

IP: 2a01:110f...ca80

sam jestes zacofanym propagandysta... angry
ruski wegiel ci przeszkadza,a ruski gaz,ktorym beda zasilane te bloki to juz nie...? angry
A te swoje zale kieruj do Niemcow,to oni sa najwiekszym trucicielem Europy... angry
Niech zamkna swoje kopalnie wegla brunatnego.... angry

Bmp @ 14:58, 12.08.2019

IP: 31.0...85

Niemcy wycofują się z węgla.

do IP: 2a01:110f...ca80 @ 15:00, 12.08.2019

IP: 83.28...90

Od 2022 roku Polska będzie niezależna od rosyjskiego gazu podało TVP.


Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisało długoterminową umowę zakupu skroplonego gazu ziemnego od amerykańskiego koncernu Cheniere Marketing International. Od Amerykanów kupimy prawie 40 mld m3 surowca! Tym samym coraz bliższa jest wizja, w której Polska całkowicie zaprzestaje importu gazu z Rosji.

Realizacja umowy została podzielona na dwa etapy.
Kontrakt będzie obowiązywał do 2042 roku.
PGNiG chce po 2022 roku całkowicie zaprzestać importu gazu z Rosji.

Budowany rurociąg Baltic Pipe to strategiczny projekt infrastrukturalny, mający na celu utworzenie nowego korytarza dostaw gazu na europejskim rynku. Umożliwi on przesyłanie gazu bezpośrednio ze złóż zlokalizowanych w Norwegii na rynki w Danii i w Polsce, a także do odbiorców w sąsiednich krajach. Zdolność przesyłowa ma być na poziomie 10 mld m sześc. rocznie.

Bmp @ 15:37, 12.08.2019

IP: 31.0...85

Do 2022 wygaszone maja zostać wszystkie reaktory atomowe w Niemczech.
Do 2038 r.wegiel ma zniknąć z menu energetycznego Niemiec.
A już za 10 lat moc węglowych elektrowni ma być zmniejszona o połowę.
A U NAS CHCĄ BUDOWAĆ!!!! KATASTROFA.

Gość @ 16:17, 12.08.2019

IP: 178.235...32

Gdzie podział się frajer Jan Koniowalski z Ostrołęki? Czyżby nie wiedział co ma powiedzieć a raczej napisać? Widać, że ruski troll nie dostał wytycznych z PO-KO

do Gość @ 16:17, 12.08.2019 @ 17:35, 12.08.2019

IP: 79.184...121

Niech się Anna nie interesuje, bo kociej mоrdy dostanie.

nieradiomaryjny jest o 350 zł tańszy @ 18:54, 12.08.2019

IP: 87.205...21

Bmp,

"Niemcy przeszarżowały. Odejście od atomu i węgla będzie je wiele kosztowało.
Forsal 13 maja 2019

Niemiecka strategia energetyczna, która jest oparta na rezygnacji z węgla, może doprowadzić na początku przyszłej dekady do wystąpienia w tym kraju niedoborów. Za Odrą powstaje zbyt mało nowych elektrowni.

Rezygnacja z węgla pokrywa się w czasie z likwidacją elektrowni atomowych. Oba procesy spowodują, że podaż energii na największym w Europie rynku skurczy się w ciągu najbliższych trzech lat o prawie jedną trzecią. Nowa polityka energetyczna jest jednym z kluczowych punktów programu politycznego kanclerz Angeli Merkel. Stara się ona wpłynąć na kształt miksu energetycznego naszego zachodniego sąsiada, który nie odpowiada celom w zakresie redukcji emisji dwutlenku węgla.

W styczniu Niemiecka Komisja ds. Węgla zaleciła redukcję mocy pozyskiwanej z tego paliwa z 43 gigawatów (w 2017 roku) do 30 gigawatów (w 2022 roku). Proces odejścia od najpopularniejszego na świecie paliwa kopalnego ma się zakończyć w 2038 roku. Energia pozyskiwana z węgla i atomu stanowi obecnie około połowę miksu energetycznego Niemiec.

Na mocy porozumienia klimatycznego z Paryża największe europejskie gospodarki zobowiązały się do ograniczenia do 2030 roku stopnia zanieczyszczenia powietrza o 55 proc. (w porównaniu do bazowego poziomu z 1990 roku). W przyszłym roku Niemcy osiągną 32-proc. redukcję.

Ratunkiem dla Niemiec mają być nowe moce pozyskiwane z OZE i gazu ziemnego. Jednak to pomoże tylko w niewielkim zakresie. Berlin będzie musiał importować energię od sąsiadów, którzy również stopniowo odchodzą od węgla. Kolejny problem polega na tym, że Niemcy nie są w stanie przyciągać inwestycji w elektrownie gazowe, ponieważ nie generują one dodatnich marż, a często przynoszą wręcz straty.

Złe wieści płyną także z rynku OZE. Poziom inwestycji w czystą energię spadł w 2018 roku aż o 31 proc. do 10,6 mld dol. w porównaniu do poprzedniego roku. Niemcy coraz bardziej polegają na elektrowniach wiatrowych powstających na północy kraju. Muszą jednak przebudować swoją energetyczną infrastrukturę tak, by mogła przesyłać energię do głównych południowych gospodarczych ośrodków."

Do nierad.... @ 19:41, 12.08.2019

IP: 37.248...195

Z tego co napisałeś widać , że Niemcy odchodzą od węgla ( pomimo kosztów ).
Polska natomiast będzie budować elektrownię węglowa?
KATASTROFA!!!!!!

Andrzej - emeryt ZEO @ 19:54, 12.08.2019

IP: 188.146...57

Przepracowałem przy produkcji energii elektrycznej z węgla ponad połowę swojego życia i co nie co wiem. Relatywnie jest to jest to najtańsza i najbardziej ekologiczna energia. Jakie skutki dla środowiska ma wytwarzanie i utylizacja fotowoltaniki, wiatroków (jak niema słońca czy wiatru nie działają) nie wspominając o odpadach radioaktywnych. UE (czytaj Niemcy) już prawie doprowadzili do zniszczenia polskiego przemysłu (stocznie, huty, cukrownie.........) teraz czas na kopalnie (nie darują nam "Silesii") i energetykę.
Opieranie bezpieczeństwa energetycznego o surowce z Rosji czy USA (447) jest nierozsądne.
Duża nowoczesna elektrownia systemowa w naszym regionie jest niezbędna ze względów ekonomicznych i strategicznych.

do Andrzej - emeryt ZEO @ 20:08, 12.08.2019

IP: 83.28...90

Dziadku przeproś wszystkie ofiary swojej działalności i pojednaj się z Bogiem póki czas

W Polsce ponad 90% energii produkuje się spalając węgiel. Tymczasem elektrownie i elektrociepłownie węglowe stanowią obecnie jedno z największych źródeł zanieczyszczenia powietrza substancjami toksycznymi. W wyniku emisji pyłów, trujących gazów oraz metali ciężkich, które wydostają się z polskich elektrowni, rocznie umiera przedwcześnie nawet 5 400 osób.

do @ 20:33, 12.08.2019

IP: 83.28...62

jest okazja to palmy rosyjski a nasz przyda sie w przyszlosci beda inne technologiei?????????????

nieradiomaryjny jest o 350 zł tańszy @ 20:54, 12.08.2019

IP: 87.205...21

Do nierad...., Niemcy chciały odejść od węgla i atomu mimo wszystko ale jak widać przyszło otrzeźwienie.

"Z tego co napisałeś widać , że Niemcy odchodzą od węgla ( pomimo kosztów ).
Polska natomiast będzie budować elektrownię węglowa?
KATASTROFA!!!!!!"

Polska będzie budować ostatnią elektrownię węglową, by nie było katastrofy energetycznej, jaką spodziewają się mieć Niemcy.

do radiomaryjny zatrudniony w elektrownii @ 20:58, 12.08.2019

IP: 83.28...90

We wtorek, 1 maja br., niemieckie elektrownie wiatrowe, słoneczne, wodne, na biomasę i biogaz przez dwie godziny dostarczały nawet do krajowej sieci elektroenergetycznej więcej mocy (łącznie 54 GW), niż wynosiło zapotrzebowanie całego kraju (53 GW).

Niemiecki rząd przyjął również, że do roku 2030 udział odnawialnych źródeł w krajowym miksie energii elektrycznej wzrośnie do około 65 proc.

nieradiomaryjny jest o 350 zł tańszy @ 21:05, 12.08.2019

IP: 87.205...21

do radiomaryjny zatrudniony w elektrownii , pracuję na koparce.

Należy tak jak w Niemczech wymienić stare elektrownie konwencjonalne na nowe i jednocześnie budować OZE.

Gość @ 21:59, 12.08.2019

IP: 94.254...150

Coś czuję że elektrowni nie będzie

Andrzej - emeryt ZEO @ 22:07, 12.08.2019

IP: 188.146...57

C+O2=CO2+393,5 kJ
O2 -bierzemy z powietrza
C - możemy wziąć z węgla, ropy, gazu, biomasy, kiełbasy, sera, marchewki, itd.
393,5 kJ - zysk energetyczny
Takie reakcje zachodzą we wszystkich komórkach Waszego ciała i wszystkich zwierząt.
Ten sam proces odbywa się w elektrowniach, piecach, silnikach i świeczkach na grobie.
Reakcje odwrotne zachodzą w liściach roślin CO2 + energia słoneczna.
Drzewo, które przewróciło się w puszczy zjedzone przez robaki, bakterie i grzyby wyemituje do atmosfery identyczną ilość energii i CO2 jakby było spalone w ognisku czy piecu.
Ropa, węgiel, gaz to surowce w których zgromadzona jest energia słoneczna.
My mamy węgiel.
Instalacje elektrofiltrów, odazotowania i odsiarczania spalin mają sprawność ponad 99,8%.
Bardziej truje Twój samochód z niesprawnym katalizatorem.
Elektrownia B się kończy. Ma 47 lat.
Większość instalacji należy do najnowocześniejszych na świecie.
Niestety są elementy, których wymiana jest bardzo trudna, wręcz nieopłacalna, a ich awaria może wyłączyć elektrownie na kilka miesięcy.
Uważajcie sceptycy el.C by się nie obudzić zimą bez CO i ciepłej wody.

BIG LEBOWSKI @ 02:30, 13.08.2019

IP: 2a00:f41...cdaa

ILE WROGÓW WĘGLA TU MAMY!!!!,A D.UPY PRZY GRZEJNIKU W ZIMĘ GRZEJĄ!!!!! I JAKOŚ WAM TO NIE PRZESZKADZA,ŻE TE MIŁE CIEPELKO POWSTAŁO Z WĘGLA,WY ZIELONE P.EDALY!!!!!

do autora @ 07:23, 13.08.2019

IP: 176.109...134

A jakieś oparcie tych wszystkich rewelacji w źródłach albo materiałach naukowych? Coś więcej niż tylko "ja wiem" albo "wydaje mi się", czy nawet "jestem pewny, że"?
Równie dobrze można napisać, że podróże z prędkością nadświetlną są już możliwe, bo przecież w Star Treku tak latali.

Do BIG...... @ 07:24, 13.08.2019

IP: 37.248...153

Nie musi powstawać z węgla jesli jest to szkodliwe .I hamuj sie trochę, nie wyzywaj. Każdy ma prawo mieć własne zdanie.
Nikt nie ma obowiązku przyjmować czyichś opinii jeśli nie zgadza się z nimi.

Oj @ 07:34, 13.08.2019

IP: 185.166...243

Oj, chyba pisane na zamówienie inwestorów.

Do barana z 20:08 @ 08:08, 13.08.2019

IP: 205.201...52

Gdyby nie poświęcenie pokoleń energetyków to byś g. miał i w g. żył. Ale ty pewnie myślisz, że prąd się bierze z gniazdka, a mleko ze sklepu, pieniądze od rodziców.

Stanislaw giżycki @ 10:08, 13.08.2019

IP: 178.213...164

Podsumowanie dyskusji.
Jak wspomniałem oryginalny tekst był trochę okrojony. Zgodziłem się jak wspomniałem na ingerencję redakcji. Ale pewne wątki poruszę w podsumowaniu. Przez przypadek jestem interdyscyplinarny. Po prostu wracając po studiach do Ostrołęki zapotrzebowanie na chemika było w nowopowstałej na naszym terenie jednostce kontrolnej ochrony środowiska. Poza tym pracę dyplomową robiłem poza uczelnią w Instytucie Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk, wyjątkowej jednostce badawczej, której część pracowników zawsze była na stypendiach na zachodzie. Pracując już w Ostrołęce skończyłem też studia podyplomowe z ochrony powietrza na Politechnice Warszawskiej czyli na kierunku technicznym. Czyli mam na jeden problem spojrzenie zarówno przyrodnika i inżyniera.
Jest w nauce takie pojęcie jak wiedza podstawowa. Chciałbym w tym miejscu wspomnieć o istotnej dla nauki rocznicy. Rocznicy 150 lecia powstania niezwykłego tworu nauki czyli układu okresowego pierwiastków. ONZ w grudniu 2017 specjalnym dekretem ustanowiła rok 2019 rokiem układu okresowego pierwiastków. 150 lat temu Dmitrij Mendelejew opublikował pierwszą wersję układu. Z perspektywy dzisiejszej takie osiągnięcie dla większości nic nie znaczy. Ale to było dzieło epokowe. Jeden z kamieni milowych nauki. Bez tego kamienia rozwój nauk przyrodniczych byłby niemożliwy. Jest to element wiedzy podstawowej. Oczywiście nie jedyny. Jeżeli zna się elementy wiedzy podstawowej to można pokusić się o oceny „nowoczesnych” teorii. Ku mojemu zdziwieniu powstają całe dziedziny nowonauki, które nie są spójne z wiedzą podstawową. Nibynaukowcy pracują, uzyskują tytuły naukowe, przyjeżdżają z prelekcjami. Jak to możliwe ?
No to muszę przytoczyć Niemena – Dziwny jest ten świat
Jeszcze raz powtórzę, że o szkodliwości dla organizmów żywych decydują stężenia danej substancji. To wynika właśnie z wiedzy podstawowej. I nic się nie zmieniło przez 40 lat od czasu gdy zakończyłem formalnie moją edukację. Przez te 40 lat wymogi dotyczące emisji do atmosfery zostały wielokrotnie zaostrzone. Te instalacje są bardzo kosztowne. Dlatego też elektrownie węglowe są zdecydowanie droższe od gazowych. Efekt został osiągnięty i np. Góry Izerskie zostały przywrócone życiu, po modernizacji okolicznych elektrowni ( z 3 krajów ). Badania, które przeprowadzano gdzieś we Włoszech czy Hiszpanii dotyczyły też okresów minionych. Obecne przepisy są naprawdę bardzo restrykcyjne i stężenia docierające do powierzchni ziemi można określić jako nieistotne. Związki arsenu są zawarte w pyle i są usuwane w instalacjach odpylających.
Ze zmianami klimatycznymi wywołanymi przez człowieka nikt rozsądny nie dyskutuje. Opowieści, że człowiek tak jak dinozaury nic nie może zmienić są ideologią antynauki. Dlatego jeszcze raz stwierdzę, że budując kolejne elektrownie węglowe ośmieszamy się w świecie. Mity o 200 letnich zasobach też nas ośmieszają. Nie ma poza tym w Polsce płytkich i tanich w wydobyciu złóż, a górnictwo w sposób naturalny umiera, bo zawód górnika zawsze był ryzykowny. Takie rezerwy można zostawić poza tym na inne czasy.
Niemcy ulegli rzeczywiście demagogii populistów wycofując się z atomu. Fakt, że nie tylko w Polsce dominują populiści nic nam nie daje, ale ostentacyjne trzymanie się węgla jest powodem do wstydu, a nie do dumy. „Atom” jest najczystszą technologią i francuzi wiedzą co robią.
Wracając do przekopu przez Mierzeję argument ekonomiczny jest nie do obrony. Łodzie patrolowe i żeglarze ? Jak wspomniałem największym kosztem i ryzykiem zniszczenia bardzo płytkiego akwenu jest tor wodny od przekopu do Elbląga. Łodzie patrolowe i żeglarze mogą sobie pływać i teraz. Nie będą przecież pływać tym wykopanym torem. Czy w ogóle jakieś patrolowanie jest celowe od strony wody jest celowe. Dla mnie wątpliwe. Upieram się, że to działanie ściśle ideologiczne, a nie racjonalne. Pytanie czy w Polsce pojęcie racjonalizmu jeszcze istnieje. Przecież racjonalni nie wygrają u nas wyborów.
O wiatrakach i smogu z niskiej emisji innym razem.
Pozdrawiam.

Gosia @ 11:20, 18.08.2019

IP: 94.254...246

Moim zdaniem elektrownie , kopalnie węgla są nam potrzebne , gospodarce naszej , a walkę ze smogiem można jakoś inaczej walczyć np wymiana starych kopciuchów na porządne kotły ekologiczne wiem że to kropla w morzu ale jak wszyscy mieszkańcy wymienia czy nie będzie lepiej ? Ja myślę że zdecydowanie tak !
więc warto pomyśleć polecam firmę kostrzewa !

Reklama

Toyota Andrzejki
LUSAR
Carpexim
Bowling
Foton

Ogłoszenia

Forum

Reklama

Ynet.pl
Hydraulika
Targi Slubne
Sklep Enter
NestBank