sobota, 19 października 2019 r., imieniny Piotra, Pawła, Ziemowita

BRW

Aktualności

Otwarta debata z politykami o kryzysie ekologicznym

Susze, ekstremalne zjawiska pogodowe, smog, płonące wysypiska odpadów czy zakwity sinic w Bałtyku - Polacy coraz mocniej odczuwają efekty degradacji środowiska. Aby zawrócić z drogi klimatycznej katastrofy należy natychmiast działać. W Ostrołęce zaplanowano debatę z politykami o kryzysie ekologicznym.

Na otwartą debatę pt. "2050 Polska dla Pokoleń. Jaką przyszłość wybierzesz?" zapraszają Fundacja WWF Polska i Stowarzyszenie Ekologiczne Eko-Unia. Gośćmi będą m.in. eksperci, politycy, lokalni przedstawiciele organizacji pozarządowych.

Reklama - Zaplanowanymi uczestnikami debaty będą m.in. Grzegorz Woźniak (PiS), Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna), Dorota Olko (Razem), Marek Sawicki (PSL). Program debaty będzie oparty na raporcie WWF "Polska dla Pokoleń", a także lokalnych problemach i zagadnieniach, takich jak planowana budowa Elektrowni Ostrołęka C czy budowa nowej drogi szybkiego ruchu - informują organizatorzy.

Zainteresowane osoby będą mogły osobiście zapytać kandydatów i kandydatki do parlamentu o ich plany i pomysły na walkę z kryzysem ekologicznym - w skali lokalnej i krajowej.

Reklama Ekolodzy alarmują, że tylko w ciągu ostatnich 70 lat, średnia temperatura w Polsce wzrosła o 1,7 stopnia Celsjusza, a ostatnie dekady były najcieplejszymi w historii pomiarów. Zarówno większa ilość, jak i intensywność klęsk żywiołowych to efekt zmiany klimatu, który następuje, bo stężenie gazów cieplarnianych w atmosferze jest najwyższe od milionów lat. Jeżeli nie zaczniemy działać systemowo, to liczba pogodowych ekstremów będzie rosła, a poziom mórz i oceanów wzrośnie o dwa metry i więcej, do końca tego stulecia.

Spotkanie odbędzie się w poniedziałek 16 września w Ostrołęckim Centrum Kultury, ul. Inwalidów Wojennych 23. Początek o godz. 17.00. Po debacie o godz. 19.30 zaplanowano pokaz pełnometrażowego filmu dokumentalnego pt. "Human Energy" polskiego reżysera Adama Dzienisa o ruchu wspólnot energetycznych w Europie.

Fot. archiwum organizatora

Wyświetleń: 1147 komentarze: 4
15.09.2019, 09:28r. Drukuj

PROMOCJA





Powrót


dramat @ 16:01, 15.09.2019

IP: 178.213...121

Nie ma po co iść, bo wiadomo co będzie.

Lewusy będą gadać o złym węglu, i że trzeba przestać uzywać, ale jak zapytać "co w zamian" to nabiorą wody w usta. No, mozę jedna powie coś o OZE, z tym, że OZE są po prostu nierentowne i nie ma opcji, żeby zaisliły cąły kraj w obecnym momencie.

Będzie gadka o tym, ze auta na prąd cacy, ale nikt nie powie, że żeby Jaśnie Pani nie miała smogu, materiały na baterie trzeba wydobyć w krajach III świata. A potem, te wszystkie zużyte baterie wywieziemy na Filipiny albo na Haiti i każemy rozbierać dzieeciom (tak jest, pogooglajcie, jak wygląda "recykling" elektroniki)

Będzie gadka o przekopie mierzei i oczywiście wszyscy oprócz typa z PISu będą stękać, że wycięto trochę drzew i żadna nie dojdzie do wniosku, że dzięki kawałkowi terenu zyskaliśmy wielki atut geopolityczny.

O pier....leniu o "strzelaniu karpiami w dziki" nawet nie będę wspominał.

Niesamowicie mnie wk&&wia taka pseudointeligencka gadka o ekologii.

Ola @ 03:12, 16.09.2019

IP: 71.234...217

Może jednak warto się wybrać. OZE, a także metody magazynowania tejże rozwijają się dynamicznie. Warto jednak posłuchać czegoś innego niż wypowiedzi prawicowych dziennikarzy i polityków. Trzeba patrzeć w przyszłość, a nie przeszłość.

Węgiel z Mozambiku @ 08:04, 16.09.2019

IP: 83.28...254

Jednak warto się wybrać. aby choćby spytać dlaczego w Ostrołęce chcą nam wybudować ostatnią elektrownie węglową, a w innych miejscach budują gazowe lub OZE? My nie chcemy elektrowni węglowej w Ostrołęce, gdy można wybudować elektrociepłownię gazową taniej i szybciej, podłączyć miasto do ogrzewania i ograniczyć spalanie węgla i śmieci.

Jeszcze w tym roku Polska Grupa Energetyczna ma ogłosić przetarg na budowę w Dolnej Odrze dwóch olbrzymich bloków gazowych po ok. 700 MW. W sumie w ciągu najbliższych sześciu lat może powstać w naszym kraju ponad 4 tys. MW gazowych elektrowni i elektrociepłowni.

Dotychczas PGE zapowiadała dwa bloki, ale o nieco mniejszej mocy – ok. 500 MW. Analizy wykazały jednak, że większe jednostki będą bardziej efektywne. - W pierwszej połowie 2019 r. planowane jest ogłoszenie jednego przetargu na oba bloki – mówi rzecznik PGE Maciej Szczepaniuk.

Bloki o mocy 650- 700 MW przeszły certyfikację do rynku mocy, co oznacza, że będą mogły wystartować w aukcji na moc organizowanej przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne. To będą pierwsze elektrownie gazowe w Polsce produkujące wyłącznie prąd – obecnie w systemie działają tylko zasilane błękitnym paliwem elektrociepłownie m.in. w Płocku i Włocławku (PKN Orlen), Zielonej Górze i Gorzowie (PGE) oraz Nowej Sarzynie (Polenergia). Elektrociepłownie są znacznie bardziej wydajne, ale w Dolnej Odrze nie ma klientów na ciepło.

Budowa elektrowni gazowych jest nieco tańsza niż węglówek – to ok. 4 mln zł na megawat, przy węglówce co najmniej 6 mln zł. Nowa Dolna Odra będzie więc kosztować ok. 5,6 mld zł. Oczywiście gaz jest droższy od węgla, ale o połowę mniej emisyjny. Elektrownia o takich parametrach bez trudu zmieści się w unijnym limicie 550 g na 1 KWh i będzie mogła skorzystać ze wsparcia w postaci rynku mocy.

Tak wielkich bloków gazowych nie ma nigdzie w Europie – zbudowano je w USA, Japonii czy Rosji. Faworytami do wygrania przetargi będą japoński Mitsubishi Hitachi, który ma w ofercie największe bloki gazowe o mocy 700 MW, niemiecki Siemens, który dysponuje nieco mniejszymi jednostkami powyżej 600 MW oraz amerykański GE. O ile oczywiście przezwycięży problemy z turbiną, które ostatnio trapią amerykański koncern, a które objawiły się niedawno we Włocławku.

To nie koniec gazowych planów PGE. Nasz narodowy czempion chce także budować gazowe elektrociepłownie, które skorzystają z uchwalonej w zeszłym roku ustawy o wsparciu kogeneracji. Największa o mocy 110 MW ma powstać w Siechnicach pod Wrocławiem (110 MWe), nieco mniejsze w Bydgoszczy (50 MW) i Zielonej Górze (30 MW), a całkiem małe w Kielcach i Zgierzu. Jak poinformował nas rzecznik PGE, rozważane są także inwestycje w gazowe elektrociepłownie w Gdańsku, Gdyni i Wrocławiu. Wszędzie tam mogłyby zastąpić stare jednostki węglowe.

Jeśli ziszczą się także plany innych firm, to budowniczych elektrowni gazowych czeka prawdziwy boom. Energa chce wybudować dwa bloki po 400 MW w Grudziądzu ( również elektrownia). PKN Orlen rozwijał projekt gazowego bloku szczytowego w Płocku (500 MW) i być może do niego wróci. Tauron cały czas analizuje inwestycję w gazową elektrociepłownię o zbliżonej mocy w Łagiszy.

Do tego trzeba dorzucić plany firm prywatnych – analizy w sprawie inwestycji w nowe jednostki kogeneracyjne prowadzą m.in. Synthos i Ciech, które dysponują obecnie starymi węglówkami.

Dorzućmy do tego budowane obecnie bloki na Żeraniu w Warszawie (400 MW, PGNiG Termika) oraz w Stalowej Woli (460 MW, Tauron i PGNiG) i w 2025 możemy mieć niemal 4 tys. MW nowych elektrowni i elektrociepłowni gazowych.

nieradiomaryjny jest tańszy o 350 zł miesięc ... @ 09:45, 16.09.2019

IP: 188.146...124

Trzeba wymienić stare elektrownie i stare piece przydomowe.