wtorek, 25 lutego 2020 r., imieniny Cezarego, Wiktora, Konstancjusza

Reklama   |   Kontakt
Eldor

Aktualności

Ostrołęka przeciwko zmianom klimatycznym. Dołącz do strajku!

Już w piątek 20 września br. Ostrołęka włącza się w największą mobilizację wobec zmian klimatu. Tym samym nasze miasto będzie częścią światowej grupy miast, które głośno sprzeciwiają się tragicznym zmianom klimatycznym, jakich jesteśmy świadkami. Wspólnie zawalczymy o lepsze jutro!

Wszyscy chętni spotkają się w najbliższy piątek o godz. 10.00 w ogrodzie europejskim Punktu Informacji Europejskiej w Ostrołęce przy ulicy Staszica 1, by pokazać, że Ostrołęka nie jest obojętna wobec zmian klimatu!

Reklama Tego dnia, o godz. 10.00 w całej Polsce odczytywane będą postulaty strajkowe zamieszczone poniżej. W Ostrołęce będzie podobnie. Dodatkowo, podczas spotkania, każdy będzie mógł zabrać głos i wypowiedzieć się na temat ochrony środowiska czy osobistego włączania się w walkę ze zmianami klimatycznymi.

Organizatorzy zaplanowali także niespodzianki - to m.in. "Belgijka dla klimatu" oraz akcja pod hasłem "Zostaw coś po sobie", podczas której każdy uczestnik będzie mógł napisać lub narysować na materiale swoje przesłanie w obronie klimatu. Prace uczestników zawisną na płocie i będą dostępne dla mieszkańców i przechodniów. 

Dołącz do akcji! Nie bądź bierny!

Miliony uczniów i studentów, rodziców i dziadków, będą protestować w tysiącach miast na całym świecie, by pokazać, że nie zgadzają się na bierność rządzących wobec pogłębiającego się kryzysu klimatycznego - największego wyzwania, z jakim do tej pory musieliśmy się zmierzyć. 20 września to ostatni piątek przed szczytem klimatycznym ONZ w Nowym Jorku, gdzie politycy mają zadecydować o dalszych losach naszej planety. Rządzący muszą wiedzieć, że społeczeństwo nie zgadza się, by nasz świat zginął przez ich ignorancję.

Cała nadzieja w nas! 20 września młodzież całego świata ma szansę krzyczeć jednym głosem, a głos ten dotrze do rządzących.

Reklama Postulaty strajkujących:

1. Żądamy prowadzenia polityki klimatycznej w oparciu o aktualne stanowisko nauki wyrażone w najnowszych raportach Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) powołanego przez ONZ. Oczekujemy, że sugerowane przez środowisko naukowe rozwiązania będą wdrażane niezwłocznie we współpracy międzynarodowej.

2. Wzywamy rząd polski, by oficjalnie uznał katastrofę klimatyczną poprzez ogłoszenie stanu kryzysu klimatycznego. Kwestia kryzysu nie może być przedmiotem ideologicznych sporów - w obliczu katastrofy musimy mówić wspólnym głosem, ponad podziałami.

3. Domagamy się zawarcia kompleksowej i aktualnej wiedzy o mechanizmach kryzysu klimatycznego w podstawie programowej na wszystkich szczeblach edukacji, przy zapewnieniu kadrze nauczycielskiej obowiązkowych szkoleń w tym zakresie. Jednocześnie edukację klimatyczną w pełnym zakresie swoich kompetencji powinny zapewniać samorządy lokalne.

4. Żądamy by media wzięły na siebie odpowiedzialność za uświadamianie społeczeństwa o bezpośrednich zagrożeniach związanych z kryzysem klimatycznym. Wzywamy do priorytetyzacji tematu katastrofy klimatycznej w przekazie medialnym oraz posługiwania się językiem odzwierciedlającym wagę problemu.

Reklama 5. Żądamy przyjęcia przez parlament RP ustawy powołującej ekspercką i niezależną Radę Klimatyczną, której zadaniem będzie opracowanie strategii osiągnięcia neutralności klimatycznej Polski do roku 2040 oraz kontrola realizacji tej strategii. Ustawa ta musi być stworzona przy aprobacie środowiska naukowego, maksymalnej transparentności i przy szerokich konsultacjach społecznych.

6. Oczekujemy podjęcia natychmiastowych kroków prowadzących do przeprowadzenia sprawiedliwej transformacji gospodarki w celu redukcji emisji gazów cieplarnianych. Wymagamy by respektowano prawa i potrzeby wszystkich których dotkną skutki transformacji, szczególnie osób zatrudnionych w sektorach energetyki, rolnictwa, przemysłu i transportu.

- Cały świat usłyszy głos naszego pokolenia i rządzący nie będą mogli przejść obojętnie - ty też nie przechodź! - apelują organizatorzy.

Spotkanie odbędzie się 20 września br. o godz. 10.00 w ogrodzie europejskim Punktu Informacji Europejskiej w Ostrołęce przy ulicy Staszica 1.

Wyświetleń: 2691 komentarze: 34
19.09.2019, 12:00r. Drukuj




Powrót


warmianin @ 14:01, 19.09.2019

IP: 2a02:a318...6710

widac gdzie glupie dzikie kurpie maja nature i zmiany klimatu. tylko kosciolek kebab i browar i to są wasze zainteresowania

Ekolog @ 14:15, 19.09.2019

IP: 178.42...180

Proponuje w Warszawie zrobić protest tam fekalje płyną do Wisły a ekolodzy gdzie są ,wszystkie ryby pływają w g....nie.

. @ 14:21, 19.09.2019

IP: 205.201...120

To przestanie w końcu śmierdzieć z tej celulozy czy nie? Bo przyjechali jacyś mądrale, pogadali i g... z tego mamy

nieradiomaryjny jest tańszy o 350 zł miesięc ... @ 14:26, 19.09.2019

IP: 37.30...71

A nie lepiej zastrajkować w taki sposób?

1. Wykręć bezpieczniki przed licznikiem.
2. Jeśli masz jakieś pojazdy, to kluczyki wrzuć do rzeki.
3. Jeśli masz piec CO, to go zdemontuj.
4. W łazience zdemontuj wszystko i zlew też.

W ten sposób przyczyniasz się w 99% do ochrony środowiska. Przestań oddychać, bo w produkujesz CO2.

200 lat temu ludzie żyli bez prądu, aut, łazienek i pieców CO i żyli eko.

. @ 14:28, 19.09.2019

IP: 205.201...120

I w zimę z pieców z domów tez śmierdzi. W Warszawie wylewają szambo do Wisły, Chinczyki budują 226 takich elektrowni jak nasza, a tu jakieś protesty im w głowach. Niedorobieni jacyś

V @ 15:10, 19.09.2019

IP: 31.0...46

Większej głupoty niż ten strajk matka Ziemia jeszcze nie widziała...

rybaostra @ 15:47, 19.09.2019

IP: 176.109...217

i nie jedz mięsa ani ryb szanuj krowy mleczne popieraj czoskoskiego i zrzut ścieków do Wisły

Polska bez węgla @ 15:56, 19.09.2019

IP: 83.28...2

Polska liderem wzrostu emisji CO2. Na głowę pobiliśmy Chiny i Indie

Polska w 2018 roku wypuściła do atmosfery 322,5 mln ton dwutlenku węgla – wynika z przeglądu statystycznego BP. Tym samym wyprzedziliśmy Francję i awansowaliśmy na czwarte miejsce w rankingu największych emitentów CO2 w Unii Europejskiej, piąte w Europie i 19 miejsce na świecie (z udziałem blisko 1 proc. w globalnych emisjach).

Ubiegłoroczne emisje CO2 naszego kraju były o 7,1 mln ton wyższe niż w 2017 roku. To największy przyrost w Unii Europejskiej i szesnasty największy na świecie. Dla porównania o niemal tyle samo wzrosły w ubiegłym roku emisje – liczącego prawie 200 mln mieszkańców i szybko rozwijającego się – Pakistanu.

Do liderów globalnego wzrostu – Chin i Indii (wypuściły aż o 199 i 162 mln ton CO2 więcej r/r) – teoretycznie nie powinniśmy się nawet porównywać, ale ubiegłoroczny przyrost emisji CO2 w przeliczeniu na mieszkańca był w Polsce wyższy nawet niż w tych dwóch krajach. Wyniósł niemal 188 kg w stosunku do 144 kg w Chinach i 121 kg w Indiach.

Za sprawą tak szybkiego wzrostu, jak w ostatnich latach, po ubiegłorocznym wyprzedzeniu Francji, już za kilka lat prześcigniemy także Wielką Brytanię (w 2018 roku wyemitowała 394 mln ton CO2 – o ponad 9 mln ton mniej rok do roku) i Włochy (336 mln ton CO2 w 2018 roku – o niemal 10 mln t mniej r/r).

Jednak i wówczas do niechlubnych europejskich liderów – Rosji i Niemiec – wciąż będzie nam dużo brakować. Ci pierwsi wyemitowali w minionym roku ponad 1,5 mld ton CO2 (prawie 5 proc. światowych emisji), a ci drudzy niemal 726 mln ton. Jednak Niemcy były jednocześnie globalnym liderem redukcji emisji CO2. W ubiegłym roku zmniejszyli je o niemal 37 mln ton (5 proc.), co stanowiło ponad połowę redukcji całej Europy.

Ubiegły rok nie był w Polsce wyjątkowy. Wzrost emisji dwutlenku węgla – pomimo wielokrotnych zapewnień premiera Mateusza Morawieckiego i ministra środowiska Henryka Kowalczyka o tym, że „Polska jest liderem redukcji emisji CO2” – utrzymuje się w naszym kraju od pięciu lat. Nadal jest jednak dużo niższy niż pod koniec PRL, gdy zbliżał się do 0,5 mld ton rocznie, podczas gdy Chiny emitowały 2 mld ton.

Pomimo ubiegłorocznego wzrostu emisji w Polsce, ilość wtłaczanego do atmosfery CO2 w całej Europie (bez Rosji) spadła o 1,6 proc. Podobny wynik (spadek o 1,5 proc.) odnotowały jeszcze tylko kraje Ameryki Południowej i Środkowej. W pozostałych regionach globu emisje dwutlenku węgla wzrosły – od 1,9 proc. na Bliskim Wschodnie i krajach NAFTA, po 5 proc. w krajach Wspólnoty Niepodległych Państw.

W sumie szacowana przez BP globalna emisja CO2 wzrosła w 2018 roku o 2 proc., czyli w tym samym tempie, w jakim rosła średniorocznie przez ostatnich 50 lat, a w wartościach bezwzględnych o połowę więcej niż średnioroczny przyrost w tym okresie.

Działania większości państw wciąż nijak mają się zatem do wynegocjowanego w Paryżu w 2017 roku globalnego porozumienia klimatycznego ONZ, którego efektem powinno być osiągnięcie zerowych emisji netto gazów cieplarnianych najpóźniej za 30 lat.

TAURON odchodzi od węgla @ 16:00, 19.09.2019

IP: 83.28...2

Stawia na czyste źródła energii, wiatr i słońce.

Grupa TAURON, energetyczny gigant zaopatrujący w prąd 5,5 mln mieszkań i firm w południowej Polsce, zainwestuje miliardy w farmy wiatrowe na lądzie i morzu oraz farmy fotowoltaiczne. Za dekadę aż dwie trzecie produkcji grupy stanowić ma tzw. czysta energia. Szkodliwa emisja ma być ograniczona o połowę. Koncern rozważa sprzedaż kopalni Janina i spółki wytwarzającej ciepło, czyli - faktycznie - odejście od węgla.

ENERGA odchodzi od węgla @ 16:01, 19.09.2019

IP: 83.28...2

Pięciu wykonawców uczestniczy w przetargu na budowę CCGT Grudziądz, czyli nowego bloku gazowo-parowego o mocy elektrycznej 450-750 MW dla Energi Wytwarzanie, spółki z grupy Energa - wynika z informacji portalu WNP PL

- Zmiana otoczenia biznesowego i warunków rynkowych pozwoliły na powrót do realizacji projektu. Wprowadzony rynek mocy stanowi dla wytwórców zachętę do rozwoju nowych inwestycji. Wyniki aukcji przeprowadzonych w 2018 r. świadczą o możliwości uzyskania wsparcia zapewniającego rentowność budowy bloku gazowo-parowego w Grudziądzu - informował w marcu 2019 r. Piotr Meler, prezes spółki Energa Wytwarzanie.

Jak zaznaczono, wysoka sprawność wytwarzania, niska emisyjność CO2 oraz wysoka elastyczność planowanego bloku stanowią czynniki, które umożliwią jednostce skuteczne konkurowanie na rynku energii elektrycznej.

PGING / PGE odchodzi od węgla @ 16:02, 19.09.2019

IP: 83.28...2

W Polsce firmy energetyczne nie budują już elektrowni i elektrociepłowni na węgiel, gdyż jest to nieopłacalne ekonomicznie i uzależnia Polskę od importu węgla od Rosji.

Jeszcze w tym roku Polska Grupa Energetyczna ma ogłosić przetarg na budowę w Dolnej Odrze dwóch olbrzymich bloków gazowych po ok. 700 MW. W sumie w ciągu najbliższych sześciu lat może powstać w naszym kraju ponad 4 tys. MW gazowych elektrowni i elektrociepłowni.

Dotychczas PGE zapowiadała dwa bloki, ale o nieco mniejszej mocy – ok. 500 MW. Analizy wykazały jednak, że większe jednostki będą bardziej efektywne. - W pierwszej połowie 2019 r. planowane jest ogłoszenie jednego przetargu na oba bloki – mówi rzecznik PGE Maciej Szczepaniuk.

Bloki o mocy 650- 700 MW przeszły certyfikację do rynku mocy, co oznacza, że będą mogły wystartować w aukcji na moc organizowanej przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne. To będą pierwsze elektrownie gazowe w Polsce produkujące wyłącznie prąd – obecnie w systemie działają tylko zasilane błękitnym paliwem elektrociepłownie m.in. w Płocku i Włocławku (PKN Orlen), Zielonej Górze i Gorzowie (PGE) oraz Nowej Sarzynie (Polenergia). Elektrociepłownie są znacznie bardziej wydajne, ale w Dolnej Odrze nie ma klientów na ciepło.

Budowa elektrowni gazowych jest nieco tańsza niż węglówek – to ok. 4 mln zł na megawat, przy węglówce co najmniej 6 mln zł. Nowa Dolna Odra będzie więc kosztować ok. 5,6 mld zł. Oczywiście gaz jest droższy od węgla, ale o połowę mniej emisyjny. Elektrownia o takich parametrach bez trudu zmieści się w unijnym limicie 550 g na 1 KWh i będzie mogła skorzystać ze wsparcia w postaci rynku mocy.

Tak wielkich bloków gazowych nie ma nigdzie w Europie – zbudowano je w USA, Japonii czy Rosji. Faworytami do wygrania przetargi będą japoński Mitsubishi Hitachi, który ma w ofercie największe bloki gazowe o mocy 700 MW, niemiecki Siemens, który dysponuje nieco mniejszymi jednostkami powyżej 600 MW oraz amerykański GE. O ile oczywiście przezwycięży problemy z turbiną, które ostatnio trapią amerykański koncern, a które objawiły się niedawno we Włocławku.

To nie koniec gazowych planów PGE. Nasz narodowy czempion chce także budować gazowe elektrociepłownie, które skorzystają z uchwalonej w zeszłym roku ustawy o wsparciu kogeneracji. Największa o mocy 110 MW ma powstać w Siechnicach pod Wrocławiem (110 MWe), nieco mniejsze w Bydgoszczy (50 MW) i Zielonej Górze (30 MW), a całkiem małe w Kielcach i Zgierzu. Jak poinformował nas rzecznik PGE, rozważane są także inwestycje w gazowe elektrociepłownie w Gdańsku, Gdyni i Wrocławiu. Wszędzie tam mogłyby zastąpić stare jednostki węglowe.

Jeśli ziszczą się także plany innych firm, to budowniczych elektrowni gazowych czeka prawdziwy boom. Energa chce wybudować dwa bloki po 400 MW w Grudziądzu ( również elektrownia). PKN Orlen rozwijał projekt gazowego bloku szczytowego w Płocku (500 MW) i być może do niego wróci. Tauron cały czas analizuje inwestycję w gazową elektrociepłownię o zbliżonej mocy w Łagiszy.

Do tego trzeba dorzucić plany firm prywatnych – analizy w sprawie inwestycji w nowe jednostki kogeneracyjne prowadzą m.in. Synthos i Ciech, które dysponują obecnie starymi węglówkami.

Dorzućmy do tego budowane obecnie bloki na Żeraniu w Warszawie (400 MW, PGNiG Termika) oraz w Stalowej Woli (460 MW, Tauron i PGNiG) i w 2025 możemy mieć niemal 4 tys. MW nowych elektrowni i elektrociepłowni gazowych.

Węglanin @ 16:31, 19.09.2019

IP: 5.173...194

Węglofobia w natarciu😊 jeden wybuch wulkanu emituje więcej niż nasza elektrownia przez 1000 lat.

Węglanin @ 16:33, 19.09.2019

IP: 5.173...194

Swoją drogą ciekawe kto finansuje i organizuje ten "młodzieżowy" strajk klimatyczny.

Import węgla idzie na rekord. Głównie z Rosj ... @ 16:47, 19.09.2019

IP: 83.28...2

Tak jak w 2015 r. rosną zwały węgla, którego nie ma gdzie sprzedać. W czerwcu wynosiły już 4 mln ton, z czego 2 mln ton w samej PGG. Spada udział węgla kamiennego w produkcji prądu. Od stycznia do czerwca elektrownie i elektrociepłownie spaliły o ponad milion ton mniej niż w tym samym czasie rok temu. Zapasy przy elektrowniach są już o ok. 2,5 mln ton większe niż w połowie 2018 r. , a górnicze związki jak zwykle obwiniają o trudną sytuację energetykę – bo… nie odbiera węgla z kopalń. Tyle tylko, że umowy przewidują "widełki" - elektrownie mogą zmniejszyć ilość odbieranego węgla, tak samo jak PGG może zmniejszyć dostawy, co zresztą działo się w zeszłym roku.

Po rekordowym imporcie w 2018, kiedy panika na rynku spowodowała, że sprowadzono do kraju 19,5 mln ton węgla za ponad 7 mld zł część firm handlujących węglem została z surowcem, którego nie miała jak sprzedać. W tym roku sytuacja wraca do normy – przez pierwsze pół roku sprowadziliśmy ok. 6 mln ton węgla, z czego prawie 5 mln z Rosji. Nasz wschodni sąsiad poprawił sobie bilans płatniczy o 1,7 mld dol. Resort energii już nawet pogodził się z importem, podkreślając jego „rolę stabilizacyjną”. Zresztą nasze górnictwo nie jest w stanie dostarczyć, zwłaszcza miejskim ciepłowniom, wystarczającej ilości wysokokalorycznego węgla o niskiej zawartości siarki. Można powiedzieć, że węgiel o najlepszych parametrach dawno już w Polsce wydobyliśmy.

skutek @ 19:30, 19.09.2019

IP: 2a02:a319...e772

Gońcie się zielone przygłupy!

do IP:83.28...2 @ 19:32, 19.09.2019

IP: 178.213...198

chłopie nie świruj , że tak posłuże się ostatnio modnym określeniem . Kopiować artykuły z branżowych czasopism i wklejać to każdy może.
Tak jak napisał jeden z komentujących : wyłącz korki , wyrzuć kluczyki od samochodu i wtedy bedziesz popierał ekologie.
Pisanie takich głupot o elektrowniach gazowych w 100% uzależnionych od ruskiego gazu świadczy , że nie myślisz albo działasz z premedytacją żeby szkodzić Polsce

do IP: 178.213...198 @ 20:08, 19.09.2019

IP: 83.28...2

Nie świruj jak nie wiesz. Szkodzisz Polsce, albo działasz z premedytacją zachęcając do sprowadzania węgla z Rosji.

Polski rząd ogłosił, że od 2022 roku nie będziemy sprowadzać gazu z Rosji podało polskie radio.

Już za cztery lata Polska ma szanse na pożegnanie z Gazpromem, jeszcze dekadę temu najważniejszym dostawcą gazu do Polski. Jeżeli do 2022 roku zostanie ukończony gazociąg Baltic Pipe, który da nam rocznie 10 mld m sześc. gazu, gazoport LNG w Świnoujściu da 7,5 mld m sześc., a produkcja krajowa gazu wyniesie 4,5 mld m sześc., to import surowca z Rosji nie będzie już właściwie potrzebny.

Rebeliant Remek @ 06:32, 20.09.2019

IP: 188.146...120

Co tu gardłować. Tępy chce węglówek i ch, bo interesy węglowe z Rosją to sama przyjemność dla PiS pod płaszczykiem kryptorusofobi😀😀😀

do Polska bez węgla @ @ 08:00, 20.09.2019

IP: 2a01:110f...1ea9

Chyba ci czerep przegrzalo cieciu.To Niemcy truja cala Europe swoimi elektrowniami weglowymi.... angry

Silna Polska bez węgla @ 08:28, 20.09.2019

IP: 178.42...131

Uważaj matołku, bo Ci żyłka pęknie ze złości.

Pierwszy raz w historii Niemcy pokryły całe swoje zapotrzebowanie na moc odnawialnymi źródłami energii (OZE). Ceny prądu spadły do wartości ujemnych, a ogromny nadmiar energii musiał trafić do sąsiadów.

We wtorek, 1 maja, niemieckie elektrownie wiatrowe, słoneczne, wodne, na biomasę i biogaz przez dwie godziny dostarczały do krajowej sieci elektroenergetycznej więcej mocy (łącznie 54 GW), niż wynosiło zapotrzebowanie całego kraju (53 GW)

Teoretycznie praca elektrowni węglowych, gazowych i atomowych w ogóle nie była więc Niemcom przez chwilę potrzebna, ale ze względów technicznych i bezpieczeństwa nie można ich było całkowicie wyłączyć. Nadmiar mocy (ponad 15 GW) popłynął więc do sąsiadów. Ponieważ jednak w większości państw regionu 1 maja także był dniem wolnym od pracy, a zapotrzebowanie odbiorców niskie, niemieckie elektrownie konwencjonalne musiały dopłacać, aby ktoś odebrał od nich nadmiar energii (ceny na rynku spot zbliżyły się do równowartości minus 300 zł/MWh).

do Polska bez węgla @ @ 09:03, 20.09.2019

IP: 2a01:110f...1ea9

przez kilka chwil,w dniu wolnym od pracy,kiedy caly przemysl stal... laughing
Taki kit to mozesz wciskac swoim niemieckim panom matole.... laughing

do Polska bez węgla @ @ 09:07, 20.09.2019

IP: 2a01:110f...1ea9

Jeszcze raz zadam pytanie,kto jest najwiekszym trucicielem Europy..?
Potrafisz odpowiedziec,czy szorty ci faluja matolku...? laughing

Silna Polska bez węgla @ 09:39, 20.09.2019

IP: 178.42...131

Polska liderem wzrostu emisji CO2. Na głowę pobiliśmy Chiny i Indie

Polska w 2018 roku wypuściła do atmosfery 322,5 mln ton dwutlenku węgla – wynika z przeglądu statystycznego BP. Tym samym wyprzedziliśmy Francję i awansowaliśmy na czwarte miejsce w rankingu największych emitentów CO2 w Unii Europejskiej, piąte w Europie i 19 miejsce na świecie (z udziałem blisko 1 proc. w globalnych emisjach).

Ubiegłoroczne emisje CO2 naszego kraju były o 7,1 mln ton wyższe niż w 2017 roku. To największy przyrost w Unii Europejskiej i szesnasty największy na świecie. Dla porównania o niemal tyle samo wzrosły w ubiegłym roku emisje – liczącego prawie 200 mln mieszkańców i szybko rozwijającego się – Pakistanu.

Do liderów globalnego wzrostu – Chin i Indii (wypuściły aż o 199 i 162 mln ton CO2 więcej r/r) – teoretycznie nie powinniśmy się nawet porównywać, ale ubiegłoroczny przyrost emisji CO2 w przeliczeniu na mieszkańca był w Polsce wyższy nawet niż w tych dwóch krajach. Wyniósł niemal 188 kg w stosunku do 144 kg w Chinach i 121 kg w Indiach.

Za sprawą tak szybkiego wzrostu, jak w ostatnich latach, po ubiegłorocznym wyprzedzeniu Francji, już za kilka lat prześcigniemy także Wielką Brytanię (w 2018 roku wyemitowała 394 mln ton CO2 – o ponad 9 mln ton mniej rok do roku) i Włochy (336 mln ton CO2 w 2018 roku – o niemal 10 mln t mniej r/r).

Jednak i wówczas do niechlubnych europejskich liderów – Rosji i Niemiec – wciąż będzie nam dużo brakować. Ci pierwsi wyemitowali w minionym roku ponad 1,5 mld ton CO2 (prawie 5 proc. światowych emisji), a ci drudzy niemal 726 mln ton. Jednak Niemcy były jednocześnie globalnym liderem redukcji emisji CO2. W ubiegłym roku zmniejszyli je o niemal 37 mln ton (5 proc.), co stanowiło ponad połowę redukcji całej Europy.

Ubiegły rok nie był w Polsce wyjątkowy. Wzrost emisji dwutlenku węgla – pomimo wielokrotnych zapewnień premiera Mateusza Morawieckiego i ministra środowiska Henryka Kowalczyka o tym, że „Polska jest liderem redukcji emisji CO2” – utrzymuje się w naszym kraju od pięciu lat. Nadal jest jednak dużo niższy niż pod koniec PRL, gdy zbliżał się do 0,5 mld ton rocznie, podczas gdy Chiny emitowały 2 mld ton.

Pomimo ubiegłorocznego wzrostu emisji w Polsce, ilość wtłaczanego do atmosfery CO2 w całej Europie (bez Rosji) spadła o 1,6 proc. Podobny wynik (spadek o 1,5 proc.) odnotowały jeszcze tylko kraje Ameryki Południowej i Środkowej. W pozostałych regionach globu emisje dwutlenku węgla wzrosły – od 1,9 proc. na Bliskim Wschodnie i krajach NAFTA, po 5 proc. w krajach Wspólnoty Niepodległych Państw.

W sumie szacowana przez BP globalna emisja CO2 wzrosła w 2018 roku o 2 proc., czyli w tym samym tempie, w jakim rosła średniorocznie przez ostatnich 50 lat, a w wartościach bezwzględnych o połowę więcej niż średnioroczny przyrost w tym okresie.

Działania większości państw wciąż nijak mają się zatem do wynegocjowanego w Paryżu w 2017 roku globalnego porozumienia klimatycznego ONZ, którego efektem powinno być osiągnięcie zerowych emisji netto gazów cieplarnianych najpóźniej za 30 lat.

OTUA @ 11:00, 20.09.2019

IP: 2a01:110f...854d

Tak, to właśnie „zielone” Niemcy i Holandia wyprzedzają Polskę jeśli chodzi o emisję dwutlenku węgla przeliczonego na głowę mieszkańca. Według opublikowanego pod koniec ubiegłego roku raportu autorstwa PBL Netherlands Environmental Assessment Agency Polska produkuje 7,76 tony C02 na rok w przeliczeniu na głowę i zajmuje dopiero 4 pozycję. Wyżej są Niemcy, gdzie wynik ten to już 9,47 tony.

Jeszcze więcej CO2 produkuje Holandia – 9,62 tony. Niekwestionowanym, największym trucicielem jest natomiast Rosja gdzie wynik ten to aż 11,54 tony.

Jeśli z kolei spojrzeć na całą rzecz globalnie – wynik Polski jest po prostu śmiesznie mały. Pierwsza trójka to Arabia Saudyska (16,02 tony na rok), Australia (17,20 tony) oraz Kanada (18,63 tony).

.....

Co za bzdury @ 11:19, 20.09.2019

IP: 178.213...121

Co za perfidny kłamca... MY pobiliśmy CHINY na głowę?

"Moc zatwierdzonych w Chinach projektów elektrowni węglowych wynosi 226,2 GW, najwięcej wśród wszystkich krajów świata i ponad dwa razy więcej niż w drugich na liście Indiach – wynika z danych opublikowanych w czwartek przez grupy obrońców środowiska."

Mało tego, z samych tylko chińskich projektów ten współczynnik będzie większy niż w CAŁEJ UE.

źródło: wnp. pl / energetyka

Pytanie do organizatorów @ 12:50, 20.09.2019

IP: 83.31...93

A to nie będzie jakieś spotkanie wyborcze? Bo w Radomiu ludzie poszli na spotkanie po czujniki dymu a było spotkanie wyborcze MK-B z KO.

sama prawda @ 13:44, 20.09.2019

IP: 178.42...131

Chiny coraz poważniej traktują walkę z zanieczyszczeniem środowiska i zmianami klimatu. Rząd wstrzymuje budowę stu elektrowni węglowych, promuje energetykę odnawialną i atom, a powołany przez Chiny międzynarodowy bank AIIB kończy z finansowaniem węgla.

źródło: wnp. pl / energetyka

Zielony @ 14:27, 20.09.2019

IP: 5.184...1

Ten protest, podobny jest do tego, gdzie ludzie rysowali kolorowe kwiaty na chodnikach żeby przestraszyć albo skłonić do refleksji islamskich terrorystów, po tym jak ginęli ludzie w zamachach w zachodniej Europie. . Czyli w mojej ocenie nic taki protest nie wniesie. No poza tym, że nauczyciele mają kolejny wolny dzień od swojej pracy bo poszli na spacer- protest, policja podobnie. A za ten dzień trzeba zapłacić wynagrodzenie. Przemysł musi wygenerować zyski żeby były podatki na taką akcję. I gdzie tu ekologia? Zrozumialbym gdyby to było akcja oddolną i społeczna. Fajnie się robi komuś rachunek sumienia, nie jeździj samochodem, bo można tylko takim jak mam ja, swój dom możesz ogrzewać tylko takim sposobem jak ja bo inny to nie ekologiczny, nie jedz wołowiny, bo krowy produkują metan itp. 😀 Niech każdy zdobi coś w końcu dla świata swoimi a nie czyimiś rękoma.

emerytka @ 14:48, 20.09.2019

IP: 178.235...92

Czemu nie daliście żadnej informacji ze strajku młodzieży? Należało im się wsparcie także medialne.

Jan Kowalski z Ostrołęki @ 15:12, 20.09.2019

IP: 78.152...118

Cyt.:
"200 lat temu ludzie żyli bez prądu, aut, łazienek i pieców CO i żyli eko."

Tępy naziolu, a co robili z tym, co z siebie wydalali oni i zwierzęta, które hodowali?

Dlaczego nie nawołujesz do powrotu do rynsztoków i wyrzucania nieczystości, wprost do rzek?

A, czy 200 lat temu, znali ogień?
Czy ogrzewali domostwa?

Jak zwykle, szukasz głupszych od siebie.

Jan Kowalski z Ostrołęki @ 15:15, 20.09.2019

IP: 78.152...118

Cyt.:
"A za ten dzień trzeba zapłacić wynagrodzenie."

Jakbym słuchał umundurowanego spikera "Dziennika telewizyjnego", który wyliczał straty spowodowane strajkami - identyczna retoryka.

Jak to było w kabarecie "Tey"?

"A, bez Kozery, powiem pińcet".

Jan Kowalski z Ostrołęki @ 15:25, 20.09.2019

IP: 78.152...118

Było jeszcze:

Cyt.:
"Mordy w kubeł, do roboty się wzionć"

Zielony, a co powiesz o rekolekcjach, kiedy to przez trzy dni płacimy nauczycielom, za nic nie robienie - tak jest co roku.

Jan Kowalski z Ostrołęki @ 15:29, 20.09.2019

IP: 78.152...118

Co powiesz o "Orszaku 3 króli", do którego najpierw ktoś musi przygotować, a następnie w nim uczestniczyć - skoro jesteś taki skrupulatny.

Zielony @ 17:05, 20.09.2019

IP: 5.184...1

Szanowny Janie Kowalski. Ten artykuł dotyczył jednego wydarzenia, więc odniosłem się tylko do niego, uważam, że jeśli czytający będą wpadać w dygresję, zrobi się, straszny niezrozumiały bełkot. Wiem, że to jest trudne do zrozumienia, ale chciałem napisać, że nie wierzę, że takie odgórne akcje cokolwiek zmienią. Czyli akcje na które w ramach lekcji dzieci idą na demonstrację. Dlaczego nauczyciele mają przywilej chodzenia na demonstrację w ramach godzin swojej pracy? Ja też chciałbym walczyć z klimatem w pracy!