poniedziałek, 28 września 2020 r., imieniny Luby, Wacława, Salomona

Reklama   |   Kontakt
Ubezpieczenia

Aktualności

Via Baltica (na razie) w ruinie

Temat dróg dotyczy każdego. W naszym regionie w tym temacie dużo się dzieje, ale wiele informacji to złe wiadomości. Zapraszam na krótki przegląd od autostrad do dróg i ścieżek w okolicach naszej pipidówki.

Mało kto dziś pamięta straszną burzę dotyczącą trasy Via Baltica (S61) w okolicach Augustowa (słynne przejście przez bagna rzeki Rozpudy).  Jednym z efektów tej sytuacji było powstanie działającego do tej pory aktywnie Stowarzyszenia Ekologiczno-Turystycznego "Ekomena". Po burzy, która zmieniła ten fragment drogi S61, rozpoczęły się debaty jak ma przebiegać całość połączenia Warszawy z Budziskiem na granicy z Litwą. Zlecono analizę wielokryterialną znanej firmie zagranicznej i jeden z wariantów miał przebiegać przez Ostrołękę. Jak wiadomo wariant ten nie przeszedł. Analiza wskazała trasę o  innym przebiegu. Pierwszym działaniem praktycznym po zatwierdzeniu ostatecznej trasy było rozebranie wybudowanych już obiektów inżynierskich w pobliżu Augustowa. Przez kilka lat były przestrogą przed wymuszaniem przez lobbystów wariantów nieracjonalnych. Jak zwykle nikt za to nie odpowiedział, ani karnie, ani finansowo, ani politycznie. Odcinek w okolicach Augustowa i Suwałk, czyli połączona obwodnica tych miast, został ostatecznie oddany w tym roku.

Reklama Przebieg trasy

Do Ostrowi Mazowieckiej z Warszawy trasa S61 przebiega razem z drogą S8. Rozwiązanie słuszne, bo tańsze. Od tego miejsca tzn. węzła Podborze rozpoczyna się droga niezależna czyli S61. Trochę dziwna nazwa, bo przez Ostrołękę biegnie DK 61. Na Augustów z Warszawy już nie przez Ostrołękę. Zapewne i do Pisza lub Rucianego-Nidy też nie przez Ostrołękę. Czyli będzie inaczej.

Ale kiedy będzie inaczej? Wykonanie w całości Via Baltici zaplanowano na rok 2021. W końcu zimy obecnego roku postanowiłem sprawdzić w terenie czy coś się dzieje. Dojechałem aż do granicy litewskiej i byłem zdumiony. Przy drugich nitkach obwodnic Stawisk i Szczuczyna coś niby było widać (po jednej nitce już wcześniej wybudowano). Była już gotowa obwodnica Suwałk. Ale to ułamek całej trasy. Poza tym żadnej jaskółki rozpoczęcia robót.  Najbardziej zdziwił mnie zupełny bezruch na odcinku ostatnim czyli od Suwałk do granicy z Litwą (cała trasa jest podzielona na ok. 10 odcinków). Przetarg rozstrzygnięty dawno. Według harmonogramu ten odcinek miał być gotowy lipca 2020, a śladu robót nie widać.  I to była zapowiedź późniejszych wydarzeń. Okazało się, że sytuacja była już nabrzmiała i wybuchła na wiosnę. Wykonawcy zagraniczni dwóch odcinków rozstali się z robotą. To, że na pozostałych będą opóźnienia, to w zasadzie już nic nie znaczy. Odcinek ostatni to też już nie takie wielkie zło. Ale odcinek pierwszy został zawalony zupełnie. Wykonawca ostatniego odcinka uzyskał przynajmniej pozwolenie na budowę (słynny ZRID) czyli jest zatwierdzona dokumentacja. Ale dla odcinka pierwszego nie ma nawet dokumentacji. A był to odcinek od drogi S8 do węzła Śniadowo. Nazwa węzła jest myląca, bo zlokalizowany jest w miejscowości Tyszki Nadbory 3 km od Pisk w powiecie ostrołęckim.

Kiedy ten odcinek może wystartować? Jak dobrze pójdzie, to najwcześniej za dwa lata. Czyli realne zakończenie najwcześniej w roku 2023, a zapewne będzie to rok 2025. A na razie nowy przetarg na pierwszy odcinek jeszcze się kisi. Potencjalni oferenci zadają setki pytań i znowu przesunięto termin złożenia ofert.

W sierpniu ruszyła wreszcie budowa w zasadzie pierwszego  odcinka prawdziwej Via Baltici od węzła Śniadowo do węzła Łomża Południe (istnieje od niedawna wprawdzie cały wspólny odcinek z trasą S8). Odbyła się znana scena  czyli rząd mężczyzn wbijał łopaty. Nie przesadzając, kobiety też były. To element tzw. propagandy sukcesu (skąd my to znamy). W piątek widziałem działania budowlane od strony Łomży. Węzeł Łomża Południe leży tuż przy obecnej trasie Łomża - Ostrów Mazowiecka. Zaawansowane są prace na dodatkowych drogach wychodzących z tego węzła (miały być oddane według planu nawet w tym roku).

Prace przy kolejnych dwóch odcinkach wychodzących z węzła Łomża Zachód na wschód i zachód będą mogli obserwować ostrołęczanie jadąc do Białegostoku lub Augustowa przez Łomżę. Na razie nic nie widziałem. A odcinki  te według pierwotnego planu miały być oddane też w roku 2020 (można spojrzeć na załącznik z atlasu samochodowego na lata 2019/2020 ). Sprawdzam na stronach GDDKiA i okazuje się, że jeszcze dla żadnego innego odcinka nie wydano decyzji ZRID. Jeżeli jeszcze w tym roku któraś z nich zostanie wydana, to i tak prace raczej nie rozpoczną się w obecnym sezonie budowy dróg. Czyli wszędzie znaczne obsuwy. Ponoć dla wszystkich odcinków wykonano już pełne dokumentacje i zostały one złożone do jednostek obydwu wojewodów (podlaski i warmińsko-mazurski).

Reklama Via Baltica (na razie) w ruinie

Via Baltica na razie w ruinie, przynajmniej terminowo. Ale to tylko wniosek cząstkowy. W Polsce z planowej realizacji wypadło wiele odcinków dróg z najwyższej półki. Wymienię tylko dwie. To obwodnica Częstochowy, która jest najbardziej istotnym brakującym odcinkiem autostrady A1 i pierwszy odcinek drogi Warszawa - Kraków na drodze S7.

Tytuł z "Gazety Wyborczej" z 18 września 2019 - "Drogi drożeją w oczach". Do zerwanych przez zagraniczne firmy kontraktów trzeba będzie sporo dopłacić. Mówi o tym przedstawiony w artykule plan budowy dróg w Polsce.

Polskie firmy na ogół nie wycofują się z robót, ale często niestety plajtują. Duże firmy zachodnie są na tyle silne finansowo, że wolą wycofać się z beznadziejnych dla nich kontraktów, niż za dużo dołożyć. Po prostu wykonanie dróg w ostatnich dwóch latach cholernie podrożało. I odczuwamy to wszyscy. Również w Ostrołęce.

Trzeba planować ostrożnie i bez wygłupów. Tylko racjonalne projekty mogą być realizowane. Pieniądze nie są drukowane bez ograniczeń.

Via Baltica zajęła większość opisu najbliższych nam dróg. Na mapce rdzenia dróg w Polsce nie widać starego-nowego pomysłu czyli dużej obwodnicy Warszawy. Był to pomysł pojawiający się od lat. Teraz znowu się pojawił. Pomysł, który ma głęboki sens. Wybudowano w Warszawie najszerszy most w Polsce. Służy on zarówno ruchowi lokalnemu jak i tranzytowemu (drogi S7  i S8). Jest świetnie, ale tylko poza godzinami szczytu. Wtedy i ta wielopasmowa arteria się zapycha. Brakuje jeszcze co prawda dużego fragmentu małej obwodnicy od południa i wschodu, ale to i tak niewiele zmienia. Duża obwodnica jest potrzebna i już. Takie obwodnice mają w zasadzie wszystkie metropolie w Europie. Ale dla Warszawy to znowu etap wstępny. To tzw. studium korytarzowe, czyli najwcześniejszy etap prac projektowych. Według Szymona Piechowiaka z GDDKiA inwestor jest gotowy do ogłoszenia przetargów na dalsze prace przygotowawcze, w tym STEŚ. Terminy ich ogłoszenia będą zależały od decyzji o finansowaniu przedsięwzięcia. Według ostatnich informacji przetarg w trybie zaprojektuj i wybuduj byłby możliwy w roku 2025, a realizacja w latach 2026-2029.  Szacunkowa wartość całej inwestycji to  25,4 mld zł.  

Ponieważ na razie finansowania nie widać,  to bardzo potrzebna inwestycja może znowu być tylko projektem na nieokreśloną przyszłość.

W ogóle, których dróg doczekamy się do roku 2030 trudno przewidzieć. Wysyp dodatkowych pomysłów jest naprawdę imponujący. Przedłużenie drogi S7 w kierunku Zakopanego ma kosztować około miliarda złotych. Koszty 1 km drogi są rekordowe. Finansowanie tzw. adamczykówki tylko ze środków krajowych. Główne korki zaczynały się i tak od Rabki w kierunku Krakowa.

Na razie przedwyborczo wbijane są tylko łopaty, bo opóźnienia w realizacjach nie pozwalają przecinać wstęg. Ostatnio było ponoć sześć takich okazji i wszędzie był minister Adamczyk.

Reklama Ostrołęka na uboczu

Trzeba jeszcze raz powiedzieć, że obecna droga krajowa nr 61 przez cały czas traci na znaczeniu i może nawet w przyszłości na bliskim nam odcinku stracić status drogi krajowej. Do Augustowa z Warszawy wcześniej czy później będzie się jeździć Via Balticą.

Przypomnę historię tej drogi, bo jeżdżę nią już 60 lat i trochę o niej wiem. Pierwszą znaczącą inwestycją był wiadukt w Legionowie. Były plotki, że wymógł budowę jego Józef Cyrankiewicz, bo podobno dojeżdżał swoim mercedesem do kobiety, a szlaban był często zamknięty i to na długie okresy. Następną modernizacją była budowa dwupasmowej ulicy Modlińskiej. W latach 70-tych było to wielkie udogodnienie, ale ruch pojazdów był wtedy wielokrotnie mniejszy niż obecnie. Teraz czerwona fala jest trudna do sprawnego poruszania się. Były jeszcze trzy inwestycje, które miały ogromne znaczenie dla płynności ruchu, tzn. nowy most w Zegrzu, obwodnica Jabłonnej i obwodnica Serocka (ciągłe korki w Serocku na skrzyżowaniu z drogą nr 62 z Nowego Dworu były gehenną). Wszystkie te inwestycje były wykonywane powoli, ale systematycznie. Od czasu wybudowania obwodnicy Serocka coś się zacięło. Budowa obwodnicy Pułtuska przeciąga się niemiłosiernie. Odcinek Legionowo - Zegrze to mikroruchy od lat. Władze i drogowcy nie mają już do  drogi  61  przekonania. Mowa o obwodnicy Ostrołęki to tzw. mataczenie lub kiełbasa wyborcza. Niby obwodnica zwana przez niektórych skrótem dla warszawiaków, która miałaby połączyć drogę 61 z drogą 53 jest więc tylko wydmuszką wyborczą. A sens jej tylko w tym niepełnym wymiarze wątpliwy. Tak więc kolejny przetarg na wstępny projekt trasy znowu nie może się rozstrzygnąć. Znowu są za drogie oferty. A tańszych już nie będzie. Tańszych dróg też już nie będzie. Również obiecywana perspektywa realizacji tego wątpliwego pomysłu to jakieś 8-10 lat (według zapowiedzi). Tak więc może to być kiełbasa na kilka kolejnych kampanii wyborczych.

Nasi dzielni lokalni parlamentarzyści chwytają się przeróżnych pomysłów, aby zaistnieć przed wyborami. Pomysły drogowe to ich istny konik. Uszczęśliwiają nasz region już od wielu lat. Przecież mogli pracować chociażby nad zjednoczeniem wszystkich sił dla zaplanowania jakiś realnych tras i umieszczenia ich w planach zagospodarowania gmin. Ale to wymagałoby współpracy wszystkich sił, a nie ich wiecznej rywalizacji.

Teraz czytam, że podczepili się pod irracjonalny pomysł starosty czyli budowy mostu dla likwidacji promu w Teodorowie. Bo jest taki projekt rządowy. Uzmysłowię tylko potencjalnym czytelnikom, że są w Polsce autentyczne promy drogowe na rzekach. Sam z takich korzystałem. Ta autentyczność  wynika z tego, że dojeżdża się do promu normalną istniejącą drogą, przeprawia się i znowu wjeżdża na istniejącą drogę. Te promy funkcjonowały głównie na węższych fragmentach rzek (górna Wisła, San), ale wyjątkowo zdarzały się też takie rozwiązania na szerszych rzekach. I jak rozumiem ten projekt dotyczy realnych przepraw promowych. Ale od czego jest niezwykła pomysłowość naszych rodaków.

Jest punkt zaczepienia, co prawda wątpliwy, ale jest to uczepmy się go. Prom rolniczy, dróg dojazdowych nie ma, ale będzie hit. Dodatkowo trasa została odsunięta od promu o ok. kilometra, za dopływ Narwi (Rozogę). Rolnicy korzystający z promu już nie skorzystają więc z mostu, bo do swoich łąk  będą mieli bardzo daleko (zapewne kilkanaście kilometrów) . Jest też pytanie czy w złożonych  dokumentach była jakakolwiek zgoda właścicieli promu na jego likwidację. Z tego co wiem to nikt ich o zdanie nie pytał.

Reasumując pachnie mi tu oprócz ewidentnej nieracjonalności samej lokalizacji jeszcze poważnym nadużyciem. Podobno sprawy zatwierdzenia projektu budowy mostu w Teodorowie idą świetnie. Starostę wsparli przecież parlamentarzyści i działacze partii rządzącej, a to gwarantuje sukces.

Ale koniec żartów.  Jeżeli będą wydane jakiekolwiek pieniądze na ten projekt, to trzeba będzie za kilka lat sprawdzić jego efekty. I w przypadku wpadki domagać się od szerokiego grona "winowajców" ich zwrotu. Nawet same projekty będą kosztować niezłe pieniądze. Realizacja fizyczna raczej nie wypali, bo nadmiar projektów z brakiem finansowania w Polsce już opisałem, ale do kosztów projektów dopłacą też gminy i powiat. Bo pieniądze budżetu państwa można przecież roztrwonić.

W przypadku trasy Via Baltika przez bagna Rozpudy zbędne budowle rozebrano i jak to w Polsce nikt za to nie "beknął". Procedury były rażąco naruszane, ale za pomysłem stało lobby międzypartyjne i formalnie odpowiedzialność spadła jak zwykle na cyklistów i innych nienormalnych.

Przebudowę DK 53 planowano już kilkanaście lat temu. W zeszłym roku słyszałem o akcji budowy ścieżki rowerowej wzdłuż tej drogi przez teren trzech gmin. Teraz jest cisza, a rowerowy dojazd jako zdrowy i modny powinien być promowany. Teraz jazda na rowerze do miasta to prawie proszenie się o śmierć.

Na koniec wróćmy do naszej metropolii. Prezydent rządzi już prawie rok. To, że Ostrołęka się dusi komunikacyjnie od dawna wszyscy wiemy. To, że poprzednicy wszystko w zasadzie skopali, to też wiemy. Na marginesie przebudowa mostu powinna być kompleksowa, a nie ograniczająca jego szerokość przez zostawienie starych podpór. Projekt powinien przewidywać wybudowanie węzła drogowego z prawdziwego zdarzenia. Nikt o tym na etapie projektowania nie pomyślał. W końcówce kampanii samorządowej objawiły się estakady, kiedy prace budowlane już się rozpoczęły.

Umowy z wykonawcami podpisane, roboty w toku. Przecież taki węzeł to inwestycja stosunkowo krótka i lokalizacyjnie w miarę prosta i najtańsza z wszystkich możliwych. Oczywiście stacja benzynowa i McDonald's nie powinny tam stać. Ale lobby, aby tam powstały te obiekty, było bardzo silne. Wiem o tym dobrze, bo z grupą założycieli Ekomeny podjęliśmy wtedy nierówną walkę. Walkę niestety przegraną.

No i co miał zrobić nowy włodarz? Umowy z wykonawcami podpisane, roboty w toku. Ale terenu trochę jeszcze jest. I coś robić trzeba. Jeżeli nie tu, to gdzie i kiedy? Prezydent powinien mieć jakiś plan po roku zarządzania miastem.

Roboty drogowe w samym mieście są też katastrofą. Widać, że firma, która budowała w zasadzie wszystkie drogi w mieście, dostała zadyszki. Można nawet zrozumieć częściowo ich sytuację. Nabrali robót, a tu krach na rynku cen i pracy. I też nowy prezydent musiał mieć ciężką dolę jak wszystko rozgrywać.

Kolejne pytanie to trasy rowerowe w mieście. Przy ulicy Goworowskiej wycięto w zeszłym roku drzewa w związku z projektem trasy pieszo-rowerowej. Przed wyborami przetargu jednak nie ogłoszono. Teraz w jednym z miejsc przed Rondem Profesora Radomskiego leży tylko olbrzymia sterta gruzu. Dlaczego tam leży, to trudno rozstrzygnąć.

Jakie są więc plany ścieżek rowerowych w mieście? Czy są jakieś plany w ogóle?

Drogi w Polsce się poprawiły przez ostatnie 10 lat. Do Warszawy już można dojechać szybko jadąc przez Goworowo  i Ostrów Mazowiecką. Skrót przez Wyszków jest niepotrzebny, ale obwodnice Borawego i  Goworowa by się przydały. Jeszcze parę minut można by urwać. W dobrych godzinach można w dwie godziny być już daleko za Warszawą. Do Wrocławia niewiele ponad cztery godziny. Do Poznania trzy i pół. Niedługo będziemy też szybko w Lublinie, a za kilka lat w Rzeszowie.

Tylko nasz rejon jak zwykle zapóźniony. Taka czarna dziura na mapie Polski.

Stanisław Giżycki

O autorze

Stanisław Giżycki - od wielu lat związany z turystyką i ekologią. Założyciel stowarzyszenia "Ekomena" działającego w Ostrołęce i regionie, przewodnik górski, były pracownik państwowych służb ochrony środowiska, obecnie na emeryturze.

Więcej felietonów w dziale "Krzywym okiem"

Wyświetleń: 14268 komentarze: 32
22.09.2019, 22:01r. Drukuj




Powrót


Teraz @ 22:11, 22.09.2019

IP: 37.30...177

Kopiuj/wklej a co nas to obchodzi?

nieradiomaryjny jest tańszy o 350 zł miesięc ... @ 22:20, 22.09.2019

IP: 37.30...184

A co to za maruda? Idź do prezydenta i pogadaj. Trzeci most źle, obwodnica źle?

Rys @ 23:50, 22.09.2019

IP: 46.134...251

Piszę co pisze w obronie obecnego wlodarza. Sam się pchal na prezydenta i kredyt na to wziął .Mówił że robi to dla miasta i mieszkańców ze ma pomysł na Ostrołęka będzie miodem i mlekiem płynącą .Ostrołęka ma elektrownię a że na mapie drogowej pominięto ją to mieszkańcy są zadowoleni brak tranzytu brak ciężarówek .Czy oto nieszlo .Drogi w Polsce są naprawdę są .Tylko nie autostrady .Piszesz że z warszawy 3.5 H do poznania w piątek po południu czy poniedziałek rano .Droga ekspresowa do Wrocławia jest szybsza .

inwestor @ 04:47, 23.09.2019

IP: 83.28...237

Pominięcie Ostrołęki w planowaniu dróg ekspresowych to odcięcie miasta od inwestycji. Nikt poważny tu nie zainwestuje. Lepiej nawet przy takiej Ostrowi postawić fabrykę, gdyż czas transportu jest podstawą do planowania inwestycji. Szkoda, że rząd o nas zapomniał, a pieniądze popłynęły na Podkarpacie.

Rebeliant Remek @ 07:04, 23.09.2019

IP: 37.30...171

Do rumianego z bólami. Co ma prezydent miasta i samorząd lokalny do inwestycji strategicznych? Może jedynie popierać, kibicować. Jak rumiany za krótki to Pinokio tez po kraju jeździ i obiecuje złote góry. Przypominam, ze w Ostrołęce tez był z obiecankami dla miasta i regionu, tyle tylko, ze w budżecie na rok 2020 nas całkowicie olano. Mówi ci to coś tępy trollu i przyjaciele?

Podróżnik @ 07:25, 23.09.2019

IP: 5.173...254

Tekst mało precyzyjny,wczoraj jechałem do Augustowa, odcinek Stawiska -Szczuczyn
praca wre (nawet w niedzielę), obwodnica Szczuczyna (druga nitka) prawie na ukończeniu.Są to dla nas ostrołęczan kluczowe odcinki dojazdu do Augustowa.

POpodróżnik @ 07:33, 23.09.2019

IP: 176.109...68

wspomniana przez Pana budowa to nie odcinek Stawiski - Szczuczyn a zaledwie tylko Szczuczyn, 7km budowy która wystartowała w październiku. Z czego 1,5km już było wcześniej.

ostroleczak @ 07:55, 23.09.2019

IP: 46.170...1

Via Baltika pierwotnie miała przebiegać obok Ostrołęki. Lecz podlaski ś.p. senator Putra z PiS wylobbował Łomżę. Co robili nasi parlamentarzyści?

oka @ 08:45, 23.09.2019

IP: 176.109...65

Czartoryski i Mamątow nic nie mogą. Zwykli statyści.

Jerzy Brojek @ 09:01, 23.09.2019

IP: 178.235...14

Pozdrawiam Autora artykułu, bo niewątpliwie przybliża nam sporo problemów o których na ogół nie myślimy. Prezydent Łukasz Kulik ma dużo do odrobienia po nieudolnych następcach prezydenta Ryszarda Załuski, i z tego mieszkańcy winni wyciągnąć wnioski, nie tylko przy urnach wyborczych. Jako że "trudno jest być prorokiem we własnym kraju" wierzę, że prezydent Łukasz Kulik przy rozwiązywaniu długofalowych problemów Ostrołęki - skorzysta z nowoczesnej wiedzy wyższych uczelni ( Politechnika Łódzka ) oraz Biur Projektów.
Z poważaniem Jerzy Brojek z Ostrołęki dnia 23 września 2019 roku

U96 @ 09:04, 23.09.2019

IP: 37.47...160

Dla Warszawy dużym wybawieniem byłaby S16 która przejęła by sporą część, a nawet większą część tranzytu w relacjach RU,FIN,EE,LV,LT - UE. Niestety grupka właścicieli pensjonatów, dacz, działek i różnych innych geszeftów podszywająca się pod tzw. "ekologów" uparła się że moje województwo (War-Maz) nie potrzebuje żadnej dobrej drogi a miejscowi nie zasługują na podróżowanie w bezpiecznych warunkach. Tzw. "ekologów" nie wzruszają tysiące zabitych zwierząt i dziesiątki czy setki ludzi zabitych w wypadkach na krętych wąziutkich drogach które standartem podróżowania nawiązują do czasów pruskich. Zastanawiające jest też to że gdy Wisłą płynie szambo w ilości nie spotykanej na tym świecie żadne organizacje "ekooszołomów" nie protestowały przeciwko zaniedbaniom władz Warszawy które doprowadziły do tej prawdziwej katastrofy. Ale gdy próbuje się ucywilizować jakoś najbiedniejszy region tego kraju to są bardzo aktywni, głośni i wszędzie ich pełno. Zastanawiam się na czyim pasku chodzą te wszystkie ekooszołomskie bandy, jedno na pewno jest jasne ze nie kierują się ideałami a są tylko otumanionymi pionkami w politycznych i biznesowych rozgrywkach.

Miodek @ 09:07, 23.09.2019

IP: 83.14...141

RoZpuda? ... jprdl taki z Pana ekolog!

Panie Giżyński, @ 09:49, 23.09.2019

IP: 188.146...144

Rozwiązanie problemów komunikacyjnych Ostrołęki od lat jest gotowe. Wystarczy wejść na Geoportal miasta Ostrołęki i wybrać studium zagospodarowania przestrzennego. Dokończenie obwodnicy i spięcie wszystkich głównych ulic miasta z wylotem do DK61 to jedyne słuszne rozwiązanie. Tu nie ma co myśleć tylko trzeba działać. Podzielić na etapy, robić po 1 km rocznie i za kilka lat będziemy mieli spokój.

MAREK @ 09:54, 23.09.2019

IP: 79.184...246

Po co nam drogi,jak wkrótce będziemy latać dronami !To jest wizjonerstwo naszych włodarzy!

123 @ 09:56, 23.09.2019

IP: 188.146...144

Wracając do DK61 to jej marginalizacja wynika z bardzo kiepskiego dojazdu do S8 w Warszawie (Żerań i Legionowo to kilkadziesiąt niezsynchronizowanych świateł). Droga na Ostrów jest za długa i biegnie przez większe miejscowości więc jedyna nadzieja w Staroście i rozbudowie drogi do Długosiodła.

Stanisław Giżycki @ 11:28, 23.09.2019

IP: 178.213...164

Trochę dyskusji.
Droga S16 potrzebna, bo już pisałem w innym tekście. O obwodnicach Stawisk i Szczuczyna napisałem, że to małe odcinki niewiele dające całości. W marcu była cisza lub prace minimalne. Teraz możliwe, że roboty hulają. Ale to w zasadzie tylko rozbudowa. Nawet jedna nitka już sporo dawała. Jak wspomniałem to niewiele zmienia w ciągłości trasy. Tragiczne jest, że zacięło się na pierwszym odcinku. Ostatni nie jest taki ważny, bo Litwa, Łotwa i Estonia jest jeszcze też w lesie z pracami.
Generalny wniosek podtrzymuję. Wszystkie odcinki będą z opóźnieniem, a szczególnie pierwszy. Ja jeżdżę przez Goworowo Ostrów w niewiele ponad godzinę do Warszawy. Z rozmów wynika, że wielu tak robi. Droga Różan Ostrów jest szybka. Żadne skróty przez Długosiodło nie są już sensowne. Lepiej dłużej, a szybciej. Natomiast droga poza miejscowościami takimi jak Borawe, Żabin i Goworowo dałaby trochę dalszych oszczędności czasowych. Tak więc niech Pan Starosta o tym myśli, Na tym odcinku były już koncepcje, za które ktoś zapłacił. Powiat wyszkowski nigdy nie pałał chęcią współpracy przy drodze z Ostrołęki. Oni mają już i tak blisko.
Co do kopiuj wklej to proszę o przykład.
Pozdrawiam dyskutantów.

Zając Poziomka @ 12:43, 23.09.2019

IP: 37.30...70

Gdzie jest powiedziane, że prom w Teodorowie ma zniknąć po budowie nowego mostu? wassat

Up^ @ 12:44, 23.09.2019

IP: 188.146...144

Różan - Ostrów jest drogą szybką ale nadrabianie 10% dystansu mija się z celem.

Dzony @ 13:32, 23.09.2019

IP: 176.109...137

Dalej wybierajcie złodziei do sejmu! Dla nich i ich rodzin pieniądze są, gwarantuje wam! Co zrobić w takiej sytuacji? Wybrać kogoś spoza układu. Kogo? Dzisiaj wybór jest tylko jeden, Konfederacja. Zamilczana, wyśmiewany, dlaczego? Bo jako jedyni chcą naprawdę coś zmienić, rozliczyć złodziei. W imieniu dobra dla Polski proszę was o głosowanie na nich, jedyna nadzieja dla naszego kraju.

Senator i Poseł @ 13:51, 23.09.2019

IP: 176.109...117

Uważam,że obu Panom należy już podziękować. Obecnie zajmują się pomnażaniem swoich majątków bo o Ostrołęce już zapomnieli. Zdecydowanie od dawna nie robią już nic dobrego dla miasta i regionu. Może czas zainwestować swój głos w kogoś nowego??? A nie w ludzi,którzy uaktywniają się tylko przed wyborami. Byłoby wspaniale,żeby przed końcem kadencji każdy parlamentarzysta opisał w formie jakiegoś informatora co robił i zrobił w trakcie kadencji.

Senator i Poseł @ 13:51, 23.09.2019

IP: 176.109...117

Uważam,że obu Panom należy już podziękować. Obecnie zajmują się pomnażaniem swoich majątków bo o Ostrołęce już zapomnieli. Zdecydowanie od dawna nie robią już nic dobrego dla miasta i regionu. Może czas zainwestować swój głos w kogoś nowego??? A nie w ludzi,którzy uaktywniają się tylko przed wyborami. Byłoby wspaniale,żeby przed końcem kadencji każdy parlamentarzysta opisał w formie jakiegoś informatora co robił i zrobił w trakcie kadencji.

nieradiomaryjny jest tańszy o 350 zł miesięc ... @ 14:21, 23.09.2019

IP: 188.146...72

ostroleczak, spytaj parlamentarzystów z PO i PSL, to za ich czasów zapadła decyzja o poprowadzeniu VIA Balticy przez Łomżę.

filip @ 14:47, 23.09.2019

IP: 31.41...214

do 123 wdać że nie bywasz w Warszawie jadę przez Ostrów jest dalej ale więcej lepszą s8 aa do Ostrowi 40 km i lepsza droga a do Długosiodło 50 i gorsza droga podpowiedieli mnie znajomi i tak juz cały czas o Długosiodle zapomiałem a jade na Ursynów

Zbyszek @ 15:43, 23.09.2019

IP: 77.253...58

Głównym powodem ominięcia Ostrołęki przez Via-Baltica jest stosunek bierny ostrołęckiego PO-PiSu.

Do autora @ 17:32, 23.09.2019

IP: 178.235...102

"Stawisk i Szczuczyna napisałem, że to małe odcinki niewiele dające całości."

Widać że autor jeździ ale palcem po mapie. Obwodnica tylko tych dwóch miejscowości znacznie skraca podróż nie wspominając już o mieszkańcach którzy bez stresu mogą przejść przez ulicę.
Polecam przesiadkę z fotela przy kompie na fotel samochodowy....Więcej widać.

Do autora @ 17:35, 23.09.2019

IP: 31.0...0

Poprosimy o analizę ileż to zrobiło PO PSL przez osiem lat w sprawie Via.
Autor zapomniał że jest projekt międzynarodowy sugerując lokalny charakter.

Więcej obiektywizmu Panie autor.

anty @ 18:58, 23.09.2019

IP: 188.146...130

Więcej optymizmu, jest OK. Wystarczy nazwać węzeł Śniadowo OSTROŁĘKA i już mamy Via Balticę S61 przez naszą szacowną mieścinę

Stanislaw giżycki @ 20:02, 23.09.2019

IP: 178.213...164

To nie jest analiza, kto zrobił lepiej czy gorzej dla tej trasy. Jest to ocena faktów, że rynek się zmienia, ceny rosną, terminy padają. Zawsze mnie raziły fety czyli grupowe wbijanie łopat, przecinanie wstęg. Inwestycje to normalność, a nie czyjeś wielkie sukcesy.
Palcem po mapie też wodzę, ale często jeżdżę i nie zamierzam tego nikomu udowadniać. A Panu upartemu po raz kolejny tłumaczę, że drobne fragmenty zawsze coś poprawiają, ale nie mają wpływu globalnego. Droga Ostrów Łomża jest w fatalnym stanie. Tak więc brak pierwszego odcinka powoduje, że jazda tranzytem jest męką. Dlaczego A1 bez tylko bez obwodnicy Częstochowy jest też męką. Wystarczy tam pojechać we właściwej porze i przekonać się. A co do obiektywizmu, to jeżeli ktoś wyznaję znaną zasadę wg klasyka, że białe jest czarne, to przyznaję nie jestem obiektywny.

Pristol. @ 21:21, 23.09.2019

IP: 178.235...58

Zbyszek @ 15:43, 23.09.2019 via baltica Ostrołęce jest tak potrzebna jak odwiert do środka ziemi.. też zlokalizowany w Ostrołęce.

Tt @ 21:52, 23.09.2019

IP: 188.146...161

Rozpudy????! Autor chce się wypowiadać na tematy ważne nie zaglądając nawet do atlasu.

Mika @ 23:24, 23.09.2019

IP: 5.173...176

Dolina Rospudy nie Rozpudy.

Stanislaw giżycki @ 06:13, 24.09.2019

IP: 178.213...164

Za Rozpudę mogę przeprosić. Cóż nikt nie jest nieomylny. Nazwy geograficzne często mają pisownię specyficzną. Tak więc dla malkontentów będzie albo tylko wodzenie palcem po mapie, albo brak zaglądania do atlasu. Można i bywać w terenie i zaglądać do atlasu i popełnić błąd literowy. Po prostu zdarza się. Co do wpływu Via Baltiki na sprawy ostrołęckię to będzie niezaprzeczalny i dla regionu i dla samej Ostrołęki. Wszelkie ważne drogi decydują zawsze mają znaczenie dla każdego rejonu przez który przechodzą. Wariant wspólnej drogi z ósemką do Ostrowi był optymalny ekonomicznie. Bardziej "sprawiedliwie" byłoby gdy potem przechodziła trochę bliżej Ostrołęki. Ale i tak niewiele by to zmieniło. Ostrołęczan ta droga interesuje tylko w kierunku na Augustów. Te kilka kilometrów nic nie zmieni. Jadąc do Warszawy nie opłaca się cofać i wystarczy dojechać do Ostrowi Maz. Poza tym większość oczekuje, że lobbingiem lokalnym mają zajmować się parlamentarzyści. Oni mają inne zadania. Mają uchwalać mądre prawo, a nie asystować przy podpisywaniu umów, przecinać wstęgi. To nie ich zadania. Tylko, że niestety tego w większości nie rozumieją. I niestety wyborcy też, wybierając ludzi bez przygotowania. No coż, coś się porobiło nie tak, szczególnie w ostatnich latach.