sobota, 19 września 2020 r., imieniny Januarego, Konstancji, Teodora

Reklama   |   Kontakt

Aktualności

W marcu zakończenie budowy MŻW, paczka "Od Al-Kaidy", porwanie trzyletniej Amelki, kradzież autobusu MZK, zwolniony rzecznik ratusza (podsumowanie roku)

Marzec rozpoczął się optymistyczną wiadomością. Zakończyła się budowa Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Nie zabrakło też groźnych sytuacji, takich jak na przykład porwanie trzyletniej Amelki i jej matki. Ponadto dowiedzieliśmy się, że po zmianie władzy w mieście z ostrołęckim ratuszem pożegnał się Wojciech Dorobiński.

Początek marca to przede wszystkim zakończenie budowy Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, przypieczętowanej umową podpisaną 7 marca 2016 roku przez Piotra Glińskiego, reprezentującego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Janusza Kotowskiego, ówczesnego prezydenta Ostrołęki. Klucze do nowo powstałej placówki muzealnej przekazał 1 marca br. przedstawiciel wykonawcy - firmy Budimex z Warszawy. W uroczystym zakończeniu inwestycji wzięli udział m.in. prezydent miasta Łukasz Kulik, premier Mateusz Morawiecki, minister kultury Piotr Gliński. Ministerstwo na budowę ostrołęckiego muzeum pamięci, które powstało w miejscu dawnego carskiego więzienia, przeznaczyło kwotę 35 mln zł.

Reklama Cały kompleks przeszedł całkowitą metamorfozę i odmienił swoje oblicze. Roboty objęły cztery budynki o powierzchni użytkowej ponad 2 tys. metrów kw. i kubaturze prawie 14 tys. metrów sześc. Pomimo zakończenia prac budowlanych, placówka nie jest jeszcze w pełni przygotowana do zwiedzania. Do realizacji pozostała jeszcze wystawa.

Na początku miesiąca poinformowaliśmy również czytelników o groźnie wyglądającej sytuacji w Szkole Podstawowej nr 10 w Ostrołęce. W godzinach porannych do świetlicy placówki podrzucono "paczkę z napisem "Od Al-Kaidy". Zarządzono ewakuację wszystkich osób przebywających w szkole. Powiadomiono też odpowiednie służby. Śledztwo w tej sprawie prowadziła ostrołęcka prokuratura.

- Do Szkoły Podstawowej nr 10 w Ostrołęce przyszedł mężczyzna, który miał ze sobą paczkę. Poszukiwał jednej z nauczycielek ze świetlicy szkolnej. W szkole poinformowano go, gdzie znajduje się świetlica. Mężczyzna z paczką poszedł na świetlicę, zapytał o jedną z nauczycielek. Kiedy okazało się, że nie ma jej jeszcze w pracy, paczkę dał paniom ze świetlicy i powiedział, by przekazać "pani Justynie, że to jest bomba od Al-Kaidy" i wyszedł. Panie ze świetlicy skontaktowały się z adresatką przesyłki. Pani Justyna poinformowała, że nie oczekuje żadnego kuriera - poinformowała nas wówczas Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Reklama Po przeprowadzeniu oględzin pozostawionej paczki okazało się, że w pudełku były buty, które Piotrowi S. dała jego żona, by przekazał je jednej z pań pracujących w świetlicy Szkoły Podstawowej nr 10.

- Piotr S. został przesłuchany w charakterze świadka. Potwierdził, że zostawił przesyłkę na świetlicy w Szkole Podstawowej nr 10. Zaprzeczył by wypowiadał słowa, że jest to "bomba od Al-Kaidy". Wobec aktualnie zebranego materiału dowodowego brak jest podstaw do przedstawienia zarzutów z art. 224a k.k. Piotrowi S. - przekazała prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz.

Podaliśmy też informacje o uprowadzeniu trzyletniej Amelki i jej matki z Białegostoku. Dziewczynka i kobieta zostały odnalezione już następnego dnia przez ostrołęckich policjantów w pobliżu Ojcewa na terenie gminy Troszyn. Zatrzymano dwóch sprawców porwania. Jednym z nich był ojciec dziecka, ujęto go w okolicy wspomnianego Ojcewa, natomiast drugiego koło Ostrowi Mazowieckiej.

W marcu pokusie przejażdżki autobusem MZK bez pasażerów nie mógł oprzeć się 29-letni ostrołęczanin. Mężczyzna na terenie zajezdni przy ul. Kołobrzeskiej w Ostrołęce uruchomił jeden z pojazdów marki Solaris i wyjechał na ulice miasta. Dojechał do ul. 11 Listopada i wjechał na parking w pobliżu bloku numer 7 doprowadzając przy tym do kolizji z zaparkowanym osobowym audi. Mężczyzna zbiegł. Ostrołęccy policjanci szybko jednak go zatrzymali.

Reklama W tym miesiącu z Urzędem Miasta Ostrołęki pożegnał się Wojciech Dorobiński. O swoim rozstaniu z ratuszem poinformował samodzielnie. Do wybranych dziennikarzy wysłał e-mail, w którym napisał, że pracę stracił w trybie dyscyplinarnym. Przez ponad 10 lat kontaktów z mediami wypracował sobie tylko znaną metodę wybiórczych odpowiedzi i kompletnego ignorowania redakcji, które potrafiły być krytyczne wobec ratusza. Dorobiński faworyzował media, które otrzymywały pieniądze z ratusza m.in. za publikację komunikatów i ogłoszeń. Celowo nie zapraszał konkretnych redakcji na wydarzenia organizowane przez miasto czy tak proste sprawy, jak odbiory wyremontowanych ulic, a jego zwierzchnik - były prezydent Janusz Kotowski - w oficjalnym piśmie potrafił napisać, że odmawia dotacji z miejskich pieniędzy ze względu na to, że patronat nad wydarzeniem objęła np. "Moja Ostrołęka".

Więcej:

- Budowa MŻW w Ostrołęce zakończona. Przekazanie kluczy z udziałem premiera i ministra (zdjęcia, wideo)

- Paczka z napisem "Od Al-Kaidy" w SP nr 10. Zarządzono ewakuację (zdjęcia, wideo, aktualizacja)

- Amelka i jej matka odnalezione koło Troszyna!

- Ukradł autobus z zajezdni MZK i jeździł po Ostrołęce! Sprawca już w areszcie (zdjęcia, aktualizacja)

- (Niedo)rzecznik zwolniony dyscyplinarnie

Wyświetleń: 1147 komentarze: 2
21.12.2019, 10:32r. Drukuj




Powrót


tongue @ 13:37, 21.12.2019

IP: 95.49...240

A bomba w 3LO?

comeback @ 21:50, 22.12.2019

IP: 178.235...184

W tym miesiącu z Urzędem Miasta Ostrołęki pożegnał się Wojciech Dorobiński. O swoim rozstaniu z ratuszem poinformował samodzielnie. Do wybranych dziennikarzy wysłał e-mail, w którym napisał, że pracę stracił w trybie dyscyplinarnym. Przez ponad 10 lat kontaktów z mediami wypracował sobie tylko znaną metodę wybiórczych odpowiedzi i kompletnego ignorowania redakcji, które potrafiły być krytyczne wobec ratusza. Dorobiński faworyzował media, które otrzymywały pieniądze z ratusza m.in. za publikację komunikatów i ogłoszeń. Celowo nie zapraszał konkretnych redakcji na wydarzenia organizowane przez miasto czy tak proste sprawy, jak odbiory wyremontowanych ulic, a jego zwierzchnik - były prezydent Janusz Kotowski - w oficjalnym piśmie potrafił napisać, że odmawia dotacji z miejskich pieniędzy ze względu na to, że patronat nad wydarzeniem objęła np. "Moja Ostrołęka".

A co robi obecna władza jak nie to samo