wtorek, 26 października 2021 r., imieniny Ewarysta, Łucjana, Dymitriusza

Reklama   |   Kontakt

Aktualności

Stłuczka podczas egzaminu na prawo jazdy. Nie było policji, pojechali dalej

Do nietypowego zdarzenia doszło podczas egzaminu na prawo jazdy kategorii A w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Ostrołęce. W tył motocykla, którym kierował zdający egzamin, uderzyło auto, którym podróżował egzaminator! Stłuczka, jak wyjaśniają przedstawiciele WORD, była niegroźna i dlatego nie wezwano policji.

O sprawie poinformował nas czytelnik. Do zdarzenia doszło w poniedziałek 27 września br.

Reklama

- Byłem naocznym świadkiem. Jechałem ul. Goworowską od Tobolic w kierunku Ostrołęki. W pobliżu ul. Skrajnej zauważyłem zbliżający się motocykl i pojazd WORD. Oczywiście egzamin. Motocykl zatrzymał się przed skrzyżowaniem, aby ustąpić pierwszeństwa przejeżdżającym pojazdom. dojechał do niego pojazd z egzaminatorem. Kierowca jednak nie zatrzymał się za nim, tylko wjechał w tył motocykla o mało nie wypychając go pod nadjeżdżający pojazd. Nikt nie wysiadł sprawdzić, co się stało, tylko usilnie ruszyli dalej. Czekałem i obserwowałem. Po drodze do WORD mieli jeszcze trzy przystanki na poboczu, ponieważ uderzenie wgniotło tył motocykla, prawdopodobnie błotnik, który ocierał o koło - relacjonuje nasz czytelnik.

Odpowiada Mirosław Augustyniak, kierownik Wydziału Egzaminowania w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Ostrołęce 

Samochód WORD jak i motocykl nie zostały uszkodzone, choć doszło do kontaktu tablicy rejestracyjnej samochodu z tablicą z literą L zamontowaną na motocyklu. Wspornik, na którym była zamontowana tablica z literą L, został podgięty. Dlatego egzaminator sprawdził od razu czy nic się nie stało, wysiadając z samochodu. Następne pojazdy ruszyły, kolejne zatrzymania pojazdów wiązały się ze sprawdzeniem i upewnieniem, czy nic złego się nie dzieje. Sytuacja miała miejsce podczas egzaminu na kat. A, motocykl prowadził zdający, za kierownicą samochodu egzaminacyjnego siedział pracownik techniczny, a obok egzaminator, który przeprowadzał egzamin na kat A. 

Pojazdy były rzeczywiście blisko siebie ze wspomnianych wcześniej względów i z obserwacji drogi wszystko wskazywało na to, że motocyklista z drogi podporządkowanej (ul. Skrajna) wjedzie bez problemów, skręcając w prawo w ulicę Goworowską. I tak by się stało, gdyby nie to, że jakiś kierujący samochodem zrobił manewr wyprzedzania na skrzyżowaniu tych dwóch ulic. Zdający na motocyklu awaryjnie gwałtownie zahamował, natomiast znajdujący się blisko za nim pojazd WORD z egzaminatorem nie zdołał wyhamować, i nastąpił kontakt tablicy rejestracyjnej samochodu z plastikową tablicą z literą L na motocyklu.

Reklama

Zaraz po egzaminie, kierownictwo WORD otrzymało informację, że doszło do opisanej wyżej sytuacji. Oględziny pojazdów potwierdziły brak uszkodzeń, poza podgiętym wspornikiem tablicy z literą L na motocyklu. Nikomu też nic się nie stało. Nie wzywano policji, ponieważ motocykl nie został uszkodzony tak, aby nastąpiło zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Nie ma obowiązku wzywania policji przy kolizji, gdy nie ma osób rannych. Zapewniamy Państwa, że egzaminator i pracownik WORD zachowali się odpowiedzialnie, informując o wszystkim kierownictwo WORD zaraz po egzaminie. Pojazdy nie zostały uszkodzone, nikomu nic się nie stało, a sytuacja jest z kategorii trudnych, jak cały proces egzaminowania, a na motocyklu szczególnie.

Odsłon: 17937 komentarze: 26
08:56, 09.10.2021r. Drukuj




Powrót


Ja już @ 09:32, 09.10.2021

IP: 2a02:a311...99b8

To zdał ten egzamin czy nie?

Adam Grala @ 09:34, 09.10.2021

IP: 5.173...14

"Zdający na motocyklu awaryjnie gwałtownie zahamował, natomiast znajdujący się blisko za nim pojazd WORD z egzaminatorem nie zdołał wyhamować"

Panie Augustyniak a co o takim zdarzeniu mówią przepisy? Niezachowanie bezpiecznej odległości od pojazdu poprzedzającego i doprowadzenie do kontaktu jest WYKROCZENIEM i podlega karze mandatu.

Kolejna kwestia kto pozwolił na kontynuowanie jazdy niesprawnym motocyklem bez uprzedniego zbadania pojazdu na autoryzowanej stacji kontroli pojazdów?
Wg. relacji świadków motocykl został uderzony, więc kto z panów przeprowadzających egzamin był kompetentny do wydania zgody na kontynuowanie jazdy, jeżeli na drodze nie było możliwości dokładnego zbadania stanu technicznego pojazdu?

Osoba zdająca, jako niedoświadczony uczestnik ruchu, poruszając się niesprawnym pojazdem mógł narazić siebie jak i innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo.

Kupta dobre buty @ 09:44, 09.10.2021

IP: 5.173...17

i zapieniczajta po mieście per pedes apostolorum.

Gość @ 10:52, 09.10.2021

IP: 2a00:f41...d0ab

Nieprofesjonalne zachowanie egzaminatora. Odjechali z miejsca kolizji.

Jan @ 11:23, 09.10.2021

IP: 94.254...10

Nic się nie stało więc w czym problem. Kobieta mi stuknęła spadła rejestracja, nic poważnego się nie stało. Rozjechaliśmy się i tyle. Ludzi jakiś demon nienawiści opętał.

Jol @ 11:51, 09.10.2021

IP: 83.6...89

Ładna była ta kobieta?

hahaha @ 11:59, 09.10.2021

IP: 31.1...69

Ja kilka lat temu jak zdawałem na motor też mi wjechali w tył motoru oczywiście egzaminator a raczej jego kierowca, widocznie tak potrafią jeździć. Ja oczywiście zdałem nie było to groźne zdarzenie ale był :) . Na szczęście nikt o tym nie pisał

Do Jan @ 12:00, 09.10.2021

IP: 46.171...50

Czy to była WMA bo mnie też ostatnio taka stuknęła

R @ 12:49, 09.10.2021

IP: 31.61...91

CO ZA GŁUPI NARÓD, JAKBY MOGLI TO W ŁYŻCE WODY POTOPILIBY SIĘ.

Lubijak @ 12:49, 09.10.2021

IP: 83.9...73

Samochodem egzaminacyjnym jadącym za motocyklem jedzie pracownik WORD a obok siedzi egzaminator oceniający egzamin i wydający polecenia osobie egzaminowanej. Czasem tym egzaminatorem jest nawet egzaminator nadzorujący! ;)

Nie zmienia to faktu, że pracownicy WORD doprowadzili do sytuacji bardzo niebezpiecznej.

I teraz wypada zadać pytanie czy osoby przystępujące do egzaminu są ubezpieczone na wypadek zdarzenia drogowego, które może wystąpić podczas egzaminu państwowego ;)

Jlk @ 13:08, 09.10.2021

IP: 94.254...32

Jak mnie obtarl gosc kiedys na parkingu tez nie wzywalem policji. Zaplacil za szkode i tyle.

Musialo by mnie poje.bac zeby tych paja.cy wzywac i potem kilka godzin tracic na te ich pier.doly.

Kkk @ 13:46, 09.10.2021

IP: 5.173...36

No i gdzie tu jest kłopot i po co komu policja przy takim niby wypadku chyba tylko jakiemuś deb ilowi była by potrzebna żeby zapłacić mandat 500 a słuchają moE 50 zl

bbb @ 13:56, 09.10.2021

IP: 37.30...217

Sensacja na pół powiatu,rzeczywiście nie ma ważniejszych spraw.

Ja @ 14:44, 09.10.2021

IP: 185.166...153

Kiedyś na osiedlu centrum widziałem jak panowie z WORD tak byli zajęci rozmową że też brakowało milimetrów jak by wjechali w motocykl

Tommy @ 17:00, 09.10.2021

IP: 2a01:110f...5a89

Psy szczekają a karawana jedzie dalej 😉 Typowe Polaczki pisali te komentarze
co na wszystkim się znają, sami specjaliści od przepisów ruchu drogowego tylko jakoś na drogach tego nie widać. A jeśli chodzi o mały odstęp między motocyklem a pojazdem którym jedzie Egzaminator to specjalnie jest mały bo jakby był większy to zaraz jakiś imbecyl się znajdzie i się wpycha między pojazd egzaminacyjny a motocykl.

Adam Grala @ 18:44, 09.10.2021

IP: 5.173...14

Poproszę zatem o stosowny przepis w prawie o ruchu drogowym mówiący o szczególnych wyłączeniach dla egzaminatorów... ?

Bo moja wiedza prawnicza nie zarejestrowała takowego...

Pojazd egzaminacyjny jest traktowany na równi z innymi uczestnikami ruchu.
W opisanym przypadku egzaminator wykazał się daleko idącą lekkomyślnością czym mógł narazić zarówno uczestnika egzaminu jak i innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia lub spowodowania szkody na mieniu. Egzaminator nie ma uprawnień do stwierdzenia czy pojazd uderzony może kontynuować jazdę, czy nie został uszkodzony mechanizm hamulcowy, napędowy, sterny itp. Z opisu wynika, że uderzenie było silne, gdyż spowodowało przemieszczenie się pojazdu uderzonego. Świadkowie wykluczają zatem stwierdzenie Pana Augustyniaka o rzekomym jedynie dotknięciu.

Tr @ 19:08, 09.10.2021

IP: 95.49...124

Po prostu,sprawę zamietli pod dywan i nie powiadomili policji, w takich sytuacjach to obowiązek jest powiadomić policję panie augustyniak, chociażby sprawdzić stan trzeźwości egzaminatora

Heniek @ 00:05, 10.10.2021

IP: 37.248...138

W Ostrołęce to tylko umieją robić statystyki na egzamin tylko lomza

😂😂😂 @ 01:06, 10.10.2021

IP: 2a00:f41...901

Podobno egzaminator był nawalony jak samolot 😂😂😂

M @ 05:34, 10.10.2021

IP: 31.0...186

Społeczniaków nie brakuje jak widać

noan @ 07:36, 10.10.2021

IP: 37.30...155

Uprzejmie donoszę. Pawka Morozow.

Xl @ 07:51, 10.10.2021

IP: 2a00:f41...3b48

Hi hi hi haaaaaa hi hi 😄😄😄😄🙃
;😂😂

Adam Grala @ 09:31, 10.10.2021

IP: 5.173...14

"Społeczniaków nie brakuje jak widać"

w tym przypadku chyba ludzi dbających o bezpieczeństwo na drodze.
Co nauczył egzaminator tego młodego człowieka? Nauczył, że po kolizji czy tam stłuczce żeby po prostu odjechać bez skontrolowania stanu pojazdu?
Jeżeli osoba zdająca egzamin zdała go z wynikiem pozytywnym, to jest to poświadczenie nieprawdy. Kierowca nie ma prawa kontynuacji jazdy bez uprzedniego sprawdzenia stanu technicznego pojazdu po stłuczce.

Egzaminator powinien być natychmiast zawieszony co najmniej na 3 miesiące i ukarany finansowo.

Obserwator @ 11:27, 10.10.2021

IP: 2a00:f41...b179

Ty Adam, co ty Pierd… jeśli sie tylko lekko dotknęli to nie ma problemu, co kurxa mieli po lawetę dzwonic i na stacje diagnostyczna jechać ?! Chłopie zejdź na ziemie z twoimi teoriami. A Egzaminator wlasnie tego kogos nauczył ze tak ma byc, z jeśli nie ma rannych nie trzeba nikogo wzywać i można sie dogadać, jednak po twoim charakterze można wnioskować ze zaraz po uderzeniu wyjął bys telefon i prosił o wsparcie hahaha

Tommy @ 15:33, 10.10.2021

IP: 2a01:110f...2782

Według niektórych "specjalistów" od BRD którzy pisali powyższe komentarze to po każdej kolizji trzeba wzywać policję i najlepiej nie ruszać pojazdów z miejsca zdarzenia. I potem widać jak dwóch "mądrych inaczej"co się ledwo dotknęli zderzakami blokuje skrzyżowanie narażając na kolizje inne pojazdy. A jak ktoś nie wie to po kolizji nie ma koniecznosci wzywania policji, kogoś karania mandatem ani nawet nie trzeba robić dodatkowych badań technicznych pojazdu. A jeśli chodzi o mądrali którzy piszą komentarze że "egzaminator był nawalony jak samolot" to niech zdają sobie z tego sprawę że w internecie nie są anonimowi i nawet telefon w podostroleckim pipidowie ma swoje IP i za pomówienia mogą się grubo tłumaczyć. Adam Grala jeśli masz kartę rowerową to nie znaczy że zjadłeś wszystkie rozumy i jesteś ekspertem od BRD. Przyjdź do WORDu zdaje chociaż testy na kat. B mniej niż piątym razem to pogadamy. Bo na razie twoj poziom edukacji BRD skończył się dużo poniżej tego gdzie zaczynaja się podstawy na kartę rowerową.

Kaczan @ 21:18, 11.10.2021

IP: 176.109...20

Dogadali się i rozjechali ... do WORD

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia Regulaminu.

Redakcja Mojej Ostrołęki nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów.
Należą one do osób, które je zamieściły.

Powrót