Quantcast

niedziela, 26 czerwca 2022 r., imieniny Jana, Pawła, Miromira

Reklama   |   Kontakt

Aktualności

"Przekręt na miliard". Koalicja Obywatelska o wynikach poselskiej kontroli w sprawie elektrowni C (wideo, aktualizacja)

Politycy Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba i Dariusz Joński zorganizowali konferencję prasową poświęconą nieprawidłowościom podczas budowy porzuconej Elektrowni C w Ostrołęce. - Inwestycja zakończyła się przekrętem na kwotę miliarda trzystu milionów złotych - mówił Joński. 

Dariusz Joński spotkanie z dziennikarzami rozpoczął od przywołania wypowiedzi Andrzeja Dudy i Jarosława Kaczyńskiego. Ubiegający się o fotel prezydenta RP Duda przerwanie budowy elektrowni nazwał zbrodnią. Prezes PiS podczas wizyty w Ostrołęce stwierdził, że przyjdzie taki dzień, gdy budowa bloku się zakończy.

Reklama

- I owszem ona się zakończyła. Zakończyła się szybciej niż Jarosław Kaczyński przewidywał. Zakończyła się gigantycznymi stratami i przekrętem na kwotę miliarda trzystu milionów złotych. Jest pytanie, kto za to zapłacił? Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że zapłaciliśmy my wszyscy w rachunkach za prąd. Każda rodzina dołożyła do tej inwestycji 220 złotych - mówił Joński.

Wyniki poselskiej kontroli

Posłowie przedstawili częściowe wyniki poselskiej kontroli przeprowadzonej w sprawie budowy elektrowni C. Jak mówili politycy - w swoich poszukiwaniach dotarli do wielu instytucji i spółek, aby oszacować poniesione straty.

- Chcemy dziś wam powiedzieć o przekręcie na miliard. Chcemy państwu zaprezentować jak doprowadzono do tego niebywałego przekrętu. W tej sprawie pojawia się bezpowrotna strata, którą oszacowaliśmy z posłem Jońskim na miliard trzysta milionów złotych. Kłamstwa w kampaniach wyborczych, porażający nepotyzm, który dokładnie określiliśmy i zdiagnozowaliśmy. Nieodpowiedzialność, bo inwestowano w blok węglowy prawdopodobnie co również będziemy chcieli wykazać opierając blok na imporcie rosyjskiego węgla - mówił poseł Michał Szczerba.

Reklama

Posłowie mówili, że inwestycja była prowadzona wbrew logice gospodarczej i ekologicznej, ponieważ od dawna było wiadomo, że Unia Europejska odchodzi od węgla.

- Operując konkretnymi kwotami, wydano na blok węglowy Ostrołęka C miliard sześćset, z czego dzisiaj szacujemy z posłem Jońskim w oparciu o tę wielowątkową kontrolę straty bezpowrotne utraconą kwotę miliard trzysta milionów złotych - mówił Joński.

Joński: elektrownią zarządzała osoba, która importowała węgiel z Rosji

Joński wspomniał także o prezesie ostrołęckiej elektrowni Edwardzie S. który został zatrzymany przez CBA w związku zarzutami korupcyjnymi. Według Jońskiego Edward S. importował z Rosji ponad 800 tys. ton węgla.

- Zadziwiające jest to, kto budował elektrownię. Otóż prezesem spółki został najpierw Edward S., który został zatrzymany przez CBA za zarzuty korupcyjne. Ministerstwo powierzyło budowę elektrowni człowiekowi, który wcześniej zajmował się importowaniem ruskiego węgla. Ponad 800 tysięcy ton importował węgla z Rosji - mówił Joński.

Konferencja prasowa z udziałem posłów Koalicji Obywatelskiej odbyła się w czwartek 19 maja. Pełne nagranie konferencji poniżej.

Stanowisko Energi SA

W południe Biuro Prasowe Grupy Energa przesłało do nas stanowisko Energi SA w związku z konferencją posłów Koalicji Obywatelskiej z dn. 19.05.2022.

Informację publikujemy w całości:

Spółka celowa Elektrownia Ostrołęka, której zadaniem było prowadzenie prac związanych z budową bloku węglowego Ostrołęka C, powstała w listopadzie 2009 roku. Pierwszy przetarg, który miał wyłonić wykonawcę bloku węglowego, ogłoszono w połowie września 2011 roku. Zakładano wtedy, że inwestycja zostanie ukończona na przełomie 2016 i 2017 roku, gdy spodziewane były wysokie deficyty energii.

We wrześniu 2012 roku Energa ogłosiła, że projekt zostaje zamrożony. Wynikać to miało m.in. z istotnej zmiany zewnętrznych uwarunkowań, w szczególności wyraźnego pogorszenia warunków oferowanych na rynku finansowym i budowlanym. Do tego czasu, projekt pochłonął ok. 200 mln zł.

Pomimo tego spółka kontynuowała poszukiwanie zewnętrznego inwestora, który zagwarantowałby przedsięwzięciu wymaganą opłacalność i umożliwił jego odwieszenie. Szczegółowe informacje na ten temat jeszcze w kwietniu 2013 roku przekazał ówczesny minister Skarbu Państwa, Mikołaj Budzanowski. Zgodnie z jego odpowiedzią, elektrownia miała być odwieszona przy spełnieniu wspominanego warunku i ukończona do 2019 roku.

Gdyby do tego doszło, w Polsce północno-wschodniej od kilku lat działałoby duże, stabilne źródło konwencjonalne pozwalające na bilansowanie stale rosnącego udziału odnawialnych źródeł energii w krajowym systemie elektroenergetycznym (KSE). Miałoby to miejsce jeszcze przed wprowadzeniem Europejskiego Zielonego Ładu i jego ograniczeń, wyzwań i szans, które determinowały polski sektor energetyczny do dalszej modernizacji i transformacji, a także wykorzystania gazu ziemnego, jako paliwa przejściowego o połowę mniejszej emisyjności niż węgiel kamienny.

Od 2009 roku inwestycja w budowę bloku energetycznego w Ostrołęce nie została nigdy przerwana ani zakończona. W 2016 roku podjęto decyzję o odmrożeniu budowy Ostrołęki C. A w drugiej połowie 2018 roku została podpisana umowa z generalnym wykonawcą inwestycji. Jednostka miała też zakontraktowany na 10 lat węgiel od polskiego wydobywcy.

Na początku 2020 roku projektu podjęto decyzję o zawieszeniu finansowania budowy Ostrołęki C z uwagi na wystąpienie ważnych obiektywnych czynników otoczenia rynkowego - o czym spółka informowała raportem giełdowym. Zmienne warunki wymagały przeprowadzenia szeregu dalszych analiz w tym parametrów technicznych oraz ekonomicznych. Istotnymi okolicznościami znacząco wpływającymi na decyzję o zawieszeniu finansowania projektu były planowane zmiany polityki Unii Europejskiej w odniesieniu do sektora energii elektrycznej, w tym wprowadzenie tzw. Zielonego Ładu, nowa polityka kredytowa Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) wobec sektora elektroenergetycznego. W konsekwencji w lutym 2020 roku zawieszono prace na terenie budowy.

W czerwcu 2020 roku podjęto decyzję o kontynuowaniu inwestycji, ale po konwersji technologii na wykorzystującą spalanie gazu ziemnego do produkcji energii elektrycznej - o czym spółka również poinformowała raportem giełdowym. Kontynuacja projektu w nowej technologii umożliwia, według aktualnych analiz, osiągnięcie rentowności. Warto to podkreślić, aby nie mylić pojęcia dodatkowych kosztów realizacji projektu z potocznym pojęciem straty.

Przypomnieć też należy, że plany budowy bloku węglowego w Ostrołęce do momentu m.in. radykalnych zmian w polityce klimatycznej Unii pozostawały racjonalne biznesowo, a wydatkowanie środków było niezbędne. Polskę czeka stopniowe, ale nieuchronne odłączanie od KSE kolejnych źródeł węglowych - ze względu na ich wiek oraz pogarszającą się wydajność pracy i dyspozycyjność. Towarzyszyć temu będzie systematyczny wzrost krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną - tylko w ciągu bieżącej dekady wzrosnąć może o kilkanaście procent. Skupienie się wyłącznie na rozwoju źródeł odnawialnych, przy uwzględnieniu ich zależności od czynników niepodlegających kontroli (jak np. zmienność pogody czy warunków hydrologicznych), nie pozwoli sprostać temu zapotrzebowaniu bez odpowiedniego wolumenu mocy zainstalowanej w stabilnych źródłach bilansujących. W polskich warunkach i w świetle wymogów unijnej polityki klimatycznej takimi źródłami mogą być jedynie elektrownie gazowe. Oznacza to, że zapotrzebowanie na pracę bloków gazowych będzie wyraźne, co czynić będzie te źródła opłacalnymi. Tym samym budowa bloku gazowo-parowego w Ostrołęce przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa energetycznego kraju oraz utrzymania ciągłości dostaw energii dla północno-wschodnich regionów Polski. Będzie to najbardziej wysunięta w tym regionie kraju elektrownia systemowa.

Przypomnieć też należy, że budowa elektrowni gazowo-parowej jest inwestycją o połowę tańszą, niż bloku węglowego. Co więcej, ostateczne rozliczenie z generalnym wykonawcą projektu węglowego zamknęło się w kwocie niższej, niż pierwotnie zakładano. Przy rozliczaniu projektu węglowego ujęto w niej także realizację infrastruktury, która zostanie wykorzystana przy budowie elektrowni gazowej, co dodatkowo obniża koszt budowy bloku typu CCGT w Ostrołęce.

Spółka przypomina również, że blok gazowo-parowy w Ostrołęce będzie zasilany z wybudowanego już gazociągu transgranicznego Polska-Litwa. Nie jest też prawdą, że "elektrownia będzie zasilana LPG, płynnym gazem z Rosji".

W nawiązaniu do insynuacji posłów Koalicji Obywatelskiej przedstawionych w trakcie konferencji, spółka przypomina, że wspomniany przez nich Edward S. był prezesem Energi Elektrowni Ostrołęka w latach 2007-2009, a spółki Energa Serwis w latach 2011-2013. Jego zatrzymanie nie było związane z budową elektrowni węglowej w Ostrołęce.

Elektrownia gazowo-parowa w Ostrołęce w ramach aukcji głównej rynku mocy na rok dostaw 2026 zakontraktowała ok. 696 MW obowiązku mocowego w ramach 17-letniej umowy. Przez cały czas jej trwania jednostka liczyć może na całościowy przychód wynoszący co najmniej 4,73 mld zł. Pod koniec marca projekt osiągnął też kolejny kamień milowy - CCGT Ostrołęka Sp. z o.o. wydała generalnemu wykonawcy polecenie rozpoczęcia prac (NTP, ang. notice-to-proceed).

Fot. kadr z wideo

Wyświetleń: 15787 komentarze: -
19.05.2022, 11:43r. Drukuj






Powrót