poniedziałek, 15 sierpnia 2022 r., imieniny Marii, Napoleona, Stelii

Reklama   |   Kontakt
TargiPieczywa

Aktualności

Targowisko w Ostrołęce. Na straganach osobliwe towary, a w alejkach rozmowy o życiu, zdrowiu i polityce (zdjęcia, wideo z drona)

Ostrołęckie targowisko zlokalizowane u zbiegu ulic Zawadzkiego i Targowej od lat stanowi alternatywę wobec sklepów i galerii handlowych na zrobienie zakupów, wyszukania towarów w okazyjnych cenach czy przedmiotów oryginalnych i niebanalnych.

Rynek funkcjonuje we wtorki i niedziele, przy czym niedzielne targi są od lat znacznie okazalsze, a i klientów jest tu znacznie więcej. W niedzielę funkcjonuje także giełda samochodowa. Handlować można też w piątki i soboty, ale tylko płodami rolnymi i rękodziełem. Po przekazaniu targowiska w zarządzanie spółce miejskiej OTBS, zaszło tam sporo zmian, handel usystematyzowano i pogrupowano tematycznie, ale klienci szybko się do tej reorganizacji placu przyzwyczaili.

Reklama

Towary pierwszej potrzeby, różności i osobliwości

Na rynek ciągną niemal wszyscy - kobiety i mężczyźni, młodsi i starsi, młodzież i rodziny z dziećmi, mieszkańcy miasta i powiatu. Każdy idzie mając własny cel. A na rynku towarów jest co nie miara. Co tam można znaleźć? Mówią, że na rynku kupisz prawie wszystko - od ubrania i jedzenia, po zabawki, kosmetyki, maści i perfumy, urządzenia i sprzęty wszelakie a nawet meble. Tu wyposażysz mieszkanie - kupisz dywany, kanapy, stoły i krzesła, niebanalne drewniane taborety czy zastawę stołową, wybierzesz obrus na stół czy ceratę z wzorkiem, który wybierzesz spośród dziesiątek wzorów. Zaopatrzysz się w rośliny, sadzonki i kwiaty, świeże warzywa i owoce oraz płody rolne.

Na rynku ubierzesz się od stóp do czubek głowy - są czapki i kapelusze, bielizna, a nawet "stylowe" reformy i ciepłe kalesony, są wyjściowe buty, domowe kapcie i rolnicze gumofilce. Tu kupisz widły, siekierę i maczetę, menażkę i scyzoryk, miotłę i zardzewiały szpadel.

Niezwykłą popularnością cieszy się pchli targ, gdzie obok starego radia w stylu retro, maszyny do pisania i latarki na baterie, znajdziemy opakowanie po dawnym proszku do prania czy mydło, którego dawno nie ma już w produkcji. Pośród starych misek, filiżanek bez kompletu czy używanych sztućców, możemy natknąć się na niezwykłe obrazy, antyczny fotel, prawdziwe kryształy, drewnianego konia na biegunach czy marszałka Piłsudskiego w złotej ramce. A może ktoś zechciałby pęk kluczy do nieznanych drzwi? Jest! Można nabyć! A może ktoś zechce laleczkę z urwaną nogą lub łapkę na muchy? Papierośnicę w starym stylu? A może stylową broszę w wiktoriańskim stylu? Tu jest wszystko, wystarczy uważnie się rozejrzeć, a być może natrafimy na niezwykle cenny, antyczny przedmiot?

Reklama

"Na straganie w dzień targowy, takie słyszy się rozmowy..."

Ale rynek to nie tylko sklep wielobranżowy pod chmurką, ale też miejsce spotkań, dyskusji, a nierzadko i kłótni. To miejsce, gdzie toczą się dyskusje o życiu, problemach egzystencjalnych i naszej codzienności, o pogodzie, polityce i kościele, o zdrowiu i stylu bycia, o naszym mieście i wioskach, o rodzinie i sąsiadach. Na rynku spotkać można ludzi niewidzianych od lat. Niektórzy na rynek przychodzą tylko po to, aby spędzić czas w towarzystwie ludzi, pogadać, rozejrzeć się. To przestrzeń do spotkań, wymiany poglądów, pogaduszek z dawno nie widzianym znajomym, kuzynem czy sąsiadem.

Gdy nadstawisz ucho, dowiesz się, że Darek wciąż pije i awanturuje się z żoną, że Roman zachorował i nawet roku emerytury nie pobrał i poszedł do piachu. W innym miejscu sąsiad pokazał drugiemu, gdzie kupi dobre zanęty na ryby, a przy okazji opowiedział mu, jak to kupił na ryku część do starego motocykla, która była już niemal nieosiągalna. Gdzieś przy siatce dwóch panów zaciekle rozprawia o polityce, a seniorka z osiedla Sienkiewicza mówi znajomej, że przychodzi na rynek, bo tu kupuje najlepsze remedium na uciążliwe żylaki i bolące kolana.

Jedni wychodzą z rynku z torbami pełnymi zakupów, a inni z nową wiedzą, zasłyszanymi plotkami odnowionymi znajomościami. Wrócą tu zapewne za tydzień. Bo dla wielu niedzielna lub wtorkowa wizyta na targowisku to przyzwyczajenie, tradycja, przyjemność, a czasami wręcz obowiązek.

Zobacz zdjęcia:
Targowisko miejskie w Ostrołęce

Więcej zdjęć: Targowisko miejskie w Ostrołęce

Wyświetleń: 25906 komentarze: -
23.07.2022, 10:56r. Drukuj






Powrót