wtorek, 16 kwietnia 2024 r., imieniny Bernadetty, Cecyliana, Kseni

Reklama   |   Kontakt

Aktualności

Lokalne komitety jak partie. Jak przyporządkować kandydatów? (felieton)

Gdyby w wyborach samorządowych nie można było tworzyć lokalnych komitetów, w której z dużych partii zobaczylibyśmy kandydatów na prezydenta Ostrołęki? 

W Ostrołęce działa kilka lokalnych komitetów, jednak nie zawsze jest oczywiste, jakie dokładnie poglądy i idee reprezentują ich członkowie. Ograniczenie możliwości startu wyłącznie pod sztandarami dużych partii politycznych mogłoby teoretycznie ułatwić wyborcom dokonanie świadomego wyboru, eliminując niepewność związaną z mnogością lokalnych inicjatyw.

Reklama

Rozważając tę perspektywę, pojawia się pytanie: które z ogólnopolskich ugrupowań najlepiej odzwierciedlałyby aspiracje i plany osób ubiegających się o urząd prezydenta Ostrołęki? Ta zmiana w sposobie myślenia o wyborach samorządowych pozwala lepiej rozeznać się w poglądach lokalnych polityków, którzy w kampanii skupiają na lokalnych problemach, pomijając kwestie ideologiczne i problemy, którymi zajmują się ogólnopolskie partie polityczne.

Postanowiłem podjąć trud przyporządkowania kandydatów na prezydenta Ostrołęki do partii politycznych. Oczywiście jest to moje subiektywne odczucie, ponieważ nie pytałem żadnego z nich o to, z której partii wystartowaliby, gdyby musieli. Wziąłem pod uwagę ich dotychczasową działalność oraz ludzi, którymi otaczają się w swoich komitetach.

Co wyszło z moich przemyśleń? Gdyby kandydaci na prezydenta Ostrołęki startowali z dużych partii politycznych, mielibyśmy jednego kandydata Nowej Lewicy, dwóch z Koalicji Obywatelskiej, dwoje z Prawa i Sprawiedliwości oraz jedną kandydatkę Trzeciej Drogi. Żadnego kandydata nie miałaby Konfederacja.

Przyporządkowanie lokalnych polityków do partii może pomóc lepiej zrozumieć, jakie wartości i polityki mogą być reprezentowane przez poszczególnych kandydatów. Istotne jest również, który z nich może lepiej lub gorzej współpracować z obecnym rządem, co nie jest bez znaczenia w kontekście wielomilionowych rządowych dotacji dla samorządu.

Nowa Lewica

Łukasz Kulik to obecny prezydent Ostrołęki. Do samorządu dostał się z własnego komitetu Ostrołęka dla Wszystkich, ale w przeszłości był związany z lewicą. Jego poglądy oceniam jako centrolewicowe, a barwy dużej partii najbardziej mu odpowiadające to Nowa Lewica.

Koalicja Obywatelska

Paweł Niewiadomski to świeża krew w lokalnej polityce. Do samorządu dostał się z komitetu Nasza Ostrołęka. Jego członkowie od lat prezentują umiarkowanie liberalne poglądy bliskie Platformie Obywatelskiej i właśnie logo tej partii najbardziej pasuje do Niewiadomskiego.

Adam Kurpiewski to od lat członek Platformy Obywatelskiej. Tu nie ma wątpliwości, że samorządowiec chce realizować polityczne plany partii Donalda Tuska, czyli Koalicji Obywatelskiej. Wielokrotnie wspominał o tym również w trwającej kampanii wyborczej.

Reklama

Prawo i Sprawiedliwość

Mariusz Mierzejewski do rady miasta dostał się z komitetu Bezpartyjne Miasto Ostrołęka. Przez lata był związany z Prawem i Sprawiedliwością i w takich barwach widzę go w sytuacji, gdyby musiał startować pod szyldem partii politycznej. Także współpracownicy z jego komitetu mają prawicową przeszłość.

Ewa Żebrowska-Rosak to członkini Prawa i Sprawiedliwości. W kampanii wyborczej startuje z własnego komitetu Koalicja dla Ostrołęki, ale często podkreśla, że członkowie PiS to jej przyjaciele. PiS w Ostrołęce nie wystawił swojego kandydata na prezydenta. Partia Jarosława Kaczyńskiego popiera kandydaturę Ewy Żebrowskiej-Rosak. Także na konwencji pojawili się politycy partii Jarosława Kaczyńskiego, dlatego logo właśnie tej partii pasuje do Ewy Żebrowskiej-Rosak najlepiej.

Trzecia Droga

Anna Truszkowska-Aptacy jest członkinią partii Polska 2050 Szymona Hołowni. Od początku jej poglądy są zgodne z tym, co mówi sam Hołownia. Zbieżna z partyjną linią jest również nazwa komitetu Ostrołęka na Pokolenia, wskazująca na odległy horyzont i szerokie działania. Warto jednak dodać, że lokalny komitet powstał jako koalicja lewicy, PSL i właśnie Trzeciej Drogi.

Powyższe przyporządkowanie to moje subiektywne odczucia, wynikające z tego, że znam osobiście wszystkich kandydatów na prezydenta Ostrołęki.

Czy taki system przyporządkowywania kandydatów do dużych partii politycznych sprawiłby, że wybory byłyby bardziej przewidywalne i zrozumiałe dla wyborców? A może wartość lokalnych komitetów leży właśnie w ich zdolności do przekraczania schematów wielkiej polityki? Zapraszam do dyskusji.

O autorze

Krzysztof Chojnowski - redaktor naczelny "Mojej Ostrołęki"

Więcej felietonów w dziale Mało obiektywnie.

Wyświetleń: 5933 komentarze: -
16:19, 01.04.2024r. Drukuj